Cicha śmierć milionów Polaków. Tylko 5 proc. chorych ma diagnozę
W Polsce z tym schorzeniem żyje prawie 4,5 miliona osób, z czego 95 procent nie zdaje sobie z tego sprawy. Brak natychmiastowej diagnozy prowadzi do całkowitej niewydolności narządów i konieczności bolesnych dializ. Mowa o przewlekłej chorobie nerek (PChN). Niestety, objawy choroby łatwo przegapić.
- 95 proc. z 4,5 miliona chorych w Polsce nie wie, że ich nerki ulegają bezpowrotnemu zniszczeniu.
- Podstawowe badanie diagnostyczne (oznaczenie stężenia kreatyniny i eGFR) kosztuje zaledwie 10-15 zł.
- Przewlekła choroba nerek zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych nawet od 10 do 20 razy.
Przewlekła choroba nerek (PChN) to stan, w którym narządy te stopniowo tracą zdolność do filtrowania toksyn z krwi. Głównym problemem diagnostycznym jest to, że nerki nie bolą. Proces niszczenia nefronów przebiega całkowicie bezobjawowo przez wiele lat.
Dlaczego choroba nerek to zabójca bez objawów?
Zanim pojawią się widoczne symptomy, takie jak obrzęki nóg, przewlekłe zmęczenie, duszności czy metaliczny posmak w ustach, choroba często znajduje się już w czwartym lub piątym (skrajnym) stadium. Na tym etapie leczenie farmakologiczne przestaje działać.
Pacjent zostaje skazany na terapię nerkozastępczą, czyli uciążliwe dializy (trwające po kilka godzin, trzy razy w tygodniu) lub oczekiwanie na przeszczep. Eksperci medyczni alarmują, że wielu pacjentów umiera na zawał serca lub udar mózgu jeszcze przed dotarciem do etapu dializowania, ponieważ uszkodzone nerki drastycznie obciążają układ krążenia.

Kto znajduje się w grupie najwyższego ryzyka?
Rozwój PChN rzadko jest zjawiskiem izolowanym. Najczęściej stanowi powikłanie innych, powszechnie występujących chorób cywilizacyjnych.
Grupa ryzyka to, m.in.:
- Cukrzyca (typu 1 lub 2). Wysoki poziom glukozy niszczy drobne naczynia krwionośne w nerkach (nefropatia cukrzycowa).
- Nadciśnienie tętnicze. Wysokie ciśnienie fizycznie uszkadza delikatne struktury filtrujące w nerkach.
- Otyłość (BMI powyżej 30).
- Przekroczenie 60. rok życia. Wraz z wiekiem naturalnie spada wskaźnik przesączania kłębuszkowego (eGFR).
- Występowanie choroby genetycznej nerek (np. wielotorbielowatość).
- Nadużywanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) dostępnych bez recepty.
Jak sprawdzić stan nerek? Konkretna instrukcja dla pacjenta
Rozwiązanie problemu i uratowanie zdrowia jest niezwykle proste. Diagnoza opiera się na powszechnie dostępnych badaniach laboratoryjnych. Oto krok po kroku, co należy zrobić, aby sprawdzić stan swoich narządów:
- Wizyta u lekarza POZ (Podstawowej Opieki Zdrowotnej).
- Skierowanie na badanie stężenia kreatyniny we krwi. Na podstawie tego wyniku laboratorium automatycznie wyliczy wskaźnik eGFR (szacunkowe przesączanie kłębuszkowe), który bezpośrednio pokazuje procentową wydolność nerek.
- Wykonanie ogólnego badania moczu. Ze szczególnym uwzględnieniem obecności białka (tzw. wskaźnik UACR, czyli stosunek albumin do kreatyniny w moczu). Zbyt wysoki poziom białka w moczu to pierwszy sygnał alarmowy uszkodzenia filtrów nerkowych.
Badania te są w pełni darmowe w ramach NFZ, jeśli pacjent otrzyma skierowanie od lekarza rodzinnego. Wykonane prywatnie kosztują między 10 a 20 złotych. To ułamek kosztów w porównaniu do leczenia powikłań.
Zmiany w prawie od 2026 r. Rewolucja w badaniach pracowniczych
Ministerstwo Zdrowia oraz konsultanci krajowi w dziedzinie nefrologii od lat apelują o zmiany systemowe. Środowisko medyczne walczy o wprowadzenie obowiązkowego oznaczania wskaźnika eGFR przy okazji rutynowych badań medycyny pracy.
Planowane reformy i wytyczne postulują, aby badania funkcji nerek stały się standardowym elementem sprawdzania zdolności do pracy. Włączenie pakietu nerkowego (kreatynina, eGFR, analiza moczu) do medycyny pracy pozwoliłoby na masowe, systemowe wyłapywanie pacjentów w pierwszym i drugim stadium choroby, kiedy możliwe jest całkowite zatrzymanie destrukcji narządów poprzez dietę i tanie leki nefroprotekcyjne. Oszczędziłoby to państwu miliardy złotych wydawanych obecnie na refundację dializ.
Jak zapobiegać destrukcji nerek na co dzień?
Farmakologia i interwencje medyczne to ostateczność. Aby uchronić się przed cichym zabójcą. Warto zadbać również o nawyki:
- Nawodnienie. Należy pić minimum 2-2,5 litra czystej wody dziennie. Nerki potrzebują płynów do sprawnego wypłukiwania toksyn.
- Kontrola ciśnienia i poziomu cukru. Regularnie używaj ciśnieniomierza i wykonuj pomiary glukozy na czczo.
- Ograniczenie soli. Zbyt duża ilość sodu w diecie drastycznie podnosi ciśnienie krwi, niszcząc kłębuszki nerkowe.
- Odstawienie popularnych tabletek przeciwbólowych. Nadużywanie leków z grupy NLPZ (ibuprofen, ketoprofen, diklofenak) prowadzi do toksycznego uszkodzenia miąższu nerek.
źródło: NFZ