Ból głowy, karku lub szczęki może mieć źródło w jamie ustnej. Pomaga fizjoterapia stomatologiczna
Przewlekłe bóle głowy, sztywność karku, przeskakiwanie w stawie skroniowo-żuchwowym czy zaciskanie zębów podczas snu to dolegliwości, z którymi pacjenci rzadko trafiają w pierwszej kolejności do gabinetu stomatologicznego. Tymczasem narząd żucia tworzy skomplikowany układ połączeń mięśniowych i stawowych, wpływających na funkcjonowanie całej górnej części ciała. Coraz większą rolę w diagnozowaniu oraz leczeniu tych zaburzeń odgrywa fizjoterapia stomatologiczna, stanowiąca również wsparcie dla ortodoncji i protetyki.
- Ból głowy, skroni i karku może wynikać z zaburzeń pracy stawów skroniowo-żuchwowych oraz napięcia mięśni
- Fizjoterapia stomatologiczna wspomaga leczenie ortodontyczne, protetyczne i chirurgiczne jamy ustnej
- Skuteczne leczenie bruksizmu wymaga połączenia terapii manualnej z ćwiczeniami oraz zmianą nawyków w domu
Ból głowy od zaciskania zębów
Prawidłowa praca narządu żucia zależy od zębów, stawów, mięśni i tkanek twarzy oraz szyi. Gdy pojawiają się przeciążenia, ból promieniuje do ucha, skroni lub karku. Sygnałami ostrzegawczymi są też trzaski w stawach i trudności z otwieraniem ust.
- Układ stomatognatyczny nie składa się wyłącznie z zębów. To połączony system obejmujący stawy, mięśnie, powięzi, język, okolice czaszki i odcinek szyjny kręgosłupa. Dlatego problem odczuwany jako ból zęba, ucha czy skroni może mieć komponent mięśniowy lub stawowy. Zadaniem fizjoterapeuty jest ocena funkcji całego tego obszaru, a nie leczenie pojedynczego objawu w oderwaniu od jego możliwych przyczyn – wyjaśnia mgr Marcin Fryś, fizjoterapeuta stomatologiczny z krakowskiej kliniki Loftdent.
Wielu pacjentów ignoruje pierwsze zwiastuny problemu, przyjmując ból za codzienną normę.
- Pacjenci często przez długi czas ignorują sygnały ostrzegawcze. Przyzwyczajają się do tego, że rano mają zmęczoną żuchwę, podczas jedzenia boli ich skroń, a przy ziewaniu muszą uważać, ponieważ staw przeskakuje. Tymczasem są to informacje o przeciążeniu albo zaburzeniu funkcji. Im wcześniej ocenimy mechanizm problemu, tym łatwiej zaplanować postępowanie zachowawcze i ograniczyć utrwalanie nieprawidłowych wzorców ruchowych – mówi fizjoterapeuta stomatologiczny Marcin Fryś.
Bruksizm to coś więcej niż nocne zgrzytanie zębami
Bruksizm przejawia się nie tylko nocnym zgrzytaniem zębami, ale również ich nawykowym zaciskaniem w ciągu dnia pod wpływem stresu. Tu może pomóc terapia manualna. Rozluźnia ona przeciążone tkanki, jednak stała zmiana wymaga zaangażowania chorego.
- W terapii nie chodzi wyłącznie o rozluźnienie mięśnia żwacza. Jeżeli po zabiegu pacjent wraca do wielogodzinnego zaciskania zębów, wysuwania głowy przed ekranem i utrzymywania napięcia, efekt będzie krótkotrwały. Potrzebujemy połączyć pracę manualną z edukacją, zmianą nawyków i ćwiczeniami, które pacjent jest w stanie wykonywać samodzielnie – podkreśla fizjoterapeuta Loftdent.
Wsparcie dla aparatów ortodontycznych i leczenia protetycznego
Fizjoterapia ułatwia przygotowanie do leczenia ortodontycznego i protetycznego. Zmiana ustawienia zębów zachodzi w obrębie działającego układu mięśniowo-stawowego, dlatego warto wcześniej usunąć ograniczenia ruchomości żuchwy.
- Przed rozpoczęciem leczenia ortodontycznego warto wiedzieć, czy żuchwa porusza się swobodnie, czy pacjent nie odczuwa bólu i czy mięśnie nie kompensują istniejącego problemu. Fizjoterapia nie zastępuje diagnostyki ortodontycznej i nie decyduje o ustawieniu zębów. Dostarcza jednak informacji o funkcji, które mogą być ważne przy planowaniu całego procesu – tłumaczy Marcin Fryś.
Zabiegi wspomagają również adaptację organizmu do nowych koron, mostów czy prac implantologicznych.
Jak wygląda diagnoza i leczenie w gabinecie fizjoterapeuty?
Pierwsza wizyta opiera się na wywiadzie medycznym oraz badaniu symetrii ruchu żuchwy, napięcia mięśni i postawy ciała.
- Pierwsza konsultacja nie służy temu, żeby od razu zastosować jak najwięcej technik. Najważniejsze jest ustalenie, które struktury są wrażliwe, jaki ruch prowokuje objawy, co pacjent robi swobodnie, a gdzie pojawia się ograniczenie. Dopiero na tej podstawie możemy zbudować terapię odpowiadającą rzeczywistemu problemowi – mówi fizjoterapeuta stomatologiczny.
Program leczenia łączy techniki manualne z ćwiczeniami oraz zmianą szkodliwych nawyków, takich jak podpieranie brody czy obgryzanie przedmiotów.
-Terapia wykonywana w gabinecie jest tylko częścią procesu. Równie ważne jest to, co pacjent robi pomiędzy wizytami. Krótkie, precyzyjnie dobrane ćwiczenia i zmiana kilku codziennych nawyków często mają większą wartość niż intensywna praca raz w tygodniu bez kontynuacji w domu – tłumaczy Marcin Fryś.