Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Strefa lekarzy > Koniec z leczeniem muchomorem i bioprądami. Rząd uderza w „cudowne” terapie
Ewa Basińska
Ewa Basińska 14.05.2026 06:52

Koniec z leczeniem muchomorem i bioprądami. Rząd uderza w „cudowne” terapie

Koniec z leczeniem muchomorem i bioprądami. Rząd uderza w „cudowne” terapie
Konferencja minister zdrowia i ekspertów w sprawie lex Szarlatan Fot. Canva/Ewa Basińska

Rada Ministrów przyjęła przełomowy projekt nowelizacji ustawy, znany jako „Lex Szarlatan”. Nowe przepisy mają ukrócić proceder żerowania na ludzkim nieszczęściu przez osoby oferujące pseudomedyczne terapie. Za wmawianie chorym na raka, że wyleczą ich wyciągi z grzybów lub fale elektromagnetyczne, będą teraz grozić kary sięgające nawet miliona złotych. Projekt „Lex Szarlatan” to odpowiedź na coraz agresywniejsze metody naciągaczy, którzy wykorzystują media społecznościowe i strach pacjentów, by zarabiać na ich tragedii. 

  • Koniec z oszustwami: Lex Szarlatan ukróci leczenie raka muchomorem i szkodliwymi bioprądem
  • Kary do miliona zł: Wysokie grzywny za agresywne manipulacje i żerowanie na chorych
  • Ochrona pacjenta: Szybkie usuwanie pseudomedyków z sieci i walka z dezinformacją

Manipulacja „ostatnią deską ratunku”

Szarlatani najczęściej celują w osoby w najtrudniejszej sytuacji życiowej – pacjentów onkologicznych oraz rodziców chorych dzieci. Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, podkreśla, że metody oszustów przypominają te stosowane w piramidach finansowych. 

- Pacjenci w tragicznych okolicznościach chwytają się każdej nadziei, co cynicznie wykorzystują pseudomedyczni oszuści. Stosują oni daleko idącą manipulację, a ich działania to żerowanie na cierpieniu innych - mówi Chmielowiec. 

Rzecznik przytoczył drastyczne przykłady: od „leczenia” raka metodami, za które prokuratura postawiła już zarzuty, m.in. Oskarowi D. znanemu w internecie „ekspertowi” oferującemu terapie na nowotwory, po terapie paramedyczne takie jak badanie żywej kropli krwi, wyciągi z muchomora czy tzw. EMOZ, czyli terapia własnym sygnałem elektromagnetycznym. Do tej pory, jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta urzędnicy mieli związane ręce. Mogli jedynie zawiadomić prokuraturę. RPP podał, że mimo zgłoszenia 46 takich przypadków, wszystkie skończyły się fiaskiem z powodu braku twardych dowodów na wyrządzoną krzywdę. 

Czas na wagę złota. Tragedie w onkologii

Dla pacjenta z nowotworem każda zwłoka może oznaczać wyrok śmierci. Prof. Anna Raciborska z Instytutu Matki i Dziecka zwraca uwagę, że w onkologii dziecięcej dezinformacja jest dosłownie - zabójcza. 

- Dzieci chorują i umierają bardzo szybko, dlatego w tym obszarze czas jest bezcenny. Widziałam pacjentów, którzy przez porzucenie standardowych, sprawdzonych metod leczenia na rzecz pseudoterapii, bezpowrotnie tracili szanse na wyzdrowienie – alarmuje prof. Raciborska.  

Podobne doświadczenia przytacza prof. Jacek Jassem, który zaznacza, że oszuści posługują się „językiem pseudonauki”, który brzmi mądrze i wiarygodnie dla laika. Wspomniał tragiczny przypadek sześciolatka z białaczką, którego rodzice zamiast do szpitala, zaprowadzili do znachora oferującego nieistniejące witaminy. Dziecko zmarło, mimo że współczesna medycyna leczy tę chorobę w 90% przypadków. 

Milionowe kary dla pseudomedyków

Nowe przepisy dają Rzecznikowi Praw Pacjenta wreszcie skuteczne narzędzia. Będzie on mógł wydawać natychmiastowe decyzje o wstrzymaniu szkodliwych praktyk oraz publikować ostrzeżenia przed konkretnymi „uzdrowicielami”. Finansowy bat na oszustów jest równie dotkliwy. Kary za naruszanie zbiorowych praw pacjenta mogą wynieść nawet do 1 mln zł. 

Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że celem nie jest walka z odmiennymi opiniami, ale ochrona życia. 

- Zależy nam na wzmocnieniu zaufania do instytucji zdrowia i nauki. Pacjent nie może być wprowadzany w błąd w tak kluczowej kwestii, jaką jest jego bezpieczeństwo – powiedziała minister zdrowia, a wiceminister Katarzyna Kęcka dodała, że to przede wszystkim walka z wszechobecną dezinformacją, która zakorzeniła się w sieci. 

Edukacja zamiast prostych odpowiedzi

Dlaczego szarlatani wciąż znajdują klientów? Zdaniem prof. Urszuli Religioni, Zastępcy Dyrektora Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, ludzie instynktownie szukają prostych odpowiedzi na skomplikowane problemy medyczne. Dezinformacja bazująca na lęku rozprzestrzenia się w internecie znacznie szybciej niż rzetelne fakty naukowe. 

- Nasza reakcja musi być wielopoziomowa. Musimy edukować najmłodsze pokolenia, by uodpornić je na manipulacje, i wspólnie jako instytucje publiczne reagować na fałsz obecny w sieci - podsumowuje prof. Religioni. 

Rządowy projekt jasno oddziela medycynę od usług takich jak joga, zielarstwo czy masaż. Te pozostają legalne, dopóki nie udają, że leczą ciężkie schorzenia i nie zniechęcają do wizyty u lekarza – jak zapewnia ministerstwo. To na razie projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Teraz trafi do sejmu. 

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
small talk
Samotność zabija tak jak papierosy? Ekspertka wskazuje zaskakująco prosty ratunek
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Szpital w Aleksandrowie Kujawskim
Pacjenci bez opieki na dwóch oddziałach. NFZ nałożył 134 tys. zł kary
Okulista
350 zł dopłaty do okularów z NFZ. Od 2026 roku ten dokument wypisze nie tylko okulista
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: