Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Zaskakujące odkrycie ze Szwecji. Co łączy ciężkie objawy przedmiesiączkowe i depresję?
Damian Popilowski
Damian Popilowski 22.05.2026 11:23

Zaskakujące odkrycie ze Szwecji. Co łączy ciężkie objawy przedmiesiączkowe i depresję?

Zaskakujące odkrycie ze Szwecji. Co łączy ciężkie objawy przedmiesiączkowe i depresję?
Szwedzkie badania potwierdzają dwukierunkowy związek między PMD a chorobami psychicznymi, fot.Canva

Najnowsze, szeroko zakrojone badanie populacyjne przeprowadzone w Szwecji dowodzi istnienia dwukierunkowej zależności między zaburzeniami przedmiesiączkowymi a chorobami psychicznymi. Kobiety cierpiące na zaburzenia przedmiesiączkowe są około dwukrotnie bardziej narażone na rozwój schorzeń psychicznych, a pacjentki z historią psychiatryczną mają dwukrotnie wyższe ryzyko późniejszej diagnozy problemów przedmiesiączkowych. Wyniki wskazują na wspólne podłoże biologiczne i wymuszają zmianę podejścia w diagnostyce psychiatrycznej.

  • Badanie objęło bazę ponad 3,6 miliona kobiet w Szwecji i udowodniło, że relacja między schorzeniami przedmiesiączkowymi a psychiatrycznymi jest ściśle dwukierunkowa
  • Najwyższe ryzyko współwystępowania dotyczy depresji, stanów lękowych, ADHD, choroby afektywnej dwubiegunowej oraz zaburzeń osobowości
  • Zastosowanie analizy porównawczej z udziałem sióstr potwierdziło, że współdzielone geny i środowisko rodzinne nie są w stanie w pełni wytłumaczyć tego zjawiska

Dwukierunkowe powiązanie i skala problemu

Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców z Instytutu Karolinska w Szwecji, opublikowane 8 maja 2026 roku na łamach czasopisma naukowego JAMA Network Open, objęło dokumentację medyczną ponad 3,6 miliona pacjentek. Zespół badawczy, kierowany przez doktor Jing Zhou oraz doktora Donghao Lu, przeanalizował krajowe rejestry zdrowotne z lat 2001-2022. Wyodrębniono z nich grupę ponad 100 tysięcy kobiet ze zdiagnozowanymi zaburzeniami przedmiesiączkowymi (PMD), aby zestawić ich historię medyczną z grupą kontrolną bez diagnozy oraz z ich biologicznymi siostrami.

Dane liczbowe jednoznacznie potwierdzają drastyczny wzrost ryzyka problemów psychiatrycznych po wykryciu PMD. Około 37 procent badanych kobiet ze zdiagnozowanymi zaburzeniami przedmiesiączkowymi rozwinęło w okresie trwającej średnio osiem lat obserwacji kolejne schorzenia psychiczne. W wyselekcjonowanej grupie kontrolnej, składającej się z pacjentek bez rozpoznanego PMD, wskaźnik ten wyniósł zaledwie 21 procent. Różnica ta wskazuje na blisko dwukrotnie wyższe prawdopodobieństwo zachorowania.

Zależność medyczna okazuje się jednak w pełni dwukierunkowa. Analiza wsteczna dokumentacji ujawniła, że aż 48 procent kobiet zgłaszających się po diagnozę zaburzeń przedmiesiączkowych posiadało już we wcześniejszych latach wpis o chorobie psychiatrycznej. W grupie kontrolnej podobna historia medyczna dotyczyła zaledwie 30 procent badanych. Wynika z tego bezpośrednio, że kobiety leczące się z powodu problemów natury psychicznej obarczone są przeszło podwójnym ryzykiem rozwinięcia klinicznego PMD w późniejszym okresie życia.

Aby odizolować wpływ wychowania oraz współdzielonego środowiska domowego od czystej biologii, naukowcy zastosowali metodologię porównawczą uwzględniającą biologiczne siostry pacjentek. Związek między zachorowalnością na oba typy zaburzeń uległ nieznacznemu osłabieniu, ale utrzymał bardzo wysoką istotność statystyczną. Dowodzi to faktu, że wspólne czynniki genetyczne mają znaczenie, lecz nie stanowią wyłącznej przyczyny tak silnego nakładania się na siebie tych diagnoz.

Zaskakujące odkrycie ze Szwecji. Co łączy ciężkie objawy przedmiesiączkowe i depresję?
Depresja, fot.Canva

Najsilniejsze korelacje: depresja, lęk i ADHD

Badacze z Instytutu Karolinska przeanalizowali potencjalne powiązania schorzeń przedmiesiączkowych z czternastoma różnymi podtypami chorób psychicznych. Otrzymane wyniki wyodrębniły najwyraźniejsze dwukierunkowe ryzyko w przypadku pięciu konkretnych rozpoznań:

  • depresji,
  • uogólnionych zaburzeń lękowych,
  • ADHD (zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi),
  • choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD),
  • zdiagnozowanych zaburzeń osobowości.

Związek pomiędzy omawianymi dolegliwościami ma swoje źródło w patologiach współdzielonych mechanizmów biologicznych organizmu. Badania wskazują na powtarzającą się dysregulację w obrębie osi reakcji na stres oraz zaburzone funkcjonowanie kluczowych neuroprzekaźników, do których należą serotonina, dopamina oraz kwas gamma-aminomasłowy (GABA). Naturalne zmiany hormonalne, zachodzące w cyklu miesiączkowym, uderzają w nadwrażliwy układ nerwowy, generując zarówno objawy PMD, jak i uogólnione stany psychiatryczne.

Oddzielnym, ogromnym wyzwaniem klinicznym uwypuklonym w toku badań pozostaje zjawisko przedmiesiączkowego zaostrzenia objawów (PME). Pacjentki cierpiące na choroby neurorozwojowe lub psychiczne regularnie doświadczają drastycznego załamania stanu psychicznego w trakcie fazy lutealnej cyklu. Bazowe symptomy ich schorzeń ulegają gigantycznemu zwielokrotnieniu, uniemożliwiając stabilizację farmakologiczną i drastycznie obniżając jakość życia.

– Relacja ta przebiega w obu kierunkach i to najbardziej zaskakuje badaczy. Nie chodzi tylko o to, że zaburzenia przedmiesiączkowe i psychiatryczne skupiają się u tych samych kobiet, ale o to, że każde z nich prognozuje drugie w przód i w tył w czasie. Strzałka wskazuje w obu kierunkach jednocześnie – podsumowują redaktorzy portalu naukowego ScienceBlog, analizując najnowsze dane zebrane w ramach szwedzkiego badania populacyjnego.

Konieczność uwzględnienia cyklu w opieki psychiatrycznej

Majowa publikacja wymusza całkowitą zmianę dotychczasowego podejścia medycznego i wprowadzenie opieki psychiatrycznej zorientowanej na płeć oraz na sam cykl menstruacyjny. Klinicyści muszą od teraz traktować ciężkie zaburzenia przedmiesiączkowe jako twardy czynnik ryzyka rozwoju pełnoobjawowych chorób psychicznych. Skrupulatny wywiad dotyczący przebiegu miesiączkowania powinien stać się natychmiast fundamentalną i nieodłączną częścią każdego wywiadu psychiatrycznego.

Zalecenia dla personelu medycznego uwzględniają bezwzględny obowiązek korelowania wahań nastroju u pacjentek z ich kalendarzem biologicznym. Ignorowanie i przypisywanie cyklicznych epizodów pogorszenia zdrowia psychicznego wyłącznie nieskuteczności leków przeciwdepresyjnych jest błędem w sztuce. Lekarze muszą aktywnie badać, czy spadek formy psychicznej pacjentki nie wynika bezpośrednio ze zbliżającego się terminu menstruacji.

Środowiska zrzeszające pacjentów i lekarzy ginekologów otwarcie krytykują również obecny system kodowania chorób. Syndrom PME, mimo ogromnej skali występowania, jest regularnie pomijany w oficjalnych kartach pacjentek ze względu na brak przypisanego, dedykowanego kodu w rejestrach schorzeń. Taka sytuacja zmusza lekarzy do ukrywania tych informacji w notatkach klinicznych, co uniemożliwia wdrożenie odpowiednio celowanego, refundowanego leczenia farmakologicznego i statystyczne ujęcie problemu.

Autorzy badania z JAMA Network Open postulują konieczność zorganizowania zintegrowanych zespołów badawczych, łączących specjalistów z zakresu ginekologii i psychiatrii. Bez dogłębnego mapowania i zrozumienia szlaków biologicznych, które bezpośrednio komunikują układ rozrodczy z ośrodkowym układem nerwowym, nowoczesna medycyna nie będzie w stanie zaoferować kobietom adekwatnych interwencji medycznych ani skutecznych leków profilaktycznych.

Źródło: Pacjenci.pl

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: