Rozwój mowy to proces, który nie zaczyna się dopiero przy pierwszych słowach. To ciąg kolejnych etapów – od wczesnego reagowania na dźwięki, przez gruchanie i gaworzenie, aż po coraz bardziej świadome używanie słów. Poniżej opisujemy, kiedy zwykle pojawiają się konkretne sygnały postępu oraz na co zwrócić uwagę, by wspierać dziecko w nauce mówienia bez presji i z realistycznymi oczekiwaniami.Dziecko rozpoczyna naukę mowy jeszcze zanim przyjdzie na światNie ma jednego harmonogramu nauki mowyDziecka nie trzeba uczyć mówić – ta umiejętność przyjdzie sama
W pierwszych latach życia dziecka wiele codziennych nawyków, takich jak ssanie smoczka, butelki czy kciuka, a także sposób karmienia, ma znaczący wpływ na rozwój zgryzu. Rodzice często zastanawiają się, które z nich są bezpieczne, a które mogą prowadzić do wad. Kluczowe okazuje się być słowo „czas” i umiar. Materiał został przygotowany na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez Ewę Basińską (Pacjenci.pl) z dr Kamilą Wasiluk – ortodontką.• Smoczek i butelka nie są głównymi winowajcami wad zgryzu, o ile są używane rozsądnie i z umiarem.• Największym problemem jest otwarta postawa jamy ustnej i oddychanie przez usta, które często współistnieją z nawykami ssania.• Ssanie kciuka jest szczególnie problematyczne ze względu na trudność w odzwyczajeniu dziecka, co może prowadzić do widocznych zmian w zgryzie.
W niektórych krajach Europy Zachodniej pediatrzy rutynowo oceniają zdrowie psychiczne najmłodszych dzieci. W Polsce takie narzędzia dopiero powstają. Badacze z Uniwersytetu Śląskiego adaptują dwa międzynarodowe kwestionariusze, które mogą pomóc wykrywać pierwsze sygnały problemów u niemowląt – jeszcze zanim staną się one poważnym obciążeniem.W Polsce brakuje narzędzi do oceny zdrowia psychicznego niemowląt, dostępne są jedynie skale rozwojowe Badacze z Uniwersytetu Śląskiego adaptują dwa sprawdzone kwestionariusze stosowane m.in. we Francji i Danii Rodzice mogą bezpłatnie zgłosić swoje dziecko do projektu „Bobas” i wziąć udział w badaniach
Karmienie dziecka bywa trudne, zwłaszcza na początku macierzyństwa. Tak zwana „droga mleczna” nie zawsze usłana jest różami. Czasem trzeba walczyć o każdą kroplę mleka. Dlatego takie przypadki, w których jakaś kobieta ma nadmiar pokarmu, mogą wydawać się prawdziwym cudem.Bywa jednak i tak, że hiperlaktacja jest objawem stanu chorobowego, który toczy się w organizmie. Generalnie, ilość pokarmu, jaką produkuje matka, powinna być, mniej więcej dopasowana do potrzeb jej dziecka. Każde odchylenie od normy należy natomiast konsultować z lekarzem.
Ten prosty i szybki zabieg może wspaniale pomóc dziecku zarówno w prawidłowym jedzeniu, jak i w rozwoju mowy. Jednak wielu rodziców odsuwa jego przeprowadzenie, sądząc, że jest bolesny. Niektórzy mają z kolei rację – podcięcie wędzidełka nie zawsze jest koniecznością. Warto jednak wiedzieć, jakie naprawdę są wskazania do tego zabiegu.
Narodziny dziecka to dla rodziców, ale i dla najbliższych multum emocji. Każdy chciałby wyściskać i ucałować nowego członka rodziny. Ale czy to bezpieczne? Lekarka odpowiada, czy można całować małe dziecko, czy nie.Warto pamiętać, że noworodki mają słabo rozwinięty układ odpornościowy. Łatwiej chorują i są szczególnie narażone na choroby zakaźne, takie jak odra, krztusiec, różyczka i grypa. U dzieci mogą mieć bardzo ciężki przebieg, prowadzący nawet do śmierci.
Dobry i wiarygodny termometr to podstawa, jeśli chodzi o wyposażenie domowej apteczki. Infekcje są nieodłącznym elementem życia, dlatego trzeba być zawsze na nie przygotowanym. Zwłaszcza kiedy jesteśmy rodzicami niemowlęcia lub małego dziecka. Maluchy chorują częściej, ponieważ ich układ odpornościowy dopiero się kształtuje. A wtedy pierwsze, co należy zrobić to – zmierzyć temperaturę. Ale czym? Termometrem pod pachę? Czy może lepszy będzie taki do ucha? A może w smoczku? W tej kwestii najlepiej posłuchać specjalisty.
Pojawił się nowy kalendarz szczepień na 2025 rok. Rodzice muszą przygotować się na małe, ale i duże zmiany. Ujawniamy, jakie szczepienia zawiera kalendarz na przyszły rok. Podpowiadamy też, co się zmieni.
Chorują zwykle dzieci w wieku przedszkolnym, zarażają się od siebie nawzajem i, niestety, niezwykle trudno jest zapobiec rozprzestrzenianiu się tej infekcji. Chodzi o zakażenie wirusem RSV. To jeden z głównych patogenów, wywołujących infekcje układu oddechowego u maluchów.Po czym poznać, że dziecko zachorowało na RSV? Do najczęstszych objawów należą tu ból gardła, katar i gorączka, typowo, jak w chorobach przeziębieniowych. Choć infekcje RSV zazwyczaj przebiegają w sposób łagodny, niektórym dzieciom, zwłaszcza tym najmniejszym, mogą poważnie zagrażać.
Czerwone, bolesne miejsca na skórze niemowlęcia mogą pojawić się w wyniku kontaktu z wilgocią, substancjami drażniącymi czy zbyt ciasno zapiętej pieluchy. Delikatna skóra dziecka jest szczególnie podatna na podrażnienia, zwłaszcza w okolicy pieluszkowej.Odparzenia u niemowląt to problem, z którym prędzej czy później zmierzy się większość rodziców. Na szczęście istnieje wiele sprawdzonych metod, które szybko łagodzą objawy i przyspieszają gojenie.
Wiele niemowląt ma na główce tzw. ciemieniuchę, czyli żółtawe, łuszczące się strupki między włoskami. Tak objawia się łojotokowe zapalenie skóry. To zjawisko fizjologiczne, które, odpowiednio pielęgnowane, zwykle znika samoistnie w przeciągu kilku miesięcy, najwyżej kilku pierwszych lat życia dziecka.Jednak, by przeminęło bez żadnych komplikacji, konieczna jest właściwa higiena i pielęgnacja. Jak dbać o skórę głowy dziecka, wyjaśnia lekarz pediatra.
Lśniąca broda u niemowlęcia to standard. Maluszki ślinią się obficie i to normalne, fizjologiczne zjawisko. Czasem wywołują je rosnące zęby, ale przyczyny są też inne. A kiedy ślinienie powinno wreszcie ustać? Rodzice dzieci, które mają już ponad roczek i wciąż się ślinią, zastanawiają się, czy przypadkiem ich dziecko nie ma obniżonego napięcia mięśniowego.
Ulewanie zdarza się każdemu noworodkowi i wielu niemowlętom. Młodzi rodzice uczą się o tym z poradników i na szkole rodzenia, a mimo to często martwią się, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Dlaczego noworodek ulewa i kiedy ulewanie wymaga konsultacji z lekarzem?Układ pokarmowy noworodka dopiero uczy się funkcjonować, a to wiąże się z różnymi problemami. Ulewanie jest jednym z nich. Na szczęście istnieje wiele sprawdzonych sposobów na to, żeby złagodzić dziecięce ulewanie. Oto najlepsze z nich.
Mleko modyfikowane jest sposobem żywienia wybieranym przez wiele mam. Gotową mieszankę wystarczy wymieszać z wodą i już. Jednak woda do przygotowania mleka zastępczego nie może być byle jaka.Wiele mam wciąż nie wie, jaka powinna być ta idealna woda do mleka modyfikowanego. Czy najlepsze są wody butelkowane polecane przez Instytut Matki i Dziecka, czy wystarczy woda z kranu?
Kiedy tylko robi się cieplej, mamy i babcie zaczynają zrzędzenie. “Daj mu trochę herbatki albo soczku”, “Co ty robisz, przecież dziecku chce się pić!”. A jednak obecne zalecenia są jasne: nie powinno się dopajać niemowląt karmionych piersią!I to bardzo długo, bo aż do momentu rozszerzania diety. Czasami jednak zdarzają się sytuacje, że trzeba podać brzdącowi wodę. Jest ich jednak mniej, niż myślisz.
Każda mama chciałaby, by jej dziecko zdrowo się rozwijało, prawidłowo przybierało na wadze i zgodnie z "planem” osiągało kolejne umiejętności. Gdy w wieku 3 miesięcy niemowlę nie próbuje jeszcze przekręcać się na boczki, mama zaczyna się niepokoić. A kiedy ma 6 miesięcy i siedzi – jest nieprawdopodobnie z niego dumna.Bywa, że rodzice zachęcają dzieci do robienia czegoś, na co te w gruncie rzeczy są jeszcze za małe. Tak może być w przypadku wspomnianego siadania. Zbyt wczesne usadawianie maluszka, nawet z podparciem, może mu nie posłużyć. Fizjoterapeuci podkreślają, że rozwoju nie należy przyspieszać.
Powstała aplikacja, która powie rodzicom, dlaczego ich dziecko płacze. Ma być wyjątkowo skuteczna i znacznie ułatwić zrozumienie potrzeb pociechy. To może być przełomowy wynalazek, lub… kolejna pusta obietnica dla umęczonych rodziców.Dlaczego płacze? Jest głodne, śpiące, ma mokro? Już nie trzeba zgadywać, przynajmniej w teorii. Z pomocą przychodzi sztuczna inteligencja w formie aplikacji, która “tłumaczy” płacz dziecka. Czy to może być skuteczne?
Wielka niebieska, zielona, brązowa lub fioletowa plama na lędźwiach czy pupie noworodka może wywołać u rodziców niemałe zaskoczenie. Bywa, że niedoświadczony pediatra przygląda się temu przebarwieniu, próbując się doszukać innych śladów maltretowania dziecka. Tymczasem to rzadkie znamię nazywa się plamą mongolską i jest "błędem" skóry.Wielu rodziców zauważa ją dopiero po powrocie z porodówki do domu i... wpada w panikę, bo baby spot, czy też plama mongolska jest rzadkim zjawiskiem i często nie wiemy, co z nią zrobić. Skąd się biorą takie znamiona i czy będą rosły razem z dzieckiem? Wyjaśniamy.
"Przykrywać, czy nie przykrywać? Oto jest pytanie". Ta parafraza nie jest tu przypadkowa. Wielu młodych rodziców zastanawia się, czy dziecko, które konsekwentnie się odkrywa, należy przykryć, czy zostawić je w spokoju? Niby wszyscy wiemy, że dzieci przegrzewać nie należy, ale kiedy rodzi się maleństwo, w sali porodowej, jest prawie, jak w saunie. 30 stopni, położna natychmiast okrywa dziecko, które przylega do ciepłej piersi mamy, a kiedy przychodzi czas na ubranie noworodka, warstw na nim ląduje kilka. Młodzi rodzice gubią się w tych wytycznych.
Wybuchy płaczu u dziecka to coś, z czym mierzą się wszyscy rodzice. Jest to naturalna reakcja, która przez długi czas stanowi jedyną formę komunikacji dla niemowlęcia. Specyficznym rodzajem jest tzw. purpurowy płacz. Czy wiecie, co on oznacza?Purpurowy płacz to pojęcie znane z języka angielskiego, które powiązane jest ze słowem purple. Wszystkie litery tego słowa wiążą się z określonymi "objawami". Należą do nich: peak of crying (szczyt płaczu), unexpected (nieoczekiwany), resistant to soothing (odporny na ukojenie), pain-like-face (twarz wyrażająca cierpienie), long lasting (długotrwały), evening (wieczór).
Wielu rodziców postanawia przekłuć uszy swoim dzieciom jeszcze w wieku niemowlęcym. Są przekonani, że w ten sposób zaoszczędzą im bólu w przyszłości i zapewnią piękny wygląd. Pediatrzy jednak ostrzegają. Z przebijaniem uszu lepiej poczekać.
Naukowcy z MIT przez długi czas prowadzili badania na niemowlętach. W końcu udało im się dojść do zaskakującego odkrycia. Okazało się, że małe dzieci oceniają relacje między ludźmi na podstawie śliny. Według naukowców z MIT niemowlęta uważają, iż ludzie dzielący się śliną mogą pomóc sobie nawzajem w niebezpieczeństwie. Chodzi tu głównie o takie zachowania jak całowanie czy dzielenie się jedzeniem. W ten sposób maluchy wiedzą na kogo liczyć w przypadku ewentualnego zagrożenia.
Każdy zdrowy człowiek kicha nawet kilka razy dziennie. Jednak gdy robi to niemowlę, rodzice od razu zaczynają podejrzewać chorobę. Ich reakcja jest jak najbardziej zrozumiała, w przypadku małych dzieci lepiej nie lekceważyć żadnych objawów. Przyczyny kichania u niemowlaka potrafią zaskakiwać. Maluchy kichają z różnych powodów. Niekoniecznie musi to być przeziębieniu. Bywa, że kichanie jest oznaką alergii wziewnej lub pokarmowej. Zdarza się też, że maluch kicha przez resztki pokarmu, które zatykają drogi oddechowe.
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że niemowlęta także mogą przeżywać żałobę. Okazuje się jednak, że aby ją przechodzić nie trzeba mieć wysoko rozwiniętych funkcji poznawczych. Żałoba to głównie emocje, które dziecko odczuwa już w wieku prenatalnym.Strata bliskiej osoby często jest trudnym przeżyciem dla dorosłych i dzieci. Wydawać by się mogło, że problem ten nie dotyczy nieświadomych jeszcze wielu rzeczy niemowląt. Tymczasem według Anety Zychmy, autorki bloga Tulistacja oraz pedagożki, zajmującej się m.in. wsparciem dzieci w sytuacji żałoby i choroby, niemowlęta mogą być w żałobie.
Kobieta karmiąca swoje dziecko piersią powinna zadbać, aby jej dieta była odpowiednio skomponowana. Niektóre produkty mogą bowiem zaszkodzić maluszkowi. Inne z kolei będą dla niego wspaniałym wsparciem.
Gorączka jest jednym z najczęstszych objawów, który pojawia się przy wielu chorobach, a nie ma lepszego sposobu na zmierzenie temperatury organizmu niż właśnie termometr. W wielu domach bez wątpienia można znaleźć jeszcze stare termometry rtęciowe, które wciąż mają swoich zwolenników, jednak na rynku już od lat dostępne są urządzenia elektroniczne do pomiaru temperatury, które są zarówno proste w użyciu, jak i bezpieczne dla naszych dzieci.Chcąc wybrać odpowiedni termometr dla naszego malucha, warto wziąć pod uwagę kilka aspektów. Przede wszystkim nie wolno zapominać o dokładności urządzenia, bo w końcu od tego zależy czy podany wynik będzie pokrywał się z prawdą. Drugim aspektem jest oczywiście wygoda korzystania z niego.