Od czasu do czasu w mediach społecznościowych pojawiają się drastyczne nagrania przemocy czy upokarzania ludzi. Choć wielu użytkowników omija je bez zatrzymywania się, są też tacy, którzy oglądają je z ciekawością. Co sprawia, że takie treści przyciągają uwagę i jakie mogą mieć konsekwencje – zwłaszcza dla młodych osób? O psychologicznych mechanizmach stojących za tym zjawiskiem rozmawiamy z psycholożką, Karoliną Dzięgielewską-Mastalerz.Oglądanie drastycznych treści w internecie daje widzowi poczucie bezpieczeństwa, ponieważ jest on jedynie obserwatorem i w każdej chwili może przerwać oglądanie Dla części osób takie materiały są sposobem na dostarczenie sobie silnych emocji i pobudzenia, których na co dzień mogą nie odczuwać Mechanizm oglądania drastycznych nagrań bywa podobny do schematu uzależnienia: pojawia się napięcie i pobudzenie, a po zakończeniu filmu – ulga U dzieci i nastolatków skutki mogą być poważniejsze, ponieważ ich mózg i system regulacji emocji wciąż się rozwijają Ważne jest, aby rodzice interesowali się tym, co ich dzieci oglądają w internecie, rozmawiali z nimi o trudnych treściach i dbali o bliską relację
Przemoc seksualna w dzieciństwie ma ogromne konsekwencje dla zdrowia psychicznego. Najnowsze badania wskazują, że może przyczyniać się do rozwoju poważnych zaburzeń psychicznych, w tym schizofrenii. Co dokładnie wiemy na ten temat?
Narodowy Fundusz Zdrowia włącza się w tegoroczną kampanię „Dzieciństwo bez Przemocy”, która właśnie ruszyła w całej Polsce. Partnerstwo instytucji publicznej z organizacjami pozarządowymi ma zwiększyć zasięg i siłę oddziaływania działań, a stawką jest bezpieczne dzieciństwo milionów najmłodszych Polek i Polaków.Kampania trwa od 6 października do 19 listopada 2025 r. i obejmuje działania edukacyjne w szkołach, przychodniach oraz w InternecieCo roku z powodu przemocy domowej życie traci około 30 dzieci w PolsceNFZ zapowiada szeroką kampanię informacyjną w placówkach ochrony zdrowia oraz szkolenia personelu medycznego w zakresie wczesnego wykrywania przemocy
Mobbing to nie tylko złośliwe komentarze czy krzywe spojrzenia. To długotrwałe nękanie i zastraszanie, które może przewrócić życie pracownika do góry nogami i pozostawić trwałe ślady w jego zdrowiu psychicznym oraz fizycznym. Choć świadomość społeczna rośnie, najnowsze raporty pokazują, że problem wciąż pozostaje poważny, a wielu pracowników woli odejść z pracy, niż walczyć o swoje prawa.• Na czym polega mobbing i czym różni się od zwykłego konfliktu w pracy• Jak duża jest skala problemu w Polsce – statystyki i najnowsze badania• Konsekwencje zdrowotne mobbingu – co dzieje się z ofiarami• Dlaczego pracownicy wolą odejść niż walczyć o swoje prawa
Placówki medyczne, które powinny być ostoją bezpieczeństwa, coraz częściej stają się miejscem agresji ze strony pacjentów. Zjawisko to, niegdyś przemilczane, dziś jest nagłaśniane, zmuszając środowisko medyczne do stanowczej reakcji. Artykuł powstał na podstawie rozmowy Ewy Basińskiej (Pacjenci.pl) z Urszulą Szybowicz – prezeską i założycielką fundacji “Nie widać po mnie”, wspierającej medyków w kryzysie psychicznym.• Agresja wobec medyków, w tym ataki fizyczne i słowne, jest niestety codziennością, często nasilaną przez substancje odurzające• Fatalne przypadki ataków na ratowników i lekarzy przekroczyły granice tolerancji, zmuszając środowisko do głośnego wołania o wsparcie• Brak bezpieczeństwa medyków bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo pacjentów i jakość świadczonej opieki
W ostatnim czasie w mediach pojawiło się wiele informacji na temat złego traktowania dzieci w żłobkach i przedszkolach. W Drobinie opiekunki szarpały kilkulatki i zamykały je za karę w toalecie, w Legionowie obrażały i straszyły, nie przebierając przy tym w słowach, podobnie działo się w placówce w Bydgoszczy. By prawda wyszła w końcu na jaw, rodzice musieli uciekać się do takich sposobów, jak potajemne nagrywanie nauczycielek. To straszne, kiedy małe i kompletnie bezbronne dzieci są krzywdzone, kiedy się nimi pomiata. O tym, jak rozpoznać, że dziecku w placówce dzieje się coś złego, rozmawiam z psycholożką, Jagodą Buczyńską-Kozłowską.