Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Zmarła Katarzyna Wolińska. Influencerka cierpiała na rzadką chorobę
Marta Uler
Marta Uler 12.11.2025 13:45

Zmarła Katarzyna Wolińska. Influencerka cierpiała na rzadką chorobę

Zmarła Katarzyna Wolińska. Influencerka cierpiała na rzadką chorobę
Katarzyna Wolińska była znana w internecie jako „Pudel i ja”.Fot. Facebook/Katarzyna Wolińśka

Zmarła Katarzyna Wolińska, znana w internecie jako „Pudel i ja”. Była influencerką, aktywistką i jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób z niepełnosprawnością w polskich mediach społecznościowych. Od lat chorowała na niezwykle rzadkie schorzenie – Zespół Jadassohna – oraz raka tarczycy. Rodzina poinformowała o jej śmierci w poruszającym wpisie i zwróciła się do fanów z ważną prośbą.

  • Zmarła 7 listopada 2025 roku po długiej walce z chorobą
  • Miała ogromny wpływ na postrzeganie osób z niepełnosprawnościami
  • Od 15. roku życia poruszała się na wózku inwalidzkim
  • Chorowała na Zespół Jadassohna i raka tarczycy
  • Pogrzeb odbędzie się 14 listopada w Warszawie

Odeszła „Pudel i ja” – poruszające pożegnanie bliskich

W sobotę, 8 listopada 2025 roku, na profilu Katarzyny Wolińskiej pojawiła się wiadomość, która wstrząsnęła jej obserwatorami. 

„Kochani, z głębokim smutkiem informujemy, że nasza Kasia odeszła wczoraj w nocy 07.11.2025 po ciężkiej walce, w wielkim bólu i cierpieniu. Pogrzeb Kasi odbędzie się w piątek 14.11 o godzinie 11 w kościele św. Ewangelisty Łukasza, ul. Sprawna 9 w Warszawie” – przekazała rodzina.

Bliscy poprosili, by uczestnicy pogrzebu nie przynosili wielu kwiatów.

„Rodzina zwraca się z prośbą do uczestników pogrzebu, aby ograniczyć ilość kwiatów, ponieważ miejsce spoczynku Kasi będzie w kolumbarium” – napisano w oświadczeniu.

Wiadomość błyskawicznie obiegła sieć. W komentarzach pod postem pojawiły się tysiące kondolencji i wspomnień. Fani i znajomi podkreślali, że Kasia była „światłem dla innych”, „nauczyła ludzi odwagi” i „pokazała, jak żyć mimo bólu”.

Przeczytaj też: 3 typowe objawy raka tarczycy. Zwróć na nie uwagę

„Nie chcę, żeby moje choroby kojarzono z bólem”

Katarzyna Wolińska była osobą, która nie bała się mówić o swojej niepełnosprawności. Chorowała od dziecka – Zespół Jadassohna zdiagnozowano u niej, gdy miała trzy lata. Schorzenie objawiało się m.in. asymetrią twarzy, łamliwością kości oraz problemami z sercem, nerkami i płucami. W wieku 15 lat musiała zacząć poruszać się na wózku inwalidzkim.

„Najtrudniejszy okazał się brak samodzielności. 90 procent rzeczy, które sobie zaplanowałam, nie mogłam zrobić” – wspominała w rozmowie z Wysokimi Obcasami

Mimo to nie traciła pogody ducha. Wyróżniał ją czarny humor i ogromny dystans do siebie. Żartowała, że „lekarze patrzą na nią jak na Marsjanina”, a po śmierci będzie „miotać piorunami z nieba — szczególnie w partnera, który nie lubi psów. O swojej chorobie mówiła wprost, ale nigdy nie pozwalała, by ją definiowała. 

„Wolę, żebyśmy moich chorób nie kojarzyli wyłącznie z bólem. Mnie podarowały jeszcze siłę i rozum” — mówiła w jednym z wywiadów.

Na swoim profilu „Pudel i ja” (lub „Pudelija”) pokazywała codzienne życie z niepełnosprawnością – rehabilitację, codzienne wyzwania, a także relację z psem asystującym. To właśnie od niego wzięła się nazwa profilu – jej pudel był pierwszym w Polsce psem tej rasy z oficjalnym certyfikatem psa asystującego. Zazwyczaj są to bowiem labradory lub golden retrievery.

Przeczytaj też: Od października 2025 r. zmiany w orzekaniu o niepełnosprawności. Dla wielu koniec z komisją

Zespół Jadassohna – choroba, z którą Katarzyna żyła od dziecka

Zespół Jadassohna, na który cierpiała Katarzyna Wolińska, to niezwykle rzadkie schorzenie genetyczne o nie do końca poznanym mechanizmie. Powoduje zmiany w strukturze skóry, układu kostnego i narządów wewnętrznych. Objawy różnią się w zależności od pacjenta – mogą obejmować deformacje kości, problemy z układem oddechowym, sercem, a także zaburzenia wzrostu.

U Katarzyny choroba przybrała wyjątkowo złożoną postać. Lekarze z całego świata interesowali się jej przypadkiem. „

Czułam się jak gwiazda. Nieważne, że nie z tego powodu, z którego chciałam” — mówiła z charakterystycznym dla siebie humorem. 

Z czasem przeszła też przez leczenie raka tarczycy, o czym mówiła otwarcie, dając siłę innym osobom zmagającym się z chorobami przewlekłymi. Jej historia była przykładem odwagi i determinacji. Wolińska udowadniała, że można żyć pełnią życia mimo ograniczeń. Jak sama pisała: 

„Nie mogłam biegać? Codzienność. Noga w gipsie? Normalka. Ale serce zawsze miałam sprawne”.

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
small talk
Samotność zabija tak jak papierosy? Ekspertka wskazuje zaskakująco prosty ratunek
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Lekarze tracą PWZ
Naczelna Izba Lekarska wygasza uprawnienia medykom bez znajomości języka polskiego
Zdrowie właścicieli psów
Naukowcy z Washington State badali wpływ psów na serce. Zaledwie 12 minut ratuje przed stresem
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: