Mit czy nauka? Blue Monday – oto co dziś dzieje się w Twojej głowie
Budzisz się rano, za oknem panuje przygnębiająca szarość, a jedyne, o czym marzysz, to naciągnięcie kołdry na głowę. Jeśli dziś, 19 stycznia, czujesz wyjątkowy spadek nastroju, brak motywacji i wszechobecny smutek, nie jesteś w tym odosobniony.
Według kalendarza popularnonaukowego właśnie dziś przypada Blue Monday – teoretycznie najbardziej depresyjny dzień w roku. W redakcji Pacjenci.pl sprawdziliśmy, co na ten temat mówią twarde dane naukowe, od słynnego wzoru z 2005 roku, aż po najnowsze publikacje w prestiżowych bazach medycznych.
- Dziś Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku
- Czy Blue Monday to mit?
- Co ma realny wpływ na obniżone samopoczucie?
Skąd wziął się fenomen Blue Monday?
Wszystko zaczęło się w 2005 roku. To właśnie wtedy brytyjski psycholog, dr Cliff Arnall z Cardiff University, na zlecenie biura podróży Sky Travel, opracował wzór matematyczny mający wskazać najbardziej depresyjną datę w kalendarzu. Arnall nie brał tych danych z sufitu – jego analiza opierała się na realnych problemach, z którymi mierzymy się po świętach.
Wzór Arnalla uwzględniał kilka kluczowych zmiennych:
- Pogoda (W): Krótki, ciemny dzień i brak ekspozycji na słońce
- Dług (d): Moment, w którym przychodzą wyciągi z kart kredytowych po grudniowych zakupach
- Czas od Świąt (T): Utrata radosnej atmosfery i powrót do szarej rzeczywistości
- Niedotrzymanie postanowień (Q): To właśnie w trzecim tygodniu stycznia większość z nas łamie obietnice o rzuceniu palenia czy diecie
- Niski poziom motywacji (M)
Choć wzór ten był krytykowany przez naukowców jako pseudonaukowy (ponieważ nie da się matematycznie zsumować pogody i długu), Arnall osiągnął coś niezwykłego – zwrócił uwagę całego świata na fakt, że w połowie stycznia nasza psychika przechodzi poważny kryzys.

Wielki mit witaminy D
Przez lata powtarzano nam, że receptą na Blue Monday i zimową depresję jest witamina D. Jednak rzetelna nauka patrzy na to inaczej. Jak wynika z metaanalizy badań klinicznych przeprowadzonej przez norweski zespół z Uniwersytetu w Tromsø, która sprawdzała, czy suplementacja witaminą D faktycznie poprawia nastrój u osób z jej niskim poziomem, związek między tą witaminą a nastrojem nie jest tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać.
Wspomniane badanie przeprowadzone na dużej grupie pacjentów wykazało, że u osób z niskim poziomem witaminy D suplementacja nie przyniosła spektakularnej poprawy nastroju w porównaniu z grupą otrzymującą placebo. To niezwykle ważna informacja dla każdego pacjenta: Blue Monday to nie jest po prostu „niedobór jednej witaminy”. To skomplikowany stan biologiczny, w którym kluczową rolę odgrywa brak światła widzialnego wpadającego do naszych oczu, a nie tylko chemia krwi. Dlatego zamiast polegać wyłącznie na tabletkach, warto zrozumieć, co naprawdę dzieje się w naszym mózgu.
40 lat badań nad SAD – co mówi współczesna psychiatria?
Zjawisko, które potocznie nazywamy Blue Monday, w medycynie ma swoją poważną nazwę: SAD (Seasonal Affective Disorder), czyli sezonowe zaburzenie nastroju. W najnowszych opracowaniach publikowanych na łamach Psychiatrii Polskiej, eksperci podsumowują 40 lat badań nad tym schorzeniem.
Co z nich wynika? SAD to nie jest „wymysł” osób, którym nie chce się iść do pracy. To realne zaburzenie rytmu okołodobowego. Jak wskazują badania, m.in. przeprowadzone przez naukowców związanych z Universidade Federal de Minas Gerais w Brazylii, brak światła słonecznego powoduje zaburzenia w wydzielaniu melatoniny i serotoniny. Nasza szyszynka, zdezorientowana brakiem słońca, produkuje zbyt dużo hormonu snu w ciągu dnia. Efektem jest:
- Patologiczna senność: Czujemy się zmęczeni nawet po 10 godzinach snu
- Węglowodanowy głód: Nasz mózg desperacko szuka energii w cukrach, co prowadzi do tycia i dalszego spadku nastroju
- Anhedonia: Brak zdolności do odczuwania radości z rzeczy, które wcześniej nas cieszyły
Przykładową metodą walki z tym stanem jest fototerapia – czyli naświetlanie oczu specjalnymi lampami o wysokim natężeniu światła. Należy jednak pamiętać, że światło sztuczne nigdy nie zastąpi dobroczynnego wpływu naturalnego światła dziennego. Faktem jest jednak, że promienie lamp są w stanie "oszukać" mózg i wmówić mu, że jest lato, zatrzymując produkcję melatoniny w ciągu dnia.
Jak przetrwać dzisiejszy Blue Monday?
W redakcji Pacjenci.pl wiemy, że dzisiejszy dzień może być wyzwaniem. Opierając się na faktach medycznych, przygotowaliśmy listę ratunkową:
- Zadbaj o światło od rana: Nawet jeśli jest pochmurno, wyjdź na 15-minutowy spacer. Światło docierające do siatkówki (nawet przez chmury) jest silniejsze niż domowe żarówki
- Nie obwiniaj się za brak motywacji: Jeśli wzór Arnalla ma w czymś rację, to w tym, że porzucenie postanowień noworocznych nas dołuje. Dziś jest dzień na odpuszczenie sobie perfekcjonizmu
- Sprawdź objawy: Jeśli Twój smutek, nadmierna senność i brak energii trwają dłużej niż dwa tygodnie, to może być SAD lub depresja kliniczna. Nie czekaj, aż minie zima – skonsultuj się z lekarzem.
Pamiętaj, zdrowie psychiczne jest fundamentem Twojego życia. Blue Monday minie, ale wiedza o tym, jak działa Twój organizm, zostanie z Tobą na dłużej.
Źródła:
- Arnall, C. (2005). The Blue Monday Formula. Cardiff University.
- Kjærgaard, M., et al. (2012). Effect of vitamin D supplement on depression scores in people with low levels of serum 25-hydroxyvitamin D: pooled analysis of randomized controlled trials.
- Rybakowski, J., et al. Forty years of seasonal affective disorder. Psychiatria Polska.
- Alves de Menezes-Júnior, L. A., et.al. (2025). The role of sunlight in sleep regulation: analysis of morning, evening and late exposure.