Metoda 10 minut i „technika psa”. Ekspert mówi, jak przetrwać napad głodu
Gdy pojawia się silna chęć sięgnięcia po coś niezdrowego, często mamy wrażenie, że musimy zareagować natychmiast. Tymczasem istnieją proste, konkretne techniki, które pozwalają „włożyć buta w drzwi” i przerwać automatyczny schemat działania.
Materiał został przygotowany na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez Martę Sadkowską (Pacjenci.pl) z Mikołajem Choroszyńskim.
Moment wyboru – jak go uchwycić?
Impuls, by sięgnąć po jedzenie, pojawia się nagle i intensywnie. Ekspert podkreśla jednak, że pomiędzy pojawieniem się impulsu a samym działaniem istnieje krótka przestrzeń decyzyjna, którą można wykorzystać.
– Ten moment pomiędzy impulsem a sięgnięciem po jedzenie to chwila wyboru i właśnie to nazywam momentem wolności. To wtedy możemy zdecydować, co naprawdę chcemy zrobić – wyjaśnia w rozmowie z Pacjentami psychodietetyk Mikołaj Choroszyński.
Zaleca on, aby w takiej sytuacji dać sobie dokładnie 10 minut przed podjęciem decyzji. Bardzo często po upływie tego czasu fala głodu emocjonalnego wyraźnie słabnie albo całkowicie mija.
Spacer jako narzędzie regulacji
Silnemu napięciu emocjonalnemu towarzyszy zazwyczaj szybki, płytki oddech, który dodatkowo pobudza organizm. Krótki spacer pozwala nie tylko zmienić otoczenie, ale też fizjologicznie uspokoić ciało.
– Proponuję dać sobie te 10 minut i w tym czasie zmienić otoczenie. Świetnie sprawdza się wyjście na spacer, przewietrzenie się – podkreśla Mikołaj Choroszyński.
Ruch wymusza głębszy, bardziej miarowy oddech, co wysyła do mózgu sygnał bezpieczeństwa i pomaga zdystansować się od impulsu.
Uczmy się od zwierząt: technika otrząsania się
Zwierzęta potrafią w naturalny sposób pozbywać się napięcia po stresującym wydarzeniu – po prostu się otrzepują. Ludzie natomiast często kumulują emocje przez cały dzień, co wieczorem kończy się utratą kontroli nad jedzeniem.
– Mój pies ma świetny mechanizm. Gdy czymś się zestresuje, znika na chwilę, otrzepuje się i wraca rozluźniony, jakby zrzucił z siebie wszystkie emocje – opowiada psychodietetyk.
Warto znaleźć własny sposób na takie „otrząśnięcie się” – może to być prysznic, obmycie twarzy zimną wodą, kilka głębokich oddechów czy wyjście na balkon. Te drobne rytuały pomagają regulować napięcie na bieżąco, zamiast doprowadzać do napadów objadania się.
Źródło: Pacjenci