Zawały i udary częste w trakcie upałów. Ekspertka podaje 4 nawyki, których należy unikać
Fala letnich upałów to okres, w którym statystyki oddziałów ratunkowych odnotowują drastyczny wzrost pacjentów zmagających się z incydentami kardiologicznymi. Wymagające warunki atmosferyczne stanowią ogromne obciążenie dla układu krążenia, a błędy popełniane w zakresie nawodnienia mogą doprowadzić do powstawania groźnych dla życia zakrzepów.
- Dlaczego podczas ekstremalnych temperatur krew staje się gęstsza i bardziej lepka?
- Jakie 4 codzienne błędy najszybciej odwadniają organizm i prowokują zapaść krążeniową?
- W jaki sposób, bazując na prostych składnikach, skutecznie odciążyć serce i uzupełnić niedobory potasu?
Ekstremalny stres dla serca. Mechanizm gęstnienia krwi
Gdy temperatura otoczenia zbliża się do granicy 30 stopni Celsjusza, ludzkie ciało uruchamia zaawansowane mechanizmy termoregulacyjne. Głównym zadaniem organizmu staje się oddanie nadmiaru ciepła na zewnątrz, co realizowane jest poprzez wzmożoną potliwość oraz drastyczne rozszerzenie naczyń krwionośnych znajdujących się tuż pod powierzchnią skóry. Proces ten, choć niezbędny do przetrwania, stanowi kolosalny wysiłek dla mięśnia sercowego i zmienia parametry życiowe.
– Upał, to dla układu krążenia stres i praca na najwyższych obrotach. Kiedy robi się gorąco, organizm próbuje się schłodzić, robi to poprzez rozszerzenie naczyń krwionośnych w skórze (dlatego robimy się czerwoni) – krew jest kierowana na obwód ciała, by oddać ciepło do otoczenia. To uruchamia lawinę zdarzeń: spadek ciśnienia i przyspieszenie tętna. Aby utrzymać prawidłowy przepływ i dotlenić mózg oraz narządy, serce musi pompować krew szybciej i mocniej – wyjaśnia dietetyczka Roksana Środa.
Wraz z litrami potu pacjent traci nie tylko samą wodę, ale również niezbędne elektrolity. Zmniejszona objętość płynów ustrojowych ma bezpośrednie przełożenie na kondycję układu naczyniowego.
– Zagęszczenie krwi. Wraz z potem tracimy wodę. Objętość krwi krążącej maleje, a ona sama staje się gęstsza i bardziej lepka. Ryzyko zakrzepów. Gęsta krew, to większe ryzyko powstania zakrzepu lub zatoru. Jeśli pacjent ma już blaszki miażdżycowe, zwiększone ciśnienie i lepkość krwi mogą doprowadzić do ich pęknięcia, a w konsekwencji – do zawału serca lub udaru mózgu – ostrzega ekspertka.

Groźne błędy w upały. Szok termiczny i zapaść krążeniowa
Nawet osoby regularnie pijące wodę mogą nieświadomie doprowadzać do deficytów, które zagrażają prawidłowemu rytmowi serca. Właściwe nawodnienie nie polega wyłącznie na dostarczeniu płynu, ale na zapewnieniu mu możliwości wchłonięcia się do komórek. Wiele popularnych nawyków wręcz potęguje problem wypłukiwania potasu i rozrzedzania kluczowych minerałów.
– Najgroźniejsze błędy to te, które zagęszczają krew lub wypłukują potas – pierwiastek kluczowy dla rytmu serca. Warto zwrócić szczególną uwagę na poniższe nawyki i zacząć ich unikać. Picie wody "jednym haustem" raz na kilka godzin - skutkuje tym, że nerki natychmiast ją przefiltrują i wysikamy ją w ciągu 30 minut. Organizm nie zdąży z niej skorzystać… Całkowite unikanie sodu. Boimy się soli ze względu na nadciśnienie, ale w upalny dzień brak sodu w napojach uniemożliwia zatrzymanie wody w naczyniach krwionośnych, co prowadzi do zapaści krążeniowej – zwraca uwagę dietetyczka Roksana Środa.
Oprócz kwestii samego picia wody, ogromne znaczenie ma również dieta oraz temperatura przyjmowanych posiłków i napojów. Układ pokarmowy do strawienia ciężkich dań wymaga znacznych nakładów energetycznych i przekierowania dużej ilości krwi.
– Ciężkostrawne, tłuste posiłki - po zjedzeniu organizm musi przekierować ogromne ilości krwi do układu pokarmowego, aby go strawić. Przez co, „brakuje jej” dla serca i mózgu zostaje jej dramatycznie mało. Gwałtowne skoki temperatur - wypicie lodowatego napoju lub wskoczenie do zimnej wody przy rozgrzanym ciele może wywołać szok termiczny i odruchowy skurcz naczyń wieńcowych, co potrafi zatrzymać akcję serca. Czasem drobne zmiany mogą dać ogromny efekt. Nie tylko pod postacią picia elektrolitów, ale także pod postacią naszych codziennych nawyków – przypomina specjalistka.
Strategia odciążenia serca. Woda mineralna i potas na talerzu
Aby chronić układ krążenia w trakcie ekstremalnych warunków pogodowych, konieczne jest wdrożenie dwutorowego działania, obejmującego zarówno dobór odpowiednich płynów, jak i zmianę struktury posiłków na bardziej lekkostrawne. Zwykła woda źródlana bywa w takich sytuacjach niewystarczająca.
– Możemy działać na dwóch płaszczyznach i właśnie do tego będę zachęcała! Poprzez odpowiednie nawodnienie oraz lekkostrawne posiłki. Wybieraj wody wysokozmineralizowane, które mają powyżej 1500 mg składników mineralnych na litr, ze szczególnym uwzględnieniem magnezu i wapnia – mówi Roksana Środa.
Spożywanie wysoko zmineralizowanej wody, w połączeniu z odpowiednią techniką picia (małymi łykami, regularnie przez cały dzień), pozwala utrzymać odpowiednie ciśnienie osmotyczne i zapobiega zagęszczaniu się krwi. Drugim filarem jest potas, którego niedobory bezpośrednio wpływają na zaburzenia rytmu serca (arytmię).
– Jedz posiłki płynne i półpłynne, np. chłodniki, lekkie zupy warzywne czy koktajle. Nie obciążają żołądka, a przy okazji są potężną dawką wody i potasu. Zadbaj o potas na talerzu: pomidory (i sok pomidorowy), arbuz, banany, ziemniaki z wody, awokado oraz seler naciowy – podsumowuje ekspertka.
Rezygnacja ze smażonych mięs na rzecz sezonowych warzyw w formie zup drastycznie zmniejsza wysiłek trawienny, uwalniając zasoby organizmu do kluczowego zadania, jakim jest schłodzenie ciała i ochrona najważniejszych organów wewnętrznych.
Źródło: Pacjenci