Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > Jak przestać „osładzać” sobie życie? Sposoby na zerwanie z emocjonalnym jedzeniem
Marta Uler
Marta Uler 18.02.2026 05:45

Jak przestać „osładzać” sobie życie? Sposoby na zerwanie z emocjonalnym jedzeniem

Jak przestać „osładzać” sobie życie? Sposoby na zerwanie z emocjonalnym jedzeniem
Fot. Canva/a-gree

Relacja ze słodyczami często wykracza poza fizjologię i sięga głęboko w naszą psychikę oraz historię życia. Opowiada o tym Beata Ossowska-Dorosz w najnowszym wywiadzie na kanale Pacjenci.pl. Dietetyczka i psychodietetyczka analizuje tzw. typ sentymentalny uzależnienia oraz wyjaśnia, dlaczego insulinooporność utrudnia walkę z nałogiem cukrowym. Warto wysłuchać tej rozmowy.

  • Typ sentymentalny traktuje słodycze jako nagrodę lub pocieszenie, co ma korzenie w dzieciństwie 
  • Niska samoocena jest silnie skorelowana z częstszym sięganiem po produkty z dużą zawartością cukru
  • Insulinooporność tworzy fizjologiczne błędne koło, w którym tkanki „głodują” mimo wysokiego poziomu cukru we krwi

Słodycze jako emocjonalny plaster – typ sentymentalny

Wiele osób dorosłych nieświadomie powiela schematy wyniesione z domu rodzinnego, traktując jedzenie jako narzędzie do regulacji emocji. Tzw. typ sentymentalny to osoba, która nagradza się słodyczami za sukcesy („zasłużyłam sobie”) lub pociesza nimi po porażkach. Taka relacja z jedzeniem jest często toksyczna i opiera się na systemie kar i nagród, który został zaszczepiony w nas w dzieciństwie – na przykład gdy dostawaliśmy loda za bycie grzecznym lub cukierka na otarcie łez po szczepieniu.

W dorosłym życiu te mechanizmy działają automatycznie. Po trudnym dniu w pracy czy kłótni z partnerem, mózg szuka ukojenia w czymś, co kojarzy się z bezpieczeństwem i przyjemnością. Słodycze stają się najłatwiej dostępnym pocieszeniem. Wyjście z tego schematu wymaga głębszej pracy nad sobą, często przy wsparciu psychoterapeuty, aby oddzielić jedzenie od emocji i znaleźć inne sposoby na radzenie sobie ze stresem czy smutkiem.

„Często towarzyszą nam komunikaty typu: 'zasłużyłam na to' lub 'miałam ciężki dzień, więc teraz sobie zjem'. To mechanizm nagradzania się jedzeniem. Zauważalne jest, że im niższa samoocena, tym silniejsze wykazujemy powinowactwo do słodyczy, szukając w nich natychmiastowej poprawy nastroju” – mówi Beata Ossowska-Dorosz.

Poczucie własnej wartości a dieta

Ciekawym wątkiem poruszonym w wywiadzie jest związek między samooceną a apetytem na słodycze. Badania na dzieciach wykazały, że podniesienie ich kompetencji i pewności siebie skutkowało samoistnym spadkiem spożycia cukru, mimo że nie było to w ogóle przedmiotem interwencji. Podobny mechanizm obserwuje się u dorosłych. Kiedy czujemy się ze sobą źle, niepewnie lub mamy obniżony nastrój, łatwiej ulegamy pokusom.

Słodycze często wypełniają pustkę lub są próbą „osłodzenia” sobie życia, w którym brakuje nam poczucia sprawczości i zadowolenia z siebie. W momencie, gdy zaczynamy budować swoją pewność siebie i czujemy się dobrze we własnej skórze, potrzeba zewnętrznej, chemicznej regulacji nastroju za pomocą jedzenia naturalnie maleje.

„Wyraźnie widać, że gdy czujemy się gorzej, często próbujemy rekompensować sobie ten stan słodyczami. Z kolei w sytuacjach, w których jesteśmy pewni siebie i czujemy się dobrze we własnej skórze, nagle okazuje się, że słodycze przestają nad nami panować” – podkreśla Beata Ossowska-Dorosz.

Pułapka insulinooporności – kiedy ciało walczy przeciwko nam

Osobny, bardzo trudny problem stanowi uzależnienie od słodyczy u osób z insulinoopornością. W tym przypadku psychologia splata się z zaburzoną fizjologią. Insulinooporność sprawia, że glukoza krążąca we krwi nie może skutecznie dostać się do komórek, które z tego powodu są niedożywione energetycznie. Mimo że zjedliśmy posiłek, komórki „głodują” i wysyłają do mózgu sygnał o konieczności natychmiastowego dostarczenia łatwej energii.

To tworzy fizjologiczny przymus jedzenia słodkiego, nad którym bardzo trudno zapanować silną wolą. Ekspertka ostrzega również przed modnymi dietami, takimi jak post przerywany (Intermittent Fasting), u osób z nieuporządkowaną relacją z jedzeniem. Długie okresy bez jedzenia mogą nasilać napady kompulsywnego objadania się i pogłębiać problem, zamiast go rozwiązywać. Kluczem jest tutaj przede wszystkim uwrażliwienie tkanek na insulinę poprzez dietę o niskim indeksie glikemicznym i regularność posiłków.

„W insulinooporności głównym problemem jest to, że glukoza nie jest efektywnie wykorzystywana przez organizm. Zamiast trafiać do komórek, krąży we krwi, co prowadzi do gwałtownych spadków energii. Z kolei posty przerywane, jeśli są stosowane przez osoby z zaburzoną relacją z jedzeniem, mogą stać się zapalnikiem nasilającym napady kompulsywnego objadania” – dodaje Beata Ossowska-Dorosz.

Wybór Redakcji
Sklep spożywczy wycofany produkt
Biedronka i Lidl biją na alarm. Klienci proszeni o zwrócenie do sklepu. "Toksyna w pokarmie"
Beata Ossowska-Dorosz i Marta Sadkowska
Ciągle ciągnie cię do słodkiego? Tych składników brakuje w twojej diecie
Rossmann
Już nie tylko kosmetyki. Rossmann rozkręca nowy biznes, tym chce skusić klientów
złe samopoczucie
Gdy zaczyna się rak trzustki, zmienia się... nastrój. Nigdy nie ignoruj tych objawów
pączki
W tej chorobie pączki są zakazane. Wcale nie chodzi o cukrzycę
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: