Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Jeden błąd w lesie może kosztować życie. GIS przypomina o darmowej usłudze, która ratuje wątrobę
Daria  Siemion
Daria Siemion 16.06.2026 11:45

Jeden błąd w lesie może kosztować życie. GIS przypomina o darmowej usłudze, która ratuje wątrobę

Jeden błąd w lesie może kosztować życie. GIS przypomina o darmowej usłudze, która ratuje wątrobę
GIS przypomina o ważnych zasadach ws. grzybobrania Fot. Canva

Rozpoczął się sezon na grzybobranie w Polsce. Aby uniknąć ryzyka zatrucia, warto skorzystać z profesjonalnej i bezpłatnej pomocy ekspertów. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) przypomina, że każdy może przynieść zebrane grzyby do najbliższej stacji Sanepidu, gdzie certyfikowany grzyboznawca oceni je pod kątem toksyczności. Wystarczy jeden niewłaściwy okaz, taki jak muchomor sromotnikowy (zielonawy), aby doprowadzić do poważnego uszkodzenia organizmu.

Darmowa weryfikacja grzybów w Sanepidzie – jak to działa?

W sezonie grzybowym Państwowa Inspekcja Sanitarna uruchamia bezpłatne dyżury specjalistów w Powiatowych Stacjach Sanitarno-Epidemiologicznych (PSSE) na terenie całego kraju. Do dyspozycji mieszkańców są klasyfikatorzy grzybów oraz grzyboznawcy.

Aby ekspert mógł dokładnie ocenić bezpieczeństwo zbiorów, należy przestrzegać kilku zasad:

  • przyniesione grzyby muszą być świeże i całe – wykręcone z podłoża, a nie ucięte przy samym kapeluszu, ponieważ identyfikacja często wymaga oceny podstawy trzonu;
  • nie należy przynosić okazów pokrojonych, pokruszonych ani przetworzonych (np. ugotowanych, ususzonych czy zamarynowanych);
  • zbiory warto transportować w przewiewnych koszykach – w plastikowych torbach grzyby szybko ulegają zaparzeniu i psują się, co może wywołać zatrucia wtórne.

Wizyta u specjalisty trwa zaledwie kilka minut, a pozwala wyeliminować ryzyko pomyłki, która dla osób niedoświadczonych bywa bardzo łatwa.

Jeden błąd w lesie może kosztować życie. GIS przypomina o darmowej usłudze, która ratuje wątrobę
Sanepid pomoże w ocenie grzybów Fot. Marek Bazak / East News

Największe mity o trujących grzybach – nigdy w nie nie wierz

Wielu zbieraczy wciąż polega na potocznych przekonaniach, które nie mają potwierdzenia w wiedzy medycznej i toksykologicznej. GIS oraz lekarze regularnie wyjaśniają najpopularniejsze z nich:

  • łagodny smak grzyba – muchomor sromotnikowy ma przyjemny, lekko słodkawy smak, dlatego brak gorzkiego posmaku absolutnie nie gwarantuje bezpieczeństwa;
  • ciemnienie cebuli lub srebrnej łyżeczki – zmiana zabarwienia w kontakcie z grzybem wynika z obecności związków siarki, a nie z obecności toksyn (takich jak amatoksyny);
  • ślady po ślimakach i owadach – fakt, że dzika fauna żeruje na danym owocniku, nie oznacza, że jest on bezpieczny dla ludzi, ponieważ układ pokarmowy bezkręgowców reaguje na toksyny inaczej niż organizm człowieka.

Objawy zatrucia grzybami

Amatoksyny zawarte w najbadziej niebezpiecznych krajowych grzybach działają z opóźnieniem. Pierwsze objawy, do których należą silne, kurczowe bóle brzucha, wymioty oraz wodnista biegunka, pojawiają się zazwyczaj dopiero po 6 do 24 godzinach od spożycia posiłku. Do tego momentu substancje toksyczne zdążą już wniknąć do krwiobiegu.

Ważne: Po pierwszej fazie dolegliwości żołądkowo-jelitowych, w drugiej dobie często następuje okres utajenia – pacjent zaczyna czuć się pozornie lepiej. Jest to moment, w którym toksyny wnikają do komórek wątroby (hepatocytów) oraz nerek, powodując ich uszkodzenie. W przypadku podejrzenia zatrucia grzybami należy niezwłocznie zgłosić się na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR), ponieważ czas reakcji ma kluczowe znaczenie dla powodzenia leczenia.

Zasady bezpiecznego grzybobrania

Aby zminimalizować ryzyko pomyłki, toksykolodzy zalecają początkującym zbieraczom całkowitą rezygnację z grzybów posiadających blaszki pod kapeluszem. To właśnie w tej grupie znajdują się gatunki o najwyższym stopniu toksyczności.

Zdecydowanie bezpieczniejszym wyborem są grzyby rurkowe (z charakterystyczną strukturą przypominającą gąbkę). W polskich lasach nie występują wśród nich gatunki o działaniu śmiertelnym. Najwyżej można trafić na okazy powodujące niespecyficzne i przemijające dolegliwości żołądkowe, takie jak goryczak żółciowy. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do zebranych gatunków, koszyk zawsze warto skierować do najbliższej stacji Sanepidu.

Bibliografia:

  • Satora, L., Goszcz, H., Barker, J. (2001). Mushroom poisoning in Poland. „Veterinary and Human Toxicology”, 43(1), 49-51. Link do źródła
  • Berger, K. J., Guss, D. A. (2005). Mycology for the clinical toxicologist: Amanita phalloides poisoning. „The Journal of Emergency Medicine”, 28(2), 175-183. Link do źródła
  • Diaz, J. H. (2018). Amanitid-containing mushroom poisonings: species, toxidromes, and therapeutics. „Wilderness & Environmental Medicine”, 29(1), 111-118. Link do źródła
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Ostrzeżenie GIS
Ostrzeżenie GIS. Podwyższony poziom akryloamidu w popularnych herbatnikach
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Fot. Marek BAZAK/East News
Kto nie potrzebuje skierowania do specjalisty? Lista uprawnień w NFZ na 2026 rok
pralka
Pralka śmierdzi stęchlizną? Fioletowy roztwór z apteki za grosze zniszczy grzyba w jednym cyklu
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: