NHS England przyznaje firmie Palantir nieograniczony dostęp do identyfikowalnych danych pacjentów
Brytyjska służba zdrowia NHS England przyznała pracownikom amerykańskiej firmy technologicznej Palantir oraz innym zewnętrznym konsultantom nieograniczony dostęp do danych pacjentów umożliwiających ich identyfikację. Decyzja ta, ujawniona w wewnętrznych dokumentach w maju 2026 roku, stanowi radykalne odejście od dotychczasowego systemu zatwierdzania dostępu do informacji medycznych w poszczególnych przypadkach i wywołuje poważne obawy o bezpieczeństwo prywatności obywateli.
- Decyzja NHS England nadaje zewnętrznym pracownikom uprawnienia administratora w systemie National Data Integration Tool (NDIT), co pozwala na ominięcie procedur uzyskiwania indywidualnych zgód na dostęp do danych
- Wewnętrzny raport brytyjskiej służby zdrowia z kwietnia 2026 roku wprost przyznaje, że nowy poziom uprawnień niesie za sobą ryzyko utraty zaufania publicznego w kwestii ochrony informacji medycznych
- Przedstawiciele Palantir oraz NHS England argumentują, że system jest ściśle monitorowany, a personel zewnętrzny musi posiadać rządowe poświadczenie bezpieczeństwa
Zmiana procedur i nowe uprawnienia administratorów
Wdrożenie platformy Federated Data Platform (FDP), na którą kontrakt o wartości 330 milionów funtów wygrała firma Palantir, wymaga integracji ogromnych baz danych medycznych. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez dziennik Financial Times, władze NHS England zdecydowały się na utworzenie nowej roli administratora dla zewnętrznych inżynierów pracujących przy komponencie systemu zwanym National Data Integration Tool (NDIT).
Nowe uprawnienia oznaczają rezygnację z dotychczasowej praktyki wymagającej od personelu aplikowania o dostęp do konkretnych zbiorów danych za każdym razem, gdy było to konieczne do wykonania zadania. Wewnętrzny dokument informacyjny NHS England uzasadnia tę zmianę faktem, że indywidualne wnioskowanie o dostęp okazało się dla pracowników technicznych zbyt niewygodne podczas budowy struktury przepływu danych.
Dokument ten jednocześnie potwierdza świadomość instytucji co do możliwych negatywnych konsekwencji wizerunkowych. Autorzy raportu zaznaczyli, że nadanie zewnętrznym podmiotom tak szerokich uprawnień stwarza realne ryzyko utraty zaufania opinii publicznej do sposobu zabezpieczania wrażliwych danych pacjentów.
W odpowiedzi na doniesienia medialne, rzecznik prasowy NHS England oświadczył, że nieograniczony dostęp został przyznany wyłącznie niewielkiej grupie osób. Przedstawiciele instytucji zapewniają, że każdy pracownik zewnętrzny musi uzyskać aprobatę dyrektora NHS England oraz posiadać formalne, rządowe poświadczenie bezpieczeństwa.

Reakcje polityków i obrońców praw pacjentów
Ujawnienie informacji o dostępie zewnętrznych korporacji do brytyjskich danych medycznych spotkało się z natychmiastową krytyką ze strony parlamentarzystów. Martin Wrigley, poseł partii Liberalnych Demokratów, publicznie zarzucił twórcom projektu brak fundamentalnych założeń bezpieczeństwa na etapie projektowania systemu.
– To nieco nonszalanckie podejście do bezpieczeństwa danych pokazuje, że w całym projekcie FDP nie postawiono na bezpieczeństwo w fazie projektowania. Społeczeństwo ma pełne prawo obawiać się, że prywatność danych nie jest tu kwestią priorytetową.
Posłanka Partii Pracy i była pracowniczka brytyjskiej służby zdrowia, Rachael Maskell, wezwała rząd do natychmiastowej interwencji, zwracając uwagę na niebezpieczeństwo udostępniania publicznych zasobów medycznych prywatnym podmiotom. Kategoryczny sprzeciw wyraziły również organizacje reprezentujące pacjentów, a Rachel Power, dyrektor generalna organizacji The Patients Association, podkreśliła absolutny brak konsultacji społecznych.
– Pacjenci oczekują przejrzystości, wyraźnych granic dotyczących dostępu do ich danych oraz konsultacji w przypadku proponowania zmian w tych ustaleniach.
Kwestie prawne i stanowisko dostawcy oprogramowania
Przedstawiciele amerykańskiej firmy Palantir odrzucają oskarżenia o niewłaściwe zarządzanie powierzonymi im zasobami. Rzecznik prasowy przedsiębiorstwa wystosował oficjalny komunikat, w którym precyzuje ramy prawne współpracy, opierając się na ścisłych przepisach o ochronie danych osobowych.
– Wobec NHS i wszystkich naszych klientów jesteśmy prawnie wyznaczeni jako podmiot przetwarzający dane, podczas gdy nasi klienci są administratorami danych. Oznacza to, że oprogramowanie Palantir może być używane do przetwarzania danych wyłącznie zgodnie z instrukcjami klienta. Wykorzystanie danych do jakichkolwiek innych celów byłoby nie tylko nielegalne, ale i technicznie niemożliwe ze względu na szczegółowe kontrole dostępu nadzorowane przez NHS.
Mimo tych deklaracji, Tom Hegarty, dyrektor ds. komunikacji w grupie Foxglove, przypomina o historycznych kontrowersjach związanych z działalnością firmy Palantir. Przedsiębiorstwo to budziło w przeszłości sprzeciw organizacji broniących praw człowieka ze względu na dostarczanie narzędzi analitycznych dla amerykańskiej agencji ICE, odpowiedzialnej za deportacje imigrantów.
Główne obawy środowisk technologicznych wobec obecnego modelu współpracy koncentrują się na trzech precyzyjnych wektorach zagrożeń:
- ryzyko cybernetyczne: Nadanie zewnętrznym inżynierom uprawnień administratora oznacza, że ewentualne przejęcie ich kont mogłoby doprowadzić do największego wycieku danych w historii brytyjskiej opieki zdrowotnej,
- brak transparentności: Zmiana rygorystycznego systemu autoryzacji na dostęp nielimitowany odbyła się bez formalnego powiadomienia obywateli,
- rozszerzenie dostępu: Nowe uprawnienia objęły nie tylko programistów firmy Palantir, ale również zewnętrznych konsultantów z innych firm, zatrudnionych przy platformie FDP.
Źródło: Pacjenci.pl