Lekarze alarmują: to nie zawsze zwykłe zmęczenie. Polacy ignorują 3 sygnały ostrzegawcze
Zimą łatwo zrzucić spadek energii na pogodę, brak słońca i „gorszy czas”. Problem zaczyna się wtedy, gdy osłabienie trwa tygodniami, a do tego dochodzą objawy, które nie pasują do zwykłego przepracowania.
- Niedobór witaminy D - objawy, które łatwo pomylić ze stresem
- Wychłodzenie organizmu - kiedy dreszcze i senność są alarmem
- Osłabiona odporność - nawracające infekcje jako sygnał ostrzegawczy
- Kiedy do lekarza i jakie badania warto rozważyć
Niedobór witaminy D - objawy, które łatwo pomylić ze stresem
Zimą i wczesną wiosną wielu z nas działa „na rezerwie”, ale stałe zmęczenie, senność i spadek formy nie muszą oznaczać wyłącznie stresu. Witamina D uczestniczy w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej, pracy mięśni i funkcjonowaniu odporności, a w Polsce - ze względu na położenie geograficzne - łatwo o niedostateczną syntezę skórną.
Sygnałem ostrzegawczym bywa też „rozlane” pobolewanie kości i mięśni, częstsze infekcje oraz obniżony nastrój. Jeśli objawy trwają kilka tygodni, dobrym pierwszym krokiem jest oznaczenie 25(OH)D i rozmowa z lekarzem o dawce suplementacji - polskie rekomendacje wskazują, że u wielu dorosłych przy braku ekspozycji na słońce stosuje się zwykle 1000-2000 j.m. na dobę, a wyższe dawki powinny wynikać z oceny medycznej.
Uwaga: zbyt duże dawki także mogą szkodzić, dlatego „leczenie na ślepo” nie jest najlepszym pomysłem.
Wychłodzenie organizmu - kiedy dreszcze i senność są alarmem
Hipotermia zaczyna się wtedy, gdy temperatura ciała spada poniżej 35°C i może rozwijać się podstępnie - zwłaszcza po dłuższym przebywaniu na zimnie, wietrze lub w mokrych ubraniach.
Na początku pojawiają się silne dreszcze, drżenie mięśni i wychłodzone dłonie oraz stopy, czasem z osłabionym czuciem. Groźnym momentem jest etap, w którym dreszcze ustają - osoba staje się senna, zdezorientowana, mówi niewyraźnie, traci koordynację i może być „dziwnie obojętna”.
Szczególnie narażeni są seniorzy, osoby po alkoholu, z niedowagą lub chorobami przewlekłymi, a także dzieci. To nie jest zwykłe zmęczenie, tylko sygnał, że organizm przestaje się bronić.
Jeśli podejrzewasz hipotermię, przenieś poszkodowanego do ciepła bez gwałtownych ruchów, zdejmij mokrą odzież (jeśli masz czym zastąpić), ogrzewaj stopniowo i wezwij pomoc - w Polsce dzwonimy pod 112. Nie podawaj alkoholu i nie stosuj nagłego ogrzewania, np. gorącej kąpieli.
Osłabiona odporność - nawracające infekcje jako sygnał ostrzegawczy
Jeśli co chwilę „łapiesz” przeziębienie, a infekcje są dłuższe, cięższe lub wracają tuż po antybiotyku, organizm może wysyłać ważny sygnał. Do tego dochodzą nawracająca opryszczka, wolniejsze gojenie ran, przewlekłe stany zapalne zatok, kaszel „ciągnący się” tygodniami czy ciągłe uczucie rozbicia.
Czasem przyczyna jest prosta i odwracalna - niedosypianie, przewlekły stres, niedobory (w tym witaminy D), zbyt mało białka, palenie lub alkohol. Bywa jednak, że powodem są choroby tarczycy, anemia, cukrzyca, przewlekłe stany zapalne albo działania niektórych leków.
Kiedy do lekarza i jakie badania warto rozważyć
Najważniejsze: nie czekaj miesiącami. Umów wizytę w POZ, gdy infekcje są nietypowo częste lub trudne do leczenia, a lekarz może zaproponować podstawową diagnostykę (morfologia, CRP, glukoza, TSH, 25(OH)D) i - jeśli trzeba - dalsze badania, np. immunoglobuliny.
Pilnie szukaj pomocy, gdy pojawia się duszność, wysoka gorączka utrzymująca się kilka dni, zaburzenia świadomości lub wyraźne pogorszenie stanu ogólnego.
Zmęczenie bywa normalne, ale gdy towarzyszą mu nawracające infekcje, objawy wychłodzenia lub podejrzenie niedoborów, lepiej potraktować to jak sygnał ostrzegawczy. Jedna wizyta i podstawowe badania często pozwalają szybko ustalić kierunek działania. Najważniejsze to nie bagatelizować objawów, które utrzymują się tygodniami lub nagle się nasilają.