Po tych lekach bez recepty nie wsiadaj za kierownicę. Możesz stracić prawo jazdy
Wielu kierowców wsiada za kierownicę z przekonaniem o swojej pełnej sprawności, nie zdając sobie sprawy, że poranna dawka preparatu na przeziębienie, kaszel lub ból zatok może upośledzić psychomotorykę. Badania wskazują, że 17% kierujących ignoruje medyczne przeciwwskazania do jazdy, a znaczna część nie zapoznaje się z ulotkami. Substancje aktywne obecne w popularnych lekach bez recepty (OTC) mogą wywołać fałszywie dodatni wynik na policyjnym narkoteście. Z medycznego i prawnego punktu widzenia prowadzenie pojazdu pod ich wpływem niesie konsekwencje zbliżone do jazdy po spożyciu alkoholu, włączając w to zatrzymanie uprawnień.
Leki przeciwhistaminowe i pseudoefedryna
Wiele preparatów na przeziębienie zawiera leki przeciwhistaminowe starszej generacji (np. difenhydraminę, feniraminę czy klemastynę). Przenikają one do ośrodkowego układu nerwowego, powodując spowolnienie reakcji. Z kolei dodawana do nich pseudoefedryna, której celem jest udrożnienie dróg oddechowych, może wywoływać:
- drżenie rąk,
- nadmierne pobudzenie,
- trudności w utrzymaniu koncentracji.
Uwaga na kodeinę w lekach przeciwbólowych
Środki z kodeiną oddziałują na organizm w sposób podobny do opiatów, do których są metabolizowane. Podczas kontroli drogowej tester śliny może wykryć te substancje, co z punktu widzenia prawa traktowane jest jak prowadzenie pod wpływem środków odurzających.
Działanie kodeiny obejmuje:
- wydłużenie czasu reakcji,
- zwiększoną senność i apatię,
- zaburzenia w ocenie odległości,
- zmniejszoną precyzję ruchów.
Dekstrometorfan (DXM) na kaszel
To składnik preparatów hamujących suchy kaszel. Choć jest skuteczny w leczeniu, zauważalnie obniża zdolności psychomotoryczne. Prowadzenie auta po jego zażyciu może skutkować:
- zawrotami głowy,
- zaburzeniami widzenia,
- opóźnioną reakcją podczas hamowania.

Te popularne leki OTC mogą dawać fałszywie dodatni wynik na marihuanę
Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę, że powszechnie stosowane, dostępne w każdym kiosku czy aptece środki mogą oszukać policyjny narkotest. Największym zaskoczeniem bywają tu niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), takie jak ibuprofen czy naproksen. Ich zażycie, zwłaszcza w większych dawkach, w rzadkich przypadkach może spowodować pojawienie się na testerze ślinowym wyniku fałszywie dodatniego na obecność THC (substancji aktywnej marihuany) lub barbituranów.
Podobne ryzyko dotyczy pantoprazolu – niezwykle popularnego leku na zgagę i refluks, często kupowanego bez recepty. Wynika to z faktu, że struktura chemiczna metabolitów tych leków lub ich reakcja z odczynnikami w urządzeniach przesiewowych potrafi imitować obecność narkotyku. Jest to kolejny powód, dla którego w przypadku niesprawiedliwego wyniku policyjnego testera należy bezwzględnie domagać się weryfikacji poprzez laboratoryjne badanie krwi.
Jak sprawdzić, czy lek jest bezpieczny dla kierowcy?
Podstawową zasadą przed rozpoczęciem jazdy jest weryfikacja informacji zawartych w ulotce leku, dokładnie w sekcji „Prowadzenie pojazdów i obsługiwanie maszyn”. Należy zwrócić uwagę na opakowanie – obecność piktogramu trójkąta ostrzegawczego z wpisanym samochodem oznacza bezwzględny zakaz prowadzenia pojazdu po zażyciu preparatu.
Czas działania substancji zależy od indywidualnych cech organizmu, w tym masy ciała i tempa metabolizmu. Jeśli konieczne jest prowadzenie auta w trakcie infekcji, warto poprosić farmaceutę o leki pozbawione działania usypiającego. Specjaliści najczęściej rekomendują leki przeciwhistaminowe II generacji, które charakteryzują się wyższym profilem bezpieczeństwa drogowego.
