To najgorsze, co możesz podać dziecku do picia w upały. Niebezpieczne skutki widać bardzo szybko
Kiedy żar leje się z nieba, robimy wszystko, by uchronić nasze pociechy przed przegrzaniem. Pilnujemy, by regularnie piły, jednak często – chcąc zachęcić dziecko do uzupełniania płynów – ulegamy jego prośbom i kupujemy to, na co ma ochotę. Eksperci ostrzegają: jeden rodzaj napojów to w czasie letnich skwarów prawdziwa pułapka, która może doprowadzić do bardzo niebezpiecznego w skutkach odwodnienia.
- Wysokie temperatury dają się we znaki nam wszystkim, ale to właśnie najmłodsi są na nie najbardziej wrażliwi
- Ze względu na mniejszą masę ciała i intensywny ruch na świeżym powietrzu, dzieci tracą wodę znacznie szybciej niż dorośli
- Co gorsza, w ferworze wakacyjnej zabawy rzadko same pamiętają o regularnym piciu, a o wodę wołają dopiero wtedy, gdy są już lekko odwodnione
- Niestety, to co często ląduje w ich rączkach, to najgorszy możliwy wybór
Najgorszy wybór na upalne dni. Rodzice nie zdają sobie sprawy
Na sklepowych półkach królują kolorowe, mocno słodzone napoje gazowane, kolorowe "wody" smakowe oraz mrożone herbaty (tzw. ice tea). Kuszą zabawnymi etykietami i obietnicą ekstremalnego orzeźwienia. Wrzucane do koszyka w drodze na plażę lub plac zabaw, wydają się niewinnym ratunkiem przed pragnieniem. To ogromny błąd.
Jeszcze gorszym i niestety coraz częstszym zjawiskiem jest sięganie przez starsze dzieci (i pozwalanie na to przez rodziców) po napoje typu cola lub energetyki. Zawarta w nich kofeina ma działanie moczopędne. W połączeniu z intensywnym poceniem się na słońcu jest to prosta droga do utraty cennych elektrolitów i skrajnego wycieńczenia małego organizmu.
Dlaczego podawanie ich dzieciom w upał jest tak groźne? Sekret tkwi w gigantycznej ilości cukru. Choć zimny, gazowany i słodki napój przynosi chwilowe uczucie ulgi na podniebieniu, w rzeczywistości organizm reaguje na niego zupełnie inaczej.
Zamiast nawadniać, wysysają z organizmu wodę
Przetworzenie tak dużej dawki cukru wymaga od organizmu... zużycia wody. W efekcie, zamiast nawadniać dziecko, mocno słodzony napój drastycznie przyspiesza proces odwodnienia. Maluch po kilkunastu minutach od wypicia całej puszki lub butelki znowu czuje suchość w ustach i prosi o więcej, błędne koło się zamyka.
Co więcej, nagły skok glukozy we krwi powoduje chwilowy przypływ energii, po którym następuje jej drastyczny spadek. Dziecko staje się osłabione, apatyczne lub wręcz przeciwnie – mocno rozdrażnione. W skrajnych przypadkach silne odwodnienie połączone z upałem może doprowadzić do omdleń, udaru cieplnego i konieczności wizyty na SOR-ze.
Jak rozpoznać odwodnienie u dziecka? Typowe objawy
Zanim dojdzie do skrajnych sytuacji, organizm dziecka wysyła sygnały ostrzegawcze. Rodzice powinni być niezwykle czujni, ponieważ u najmłodszych utrata wody postępuje błyskawicznie. Do najważniejszych objawów odwodnienia, których absolutnie nie wolno ignorować, należą:
- Spierzchnięte usta i suchość w buzi – to zazwyczaj pierwszy, łatwy do zauważenia sygnał.
- Brak łez podczas płaczu.
- Rzadsze wizyty w toalecie (lub suche pieluszki przez kilka godzin u niemowląt) oraz niepokojąco ciemny kolor moczu.
- Zapadnięte oczy (a u najmniejszych dzieci również widocznie zapadnięte ciemiączko).
- Nagła zmiana zachowania – dziecko z aktywnego staje się apatyczne, nienaturalnie senne, skarży się na zawroty głowy lub wręcz przeciwnie: jest mocno rozdrażnione i płaczliwe.
Jeśli zauważysz te objawy, natychmiast przenieś dziecko w chłodne, zacienione miejsce i zacznij podawać mu wodę bardzo drobnymi łykami. Jeśli stan malucha się nie poprawia, konieczna jest pilna pomoc medyczna.
Co zatem dawać dziecku do picia w trakcie upałów?
Lekarze i dietetycy są zgodni: w upalne dni podstawą powinna być czysta woda. Jeśli dziecko niechętnie sięga po jej neutralny smak, zamiast kupować gotowce, "podkręć" ją samodzielnie.
Świetnie sprawdzi się dorzucenie do dzbanka z wodą:
- kilku plasterków cytryny, pomarańczy lub limonki,
- świeżych liści mięty,
- mrożonych malin, truskawek lub kawałków arbuza, które zadziałają jak pyszne i zdrowe kostki lodu.
Pamiętajmy, aby wodę podawać dziecku regularnie, małymi łykami, zanim jeszcze samo zgłosi, że chce mu się pić. Unikajmy kolorowych ulepów ze sklepu – to inwestycja w problemy zdrowotne, a nie w letnie orzeźwienie.