Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Już tydzień przed śmiercią pojawiają się te sygnały. Tak rozpoznasz, że zbliża się koniec
Marta Uler
Marta Uler 19.02.2026 12:55

Już tydzień przed śmiercią pojawiają się te sygnały. Tak rozpoznasz, że zbliża się koniec

Już tydzień przed śmiercią pojawiają się te sygnały. Tak rozpoznasz, że zbliża się koniec
Objawy nadchodzącej śmierci można dostrzec na kilka dni wcześniej. Fot. Canva/grodenkoff/Getty Images

Ostatnie dni życia to czas, w którym organizm człowieka przełącza się w tryb oszczędzania energii. Medycyna paliatywna opisuje ten etap jako naturalny proces wygasania funkcji życiowych, który często następuje według określonego schematu. Choć każdy przypadek jest indywidualny, istnieją powtarzalne symptomy fizjologiczne i behawioralne, które pozwalają opiekunom oraz lekarzom rozpoznać, że kres jest bliski. Wiedza ta pomaga uniknąć niepotrzebnej paniki i skupić się na obecności oraz łagodzeniu cierpienia bliskiej osoby.

  • Stopniowe wycofywanie się i zmiana rytmu snu
  • Osłabienie apetytu i zmiany w przyjmowaniu płynów
  • Fizyczne sygnały spowolnienia krążenia
  • Zmiany w sposobie oddychania i kontaktu z otoczeniem

Stopniowe wycofywanie się i zmiana rytmu snu

Na około tydzień przed śmiercią chory zaczyna spędzać coraz więcej czasu w stanie snu lub półdrzemki. Organizm nie ma już siły na podtrzymywanie aktywności, dlatego kontakt z otoczeniem staje się ograniczony. Pacjent może przestać interesować się tym, co dzieje się wokół niego, a rozmowy stają się krótsze i wymagają od niego ogromnego wysiłku. Jest to etap wycofywania się do wnętrza, który jest naturalną reakcją na postępujące osłabienie.

W tym czasie bliscy mogą odnieść wrażenie, że chory znajduje się w innym świecie. Zdarzają się momenty dezorientacji lub wizje, w których umierający rozmawia z osobami dawno zmarłymi. Z punktu widzenia medycyny są to często efekty zmian metabolicznych w mózgu, jednak dla rodzin mają one wymiar duchowy. Najważniejszą rolą opiekuna jest wtedy spokojna obecność i zapewnienie pacjenta, że nie jest sam.

Przeczytaj też: Znaki zbliżającej się śmierci. Anestezjolog tłumaczy, co naprawdę widać w ostatnich godzinach

Osłabienie apetytu i zmiany w przyjmowaniu płynów

Kolejnym wyraźnym sygnałem jest niemal całkowita utrata łaknienia. Układ pokarmowy zwalnia, a organizm nie potrzebuje już paliwa w postaci posiłków. Próby karmienia na siłę mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, wywołując u chorego dyskomfort lub ryzyko zachłyśnięcia. Organizm naturalnie wchodzi w stan ketozy, który paradoksalnie może działać przeciwbólowo i wprowadzać w stan lekkiej euforii.

Picie również schodzi na dalszy plan. Odruch połykania ulega osłabieniu, a usta stają się suche. Zamiast podawania napojów szklanką, lepiej zwilżać wargi i jamę ustną specjalnymi gąbkami lub wodą. To minimalizuje uczucie pragnienia bez obciążania nerek i serca, które nie radzą sobie już z filtrowaniem większej ilości płynów. Takie postępowanie jest zgodne z zasadami nowoczesnej opieki paliatywnej.

Fizyczne sygnały spowolnienia krążenia

W miarę zbliżania się końca, serce pompuje krew coraz słabiej, co objawia się zmianami w wyglądzie skóry. Można zauważyć sinicę, która najpierw pojawia się na stopach i dłoniach, a następnie przesuwa się w górę kończyn. Skóra staje się chłodna w dotyku, a u nosa i ust może przybrać blady, woskowy odcień. Jest to wynik kierowania resztek energii do najważniejszych narządów, takich jak mózg i serce.

Tętno staje się nitkowate, trudne do wyczucia i często nieregularne. Ciśnienie krwi gwałtownie spada, co jest bezpośrednią oznaką wygasania funkcji krążeniowych. Choć ciało jest chłodne, chory zazwyczaj nie odczuwa zimna w taki sposób, jak osoba zdrowa. Przykrycie lekkim kocem jest zazwyczaj wystarczające, a stosowanie termoforów nie jest zalecane ze względu na ryzyko oparzeń delikatnej skóry.

Zmiany w sposobie oddychania i kontaktu z otoczeniem

W ostatniej fazie, często na kilka do kilkunastu godzin przed śmiercią, zmienia się rytm oddechu. Może on stać się bardzo płytki, z długimi przerwami, co lekarze nazywają oddechem Cheyne’a-Stokesa. Pojawia się również charakterystyczne rzężenie, wynikające z gromadzenia się wydzieliny w drogach oddechowych, której chory nie jest już w stanie odkrztusić. Choć dla otoczenia brzmi to niepokojąco, sam umierający zazwyczaj nie cierpi z tego powodu.

Ostatnim zmysłem, który zanika, jest słuch. Nawet gdy bliska osoba nie reaguje już na dotyk i ma zamknięte oczy, wciąż może słyszeć głosy rodziny. Dlatego tak ważne jest, aby w pokoju panował spokój, a wypowiadane słowa były pełne miłości i wsparcia. Ciche pożegnanie, trzymanie za rękę i zapewnienie komfortu to najcenniejsze dary, jakie możemy ofiarować w tych ostatnich chwilach.

Źródła: https://hospicefoundation.org/When-Death-is-Near-Signs-and-Symptoms/, https://www.crossroadshospice.com/hospice-resources/end-of-life-signs/ 

Wybór Redakcji
Sklep spożywczy wycofany produkt
Biedronka i Lidl biją na alarm. Klienci proszeni o zwrócenie do sklepu. "Toksyna w pokarmie"
depresja
Osoby z depresją często unikają tych 5 rzeczy. To pierwszy sygnał choroby
Rossmann
Już nie tylko kosmetyki. Rossmann rozkręca nowy biznes, tym chce skusić klientów
kobieta w lustrze
Ta zmiana w oku może ostrzegać przed tętniakiem. Nie czekaj na "najgorszy ból głowy"
spanko/Fot. Canva/Karola G./Pexels
To najgorsza godzina, by położyć się spać. Tak reaguje organizm
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: