Wykryto środek na owady w orzechach. GIS: nieakceptowalne ryzyko
Główny Inspektorat Sanitarny opublikował pilne ostrzeżenie dotyczące popularnych bakalii dostępnych w polskich sieciach handlowych. W dwóch partiach orzechów włoskich wykryto obecność tetrametryny – pestycydu, którego stosowanie w Unii Europejskiej jest nielegalne. Ze względu na brak precyzyjnych danych toksykologicznych, służby sanitarne uznały obecność tej substancji za poważne zagrożenie i nakazały natychmiastowe wycofanie produktów ze sprzedaży.
- Wykrycie zakazanej substancji w orzechach włoskich
- Zagrożenia wynikające z obecności tetrametryny
- Działania naprawcze producentów i dystrybutorów
- O jaki produkt chodzi w komunikacie GIS?
Wykrycie zakazanej substancji w orzechach włoskich
Problem wyszedł na jaw podczas rutynowych kontroli urzędowych przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Badania laboratoryjne wykazały, że w wybranych partiach orzechów włoskich doszło do przekroczenia najwyższego dopuszczalnego poziomu (NDP) tetrametryny. Jest to związek chemiczny z grupy syntetycznych pyretroidów, pełniący funkcję silnego insektycydu, czyli środka owadobójczego.
W oficjalnym komunikacie inspektorat przypomina o surowych regulacjach prawnych obowiązujących na rynku wspólnotowym. Urzędnicy zaznaczają, że substancja ta nie powinna w ogóle znajdować się w żywności przeznaczonej dla ludzi. W treści ostrzeżenia czytamy:
„Stosowanie środków ochrony roślin zawierających w składzie tetrametrynę jest na terenie Unii Europejskiej nielegalne. (...) W związku z powyższym i ze względu na brak danych toksykologicznych dla tetrametryny nie jest możliwe określenie, czy stwierdzony poziom tetrametryny w orzechach włoskich stwarza nieakceptowalne ryzyko dla konsumentów. Obecność tej substancji w orzechach włoskich powyżej poziomu NDP jest niedopuszczalna”.
Zagrożenia wynikające z obecności tetrametryny
Głównym problemem w przypadku tej konkretnej substancji jest to, że nie ma wystarczających badań określających bezpieczne dawki spożycia dla człowieka. W toksykologii każda substancja dopuszczona do kontaktu z żywnością musi posiadać określone parametry, które gwarantują brak negatywnych skutków zdrowotnych po konsumpcji. W przypadku tetrametryny takie dane są niepełne, co uniemożliwia wydanie opinii o pełnym bezpieczeństwie produktu.
Spożycie żywności zanieczyszczonej pestycydami z grupy pyretroidów może u osób wrażliwych wywoływać reakcje alergiczne lub podrażnienia układu pokarmowego. Brak jasnych wytycznych medycznych sprawia, że każda ilość tego środka w pożywieniu traktowana jest jako potencjalnie niebezpieczna. GIS kategorycznie odradza spożywanie wymienionych w komunikacie partii, gdyż ryzyko zatrucia lub długofalowych skutków zdrowotnych uznaje się za zbyt wysokie.
O jaki produkt chodzi w komunikacie GIS?
Ostrzeżenie dotyczy dwóch konkretnych marek orzechów włoskich łuskanych. Konsumenci powinni sprawdzić swoje domowe zapasy pod kątem numerów partii oraz dat przydatności do spożycia wymienionych poniżej:
- Orzechy włoskie łuskane BAKADELIO (100 g)
- Numer partii: P-5873/01
- Data minimalnej trwałości: 06.2027
- Producent: ROS-SWEET Sp. z o.o.
- Orzechy włoskie łuskane Bakaliowy Targ (200 g)
- Numer partii: P-5660/02
- Data minimalnej trwałości: 04.2027
- Dystrybucja: Dino Polska S.A.
Jeśli posiadają Państwo powyższe produkty w swoich szafkach kuchennych, należy je wyrzucić lub zwrócić do miejsca zakupu.
Działania naprawcze producentów i dystrybutorów
Firmy odpowiedzialne za wprowadzenie towaru do obrotu zareagowały natychmiast po otrzymaniu wyników analiz. Producent ROS-SWEET Sp. z o.o. wdrożył procedury identyfikacji kontrahentów oraz przygotował listę sprzedaży bezpośredniej do odbiorców indywidualnych. Przedsiębiorstwo wysłało również próbki archiwalne do niezależnego, akredytowanego laboratorium w celu ponownego sprawdzenia zawartości pozostałości środków ochrony roślin.
Z kolei sieć Dino Polska S.A. uruchomiła wewnętrzne systemy wycofania towaru ze swoich punktów sprzedaży. Informacje o możliwości zwrotu wadliwego produktu pojawiły się w witrynach marketów, aby konsumenci mogli bezpiecznie oddać zakupione paczki. Państwowa Inspekcja Sanitarna na bieżąco monitoruje te procesy i sprawdza, czy wszystkie zanieczyszczone opakowania zniknęły z półek sklepowych.