Wyszukaj w serwisie
choroby profilaktyka choroby cywilizacyjne zdrowie psychiczne żywienie zdaniem lekarza uroda i pielęgnacja
Pacjenci.pl > Zdrowie > Boli Cię głowa nawet po wypiciu małej ilości wina? Naukowcy odkryli przyczynę
Piotr Cieciuch
Piotr Cieciuch 25.11.2023 19:49

Boli Cię głowa nawet po wypiciu małej ilości wina? Naukowcy odkryli przyczynę

ból głowy
canva

Odczuwanie bólu głowy po wypiciu niewielkiej ilości czerwonego wina jest często występującą dolegliwością. Wbrew pozorom nie jest oznaką tzw. słabej głowy ani kaca. Naukowcy z University of California odkryli, co jest przyczyną. Okazuje się, że powodem jest jeden ze składników napoju!

Ból głowy po wypiciu wina. Dlaczego występuje?

Badacze z Uniwersity of California odkryli, dlaczego niektórzy z nas odczuwają ból głowy, nawet po wypiciu niewielkiej ilości czerwonego wina. Przyczyną jest prawdopodobnie związek zawarty w czerwonych winogronach, a dokładniej flawonol – kwercytyna.

Flawonol występuje naturalnie w czerwonych winach. Z jego powodu jednak może dojść do zaburzenia metabolizmu, którego skutkiem będzie gromadzenie się toksyn, powodujące ból głowy.

Projekt bez nazwy - 2023-11-25T193411.479.png

Stosujesz paracetamol na ból głowy? Bądź ostrożny! Może uszkodzić serce i nerki!

Drogie wino jest bardziej szkodliwe?

Jeden z naukowców prowadzących badanie powiedział zaskakujący fakt dotyczący wina:

Tanie odmiany winorośli uprawiane są na winoroślach o dużych koronach i dużej liczbie liści, co sprawia, że dociera do nich mniejsza ilość słońca. Z kolei wysokiej jakości winogrona pochodzą z upraw o mniejszej liczbie liści” – powiedział prof. Andrew Waterhouse.

Prof. Waterhouse dodał, że osobom odczuwającym ból głowy po wypiciu wina paradoksalnie bardziej zaszkodzić mogą droższe wina. Nie jest to jednoznaczne z tym, by, zamiast nich pić tanie wina.

Jednak w świecie nauki obecność skrajnie różnych opinii nie powinna nikogo dziwić. Prof. Roger Corder, ekspert w dziedzinie terapii eksperymentalnych na Uniwersytecie Queen Mary w Londynie twierdzi inaczej – on z kolei uważa, że to właśnie tańsze wina bardziej przyczyniają się do powstawania bólu głowy. Tanie czerwone wina mogą z kolei mieć więcej szkodliwych dodatków.

Zagrożeniem mogą być również konserwanty

Istnieje więcej teorii dotyczących wpływu wina na ból głowy. Według naukowców przyczyną dolegliwości mogą być także konserwanty przedłużające okres przydatności do spożycia. Jednak w winach czerwonych zawartość siarczanów jest niższa niż w słodkich winach. Brakuje dowodów potwierdzających, że siarczany powodują tę dolegliwość.

Wpływ wina na ludzki organizm badał także prof. Corder. On z kolei stwierdził, że ból głowy po spożyciu wina powodować mogą pektynazy i diwęglan dimetylu. Pierwszy z wymienionych składników stosowany jest, by przyspieszyć produkcję winą przez uwolnienie koloru. Drugi składnik jest środkiem konserwującym stosowanym w tańszych winach, w szczególności tych wysyłanych w dużych pojemnikach do butelkownia w Wielkiej Brytanii.

Jak poznać, że ma się problem z alkoholem?

Eksperci uważają, że o wczesnym stadium alkoholizmu można mówić, gdy spożywający ma luki w pamięci, nazywane potocznie „urwanymi filmami”. Człowiek nie może sobie wówczas przypomnieć, co robił. Oprócz tego regularnie spożywa trunki, nie umie kontrolować ilości wypijanego alkoholu i szuka stale sytuacji, by się napić i pije po kryjomu.

Wciąż funkcjonuje takie przeświadczenie wśród wielu ludzi, że istnieje jakaś bezpieczna ilość konsumpcji alkoholu. Nie, nie istnieje. Nie ma takiej siły. Są na to dowody naukowe, m.in. 26- letnie badania sfinansowane przez Melindę i Billa Gatesów, dostępne na mojej stronie internetowej w zakładce „Badania”. Według nich nie ma bezpiecznej ilości alkoholu. Nawet jedno piwo wypite do kolacji czy jedna lampka wina, u niektórych osób, które mają tzw. nieuświadomiony potencjał genetyczny, może aktywować zmiany kancerogenne. Badania trwające 26 lat w większości krajów na świecie pokazują, że musimy zmienić narrację”. - powiedział psychoterapeuta uzależnień, Roberta Rutkowskiego.
Źródło: Sky News, Guardian, BBC