prof. Grzegorzem Dzidą z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
fot. Tomasz Adamaszek
Autor Bożena Stasiak - 21 Maja 2020

Prof. Grzegorz Dzida: Uwaga Diabetycy! Stosowanie się do zaleceń lekarskich w czasie epidemii jest dużo ważniejsze

Rozmowa z prof. Grzegorzem Dzidą z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Cukrzyca należy do chorób, w których przestrzeganie zaleceń lekarskich, czyli tzw. compliance, jest szczególnie ważne. O stanie zdrowia chorego decydują bowiem nie tylko przyjmowanie leki, ale cały styl życia – dieta, aktywność fizyczna, umiejętność radzenia sobie ze stresem…A z tym, zresztą jak również w przypadku innych schorzeń, nie jest dobrze. Jak wynika z badań, w niektórych chorobach nawet ok. 60 – 70 proc. Polaków nie stosuje się do zaleceń lekarza. Tymczasem już Hipokrates mówił, że „Leki nie działają u chorych, którzy ich nie biorą”. Jak ten compliance wygląda w czasach koronawirusa? Chyba jeszcze gorzej niż przed epidemią…

- To nie jest tak, że generalnie jest gorzej. Mamy do czynienia z dwoma postawami. Jedną reprezentują pacjenci, którzy unikają wizyt lekarskich, a chodzi głównie o tych niezdiagnozowanych, z cukrzycą typu 2, którzy może i podejrzewają, że mogą mieć cukrzycę, ale boją się teraz iść do lekarza, zwlekają nawet z e-wizytą. Trudno umówić teraz na wizytę kobiety w ciąży z cukrzycą. I to nas niepokoi.

Izolacja społeczna, siedzenie w domu, brak aktywności u części pacjentów może spowodować rezygnację, apatię, co może doprowadzić do poluzowania reżimu terapeutycznego, a tym samym do pogorszenia stanu zdrowia. My staramy się pacjentom ułatwiać kontakt z nami w tych trudnych czasach, przekonujemy, jak ważne jest przestrzeganie zaleceń, nie tylko tych dotyczących samej terapii, mówimy o zagrożeniach wynikających z niestosowania ich, ale mimo to część chorych nie kontaktuje się z nami, choć powinna.

Natomiast druga postawa, jaką obserwujemy u pacjentów, jest budująca. Prezentują ją pacjenci, którzy ten czas traktują jako czas robienia porządków, także porządków ze swoją cukrzycą. Przyglądają się, czy do tej pory postępowali właściwie, bardziej dbają o swoją glikemię, zaczynają sprawdzać, jak wygląda ich dieta. Czyli, stają się lepszym pacjentem – dla siebie i dla lekarza.

- Zapewne łatwiej stosować się do zaleceń lekarza, kiedy, po pierwsze, lek jest łatwy do stosowania, a po drugie, kiedy efekty, jakie przynosi, są szybkie i bardzo korzystne. A takie dają leki z grupy GLP-1 i flozyny…

- Pojawienie się tych leków było przełomem w diabetologii. Do tej pory skupialiśmy się prawie wyłącznie na zapewnieniu odpowiedniego poziomu glikemii, obniżeniu poziomu glukozy we krwi. To było najważniejsze i leki, jakimi dysponowaliśmy, były na ten aspekt ukierunkowane. Natomiast te przełomowe leki całkowicie zmieniły podejście do leczenia cukrzycy. Celem leczenia jest dziś nie tylko wyrównanie glikemii, obniżenie poziomu cukru, ale zapobieganie powikłaniom cukrzycy, zwłaszcza sercowo-naczyniowym, które są najczęstszą przyczyną przedwczesnych zgonów na cukrzycę. Tak więc mamy wreszcie leki, które przedłużają życie pacjentom z cukrzycą.

Nowe leki hamują też postęp miażdżycy i powodują zmniejszenie masy ciała. Jeśli więc pacjent widzi, że czuje się wyraźnie lepiej i lepiej wygląda, że nie ma nagłych spadków cukru, bo te leki przed hipoglikemią chronią, jeśli normalizuje się jego metabolizm, to na pewno będzie przestrzegał reżimu terapeutycznego.

Jest też grupa pacjentów, którzy, widząc efekty terapii, zaczyna bardziej o siebie dbać, ruszać się, spożywać regularnie odpowiednie posiłki. Po to, żeby nie zaprzepaścić tego, co już osiągnęli. I u nich compliance na pewno będzie działać, niezależnie od sytuacji.

- Teraz ten dostęp jest ograniczony kryteriami refundacji…

- Tak, ale został zrobiony krok milowy w refundacji i to jest najważniejsze. Rachunek ekonomiczny wyraźnie pokazuje, że im szerszy będzie dostęp do nowoczesnych terapii, tym mniejsze koszty leczenia późniejszych powikłań, dlatego mamy nadzieje, że z czasem więcej pacjentów uzyska do nich dostęp. A tymczasem w badaniach kolejne leki z tych grup, jeszcze doskonalsze.

- Dziękuję za rozmowę, rozm. Bożena Stasiak

Następny artykuł