Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Strefa lekarzy > Co piąta Polka nie była u ginekologa od trzech lat, a tylko co trzecia bada piersi
Ewa Basińska
Ewa Basińska 24.09.2026 12:44

Co piąta Polka nie była u ginekologa od trzech lat, a tylko co trzecia bada piersi

Co piąta Polka nie była u ginekologa od trzech lat, a tylko co trzecia bada piersi
Co piąta Polka nie była u ginekologa przez trzy lata. Regularnie bada się połowa z nas. Fot. Canva/@gettyimages

Niemal 68 proc. Polek odwiedziło ginekologa w ciągu ostatnich dwóch lat, jednak co szósta z nas omija gabinet przez znacznie dłuższy czas. Raport “W kobiecym interesie” przygotowany na zlecenie Gedeon Richter Polska pokazuje, jak duże są wciąż różnice międzypokoleniowe w podejściu do intymności i dbania o własne ciało. Z przeprowadzonego badania wynika, że wybór lekarza i częstotliwość kontroli zależą dziś w równej mierze od zawartości portfela, co od delikatności specjalisty. To właśnie lekarz i jego podejście mogą zdeterminować, czy będziemy chodzić na badania profilaktyczne.

  • Zaledwie 30,8 proc. kobiet co miesiąc wykonuje samobadanie piersi. Wiele pań nie czuje się w tym pewnie i ufa lekarzom
  • Aż 49,2 proc. z nas odkłada własne potrzeby zdrowotne na później. Często wynika to z trudniejszej sytuacji finansowej
  • Fachowość oraz duża delikatność specjalisty to dwie główne cechy, które najmocniej budują poczucie bezpieczeństwa pań

Młodsze pokolenie mówi łatwiej o potrzebach ciała

Kobiety przed trzydziestką dorastają w domach, w których o wiele łatwiej rozmawia się o miesiączce czy ciele, jednak taka swoboda wcale nie sprawia, że stresują się mniej przed wizytą u ginekologa. Dane pokazują, że aż 38 proc. młodych dziewczyn obawia się oceny swojego przygotowania do wizyty, higieny czy życia seksualnego. Strach ten nierzadko przeważa nad świadomością, że trzeba się regularnie badać u specjalisty. 

- Nie lubię chodzić, bo to człowiek nie zawsze jest wydepilowany na bieżąco, a z takim kudłaczem to się nie chce iść. Ta taka niechęć, że trzeba się trochę przygotować do tej wizyty – mówi w raporcie jedna z uczestniczek.  

W starszych grupach wiekowych powody unikania gabinetu mają nieco inne podłoże. Dla wielu kobiet po 60. roku życia pierwsza w życiu konsultacja u specjalisty wynikała z bardzo konkretnego celu i rzadko dotyczyła profilaktyki. Uczestniczki wspominały w raporcie, że w latach 90. kobieta szła do ginekologa, dopiero jak była w ciąży. Dziś spora część najstarszych pacjentek rezygnuje z wizyt, uznając je za zbyteczne na tym etapie życia. 

Dlaczego nie chodzimy na badania?

Na wielu spotkaniach o profilaktyce padają gorzkie słowa pod adresem kobiet, że nie chcą korzystać z badań profilaktycznych. Według statystyk tylko jedna trzecie Polek wykonuje regularnie mammografię i tylko 15% z nas robi cytologię na NFZ. Raport daje odpowiedź na pytanie, dlaczego nie chodzimy na badania profilaktyczne. Powody omijania szerokim łukiem fotela ginekologicznego są najczęściej prozaiczne. Koszt wizyt prywatnych stanowi barierę dla 27,1 proc. badanych, natomiast na wielomiesięczne terminy w placówkach publicznych narzeka 26 proc. pacjentek. Kobiety gubią się też w systemie. Nie wiedzą, do jakiego lekarza powinny pójść. Blokadą może być np. to, że nie wiedzą, czy lekarz, do którego miałyby iść , jest dobrym specjalistą. Dużą rolę odgrywa również paraliżująca obawa przed złą diagnozą, przez którą ponad 44 proc. kobiet świadomie odkłada kontrolę na później. Na pewno znane są powiedzenia typu „zacznij chodzić, to zaraz ci coś znajdą”. 

Wśród kobiet unikających wizyt u ginekologa 55% właściwie nie rozmawia o zdrowiu ginekologicznym z koleżankami; wśród tych, które chodzą dopiero wtedy, gdy naprawdę muszą – 49%, wobec 30,2% w całej próbie. Kobiety unikające wizyt rzadziej polecają też lekarzy lub miejsca do wykonania badań – robi to 20% z nich wobec 49,3% ogółu. Brak rozmów z innymi kobietami częściej towarzyszy więc unikaniu profilaktyki.

Co piąta Polka nie była u ginekologa od trzech lat

67,7% badanych było u ginekologa w ciągu ostatnich dwóch lat, ale 17,8% ma za sobą ponad trzyletnią przerwę od ostatniej wizyty, a 2,8% nie było u ginekologa nigdy. W ciągu ostatnich dwóch lat cytologię wykonało 60,5% kobiet, a USG ginekologiczne – 59,8%. Najczęściej z wizyt ginekologicznych i badań korzystają kobiety w wieku 30–59 lat. Wśród najmłodszych część kobiet nie była jeszcze nigdy u ginekologa – dotyczy to 16,8% respondentek w wieku 18-29 lat. Wśród kobiet 60+ niemal wszystkie mają za sobą wizytę, ale częściej mają kilkuletnią przerwę od ostatniej kontroli i rzadziej wykonywały ostatnio cytologię czy USG ginekologiczne. W profilaktyce piersi nadal jest sporo braków. 39,6% badanych nie miało w ostatnich dwóch latach ani USG piersi, ani mammografii, a u 38,6% kobiet podczas ostatniej wizyty ginekolog w ogóle nie poruszał tematu piersi. Comiesięczne samobadanie deklaruje tylko 30,8% kobiet. Ponad połowa respondentek (51,1%) korzysta z wizyt u ginekologa wyłącznie w ramach NFZ. Prawie co trzecia kobieta (29,4%) korzysta wyłącznie z wizyt prywatnych, a niemal co piąta (18,7%) łączy oba sposoby.

Brakuje nam nawyku badania piersi

W październiku zaczynają się akcje promujące profilaktykę raka piersi. Raport wpisuje się więc w nadchodzące akcje. Dane z raportu pokazują, że mimo wieloletniego promowania badania piersi, mamy lekcje do odrobienia. Prawie 40 proc. Polek nie miało w ostatnich dwóch latach ani USG piersi, ani mammografii, a u blisko 39 proc. ginekolog w ogóle nie poruszył tego tematu podczas wizyty. Comiesięczne samobadanie deklaruje zaledwie 30,8 proc. kobiet. Część pań po prostu nie czuje się w tym pewnie albo ma dużą barierę przed dotykiem, decydując się wyłącznie na rzadsze kontrole w pracowniach. 26,9% respondentek deklaruje, że ginekolog sam przeprowadza badanie piersi podczas wizyty, a 23,6% – że kieruje je na badanie albo dopytuje o wyniki badań wykonanych gdzie indziej. Jednocześnie 38,6% kobiet wskazuje, że ginekolog w ogóle nie porusza tematu piersi. Kolejne 11% nie pamięta, jak wyglądało to podczas ostatniej wizyty. U dużej części kobiet badanie piersi nie jest więc stałym elementem rozmowy czy postępowania podczas wizyty ginekologicznej. Zalecaną częstotliwość samobadania piersi – raz w miesiącu – deklaruje niespełna co trzecia kobieta (30,8%). Kolejne 30,8% respondentek bada piersi kilka razy w roku, a 38,4% – najwyżej raz w roku, rzadziej lub nigdy. Oznacza to, że blisko siedem na dziesięć kobiet nie wykonuje samobadania z zalecaną comiesięczną częstotliwością. Kobiety, które w ogóle nie wykonują samobadania piersi, częściej nie mają też za sobą USG ani mammografii.

Co skłania do profilaktyki?

Zewnętrzne przypomnienia i działania profilaktyczne rzadko były wskazywane w raporcie jako bezpośredni powód ostatniej wizyty. Darmowy program badań NFZ wskazało 8,7% kobiet, namowę lub przypomnienie ze strony bliskiej osoby – 5,1%, lokalną akcję profilaktyczną – 3,3%, przypomnienie z poradni – 1,7%, a kampanię społeczną lub treści w mediach – 0,6%. Nie oznacza to jednak, że takie działania nie mają znaczenia. Mogą przede wszystkim budować ogólną świadomość i gotowość do profilaktyki. Działają niejako „w tle”, a nie jako bezpośredni impuls do konkretnej wizyty. Główny powód wizyty jest podobny we wszystkich grupach wiekowych – w każdej najczęściej wskazywano, że „to już pora”. Umawianie wizyty dlatego, że „to już pora”, częściej pojawia się wśród kobiet w lepszej sytuacji materialnej. Powód ten wskazało 52,6% respondentek oceniających swoją sytuację materialną jako dobrą, 42,1% kobiet w sytuacji przeciętnej i 33,9% tych, które określają ją jako trudną. Może to sugerować, że łatwiej utrzymać profilaktykę jako rutynę, gdy dostęp do wizyty jest mniej ograniczony finansowo. Ponad siedem na dziesięć kobiet wskazuje przynajmniej jeden czynnik utrudniający regularne chodzenie na badania. Najczęściej są to koszt wizyt prywatnych (27,1%) i długie terminy oczekiwania w ramach NFZ (26%), ale niewiele rzadziej pojawia się fizyczny dyskomfort badania (23,8%). 17,9% kobiet wskazuje własne napięcie i obawy przed oceną. Jednocześnie 28,8% respondentek deklaruje, że nic z wymienionych czynników ich nie ogranicza. Nie ma więc jednej dominującej bariery – trudności dotyczą zarówno dostępu do opieki, jak i samego doświadczenia wizyty. 44,7% kobiet przynajmniej czasami odkłada lub unika badania ginekologicznego z obawy przed tym, co mogłoby ono wykazać.

Ewa Basińska
O autorze
Ewa Basińska
Redaktor Pacjenci

Doświadczona dziennikarka, od 20 lat specjalizująca się w tematyce zdrowotnej. Była redaktor naczelna portalu Polityka Zdrowotna. Na swoim koncie ma tysiące artykułów oraz materiałów wideo dotyczących nowoczesnych terapii i możliwości leczenia, profilaktyki oraz systemu ochrony zdrowia. Skupia się na edukacji zdrowotnej, promując znaczenie profilaktyki, zdrowego stylu życia oraz dbałości o zdrowie psychiczne. Jej zaangażowanie w popularyzację wiedzy medycznej zostało docenione wyróżnieniem w konkursie "Perspektywy Medycyny 2024" za promowanie profilaktyki i zdrowego stylu życia oraz w konkursach dziennikarskich m.in. Dziennikarz Roku organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
None
1 mln Polaków nie wie, że ma cukrzycę. Ta choroba zwiększa ryzyko zawału
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
None
Mgła mózgowa w menopauzie. Czy popularny suplement poprawia pamięć i koncentrację kobiet?
Manicure hybrydowy: popularny wybór, realne ryzyka i bezpieczne praktyki
Wystarczy kilka minut pod lampą UV. To powikłanie po hybrydzie ujawnia się dopiero po miesiącach
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: