Abonament RTV – wszystko w rękach prezydenta. Czy zostanie zniesiony?

Rząd zapowiada likwidację abonamentu RTV jeszcze w tym roku. Jednak dopóki ustawa nie zostanie podpisana przez prezydenta, w 2026 roku mogą obowiązywać wyższe stawki. Dla wielu osób, zwłaszcza seniorów, dodatkowe koszty mogą oznaczać rezygnację z leczenia lub podstawowych zakupów.
- Rząd planuje zlikwidować abonament RTV w 2025 roku, ale bez podpisu prezydenta od 2026 r. mogą obowiązywać wyższe stawki – 9,50 zł za radio i 30,50 zł za telewizor
- Reforma finansowania mediów publicznych zakłada dotację z budżetu państwa, jednak proces legislacyjny może się opóźnić, co oznacza dodatkowe koszty dla gospodarstw domowych
- Wzrost opłat RTV szczególnie dotknie seniorów i osoby ubogie, dla których każda dodatkowa należność może oznaczać rezygnację z leczenia lub jedzenia
Nowa ustawa medialna
Projekt zakłada zniesienie abonamentu i zastąpienie go stałą dotacją z budżetu państwa. Powodem są malejące wpływy i koszty egzekucji opłat przez Pocztę Polską. Trwają jeszcze negocjacje w sprawie wysokości finansowania mediów publicznych.
Jeśli ustawa nie zostanie uchwalona, od stycznia 2026 r. obowiązywać będą nowe stawki: 9,50 zł miesięcznie za radio i 30,50 zł za telewizor (dziś to odpowiednio 8,70 i 27,30 zł). Zapowiedzi likwidacji abonamentu mogą więc nie przynieść realnej ulgi, jeśli proces legislacyjny się przeciągnie.

Decyzja należy do prezydenta
Wiceminister kultury zapewnia, że projekt trafi do prezydenta "do końca roku". Od jego podpisu zależy wejście ustawy w życie. W grze pozostaje wariant dotacji na poziomie 0,09 PKB, czyli około 3,7 mld zł rocznie.
Branżowe media podkreślają, że likwidacja abonamentu to proces, nie decyzja jednego dnia. Jeśli prezydent opóźni podpis lub zawetuje ustawę, gospodarstwa domowe zapłacą więcej.
Nie starczy na leki?
Według GUS w 2024 r. 5,2 proc. Polaków żyło w skrajnym ubóstwie, a 13,3 proc. dotyczyło ubóstwo relatywne. Raport EAPN Polska wskazuje, że szczególnie narażone są osoby starsze i z niepełnosprawnościami. Każdy dodatkowy koszt może oznaczać trudny wybór między lekami a jedzeniem.
OECD i WHO alarmują, że wydatki prywatne ograniczają dostęp do terapii. W Polsce pacjenci nadal ponoszą wysokie koszty leków i opieki ambulatoryjnej. To prowadzi do rezygnacji z leczenia lub jego opóźnień. Czytaj także: W jednej aptece lek kosztuje 25 zł, a w innej prawie 40. Skąd się biorą te drastyczne różnice?





































