Tarczyca tak, jak człowiek nie lubi być głodna. Dietetyczka wyjaśnia, jak osłabia ją stres i suplementacja jodem
Choroby tarczycy diagnozuje się dziś u coraz większej liczby pacjentów. Jak wyjaśniła dietetyczka Małgorzata Zielińska w podcaście „Zdrowo przegadane” na kanale Pacjenci.pl, odpowiada za to przede wszystkim nasz szybki styl życia oraz błędy żywieniowe. Zmiana codziennych przyzwyczajeń i odpowiednia dieta przeciwzapalna pozwalają skutecznie wzmocnić organizm.
- Przewlekły stres o niskim natężeniu to jeden z głównych czynników wyzwalających problemy z tarczycą, w tym Hashimoto
- Podstawą diagnostyki tarczycy są badania TSH, FT3, FT4, stężenia przeciwciał oraz USG oceniające strukturę narządu
- Dieta przeciwzapalna oparta na rybach, strączkach, oliwie z oliwek i orzechach bardzo skutecznie wspiera jej terapię
Wróg układu hormonalnego. Jak napięcie rujnuje zdrowie
Zaburzenia pracy tarczycy dotykają rosnącej grupy pacjentów, a przyczyny tego zjawiska leżą w naszym bezpośrednim w naszym stylu życia i otoczeniu.
- Zmieniła się zarówno nasza dieta, jak i styl życia. Jeśli chodzi o dietę, teoretycznie wszystko jest dostępne, a półki sklepowe uginają się od produktów – zauważa Małgorzata Zielińska, dodając, że sam dostęp do żywności wcale nie daje gwarancji prawidłowego odżywienia organizmu.
Zagrożeniem dla działania hormonów jest również zawrotne tempo funkcjonowania i brak odpoczynku.
- Chodzi o przewlekły stres niskiego natężenia, czyli o to, że codziennie budzimy się zaalarmowani i gotowi odeprzeć atak. Tarczyca to odczuwa – tłumaczy dietetyczka.
Tarczyca żywo reaguje na nasze stany psychiczne, co widać zwłaszcza u kobiet obciążonych genetycznie.
- Jeśli kobieta jest predysponowana genetycznie do jej rozwoju i w jej życiu wydarzy się bardzo emocjonalne, traumatyczne wydarzenie, może ono stać się wyzwalaczem choroby – dodaje ekspertka, zaznaczając ścisły związek psychiki i ciała.
Od zmęczenia po suchą skórę
Rozpoznanie problemów zdrowotnych na wczesnym etapie wymaga ogromnej uwagi, ponieważ pierwsze symptomy bardzo przypominają zwykłe przepracowanie.
- Niedoczynność można przyrównać do zwolnienia obrotów całego organizmu. Jesteśmy bardziej zmęczone i szybciej się męczymy - ostrzega Małgorzata Zielińska.
Z czasem widoczne stają się też matowe włosy i łamliwe paznokcie. Metabolizm mocno zwalnia, wywołując narastające problemy gastryczne.
- Mimo braku zmian w diecie wizyty w toalecie stają się rzadsze. Jeśli wcześniej nie miałyśmy takich objawów niech to będzie dla nas sygnał, że warto sprawdzić, co się dzieje – wskazuje gościni podcastu „Zdrowo przegadane”.
Pełny obraz sytuacji dają jednak dopiero precyzyjne testy laboratoryjne, a samo podstawowe badanie krwi często okazuje się niewystarczające.
- TSH może być sygnałem alarmowym, że coś się dzieje, ale to tylko wycinek informacji. Pokazuje, czy tarczyca zwalnia, czy przyspiesza – przypomina dietetyczka, zachęcając pacjentów do sprawdzania pełnego profilu, w tym hormonów FT3 i FT4.
Restrykcyjne jadłospisy i leczenie na własną rękę
Pacjenci bardzo łatwo szkodzą sobie, wprowadzając rygorystyczne ograniczenia kaloryczne, co odcina tarczycę od niezbędnych do pracy substancji.
- Bardzo szkodliwa jest dieta zbyt niskokaloryczna. Zbyt niska podaż energii powoduje zwolnienie pracy tarczycy z braku substratów do produkcji hormonów – ostrzega Małgorzata Zielińska.
Ogromnym zagrożeniem dla wchłaniania witamin, koniecznych do prawidłowej pracy tarczycy jest też nadużywanie silnych leków przeciwbólowych.
- Przy zapaleniu śluzówki pogarsza się wchłanianie żelaza oraz witaminy B12, których tarczyca potrzebuje. Podobnie działają dostępne bez recepty leki na zgagę – wyjaśnia ekspertka.
Równie groźne bywają próby leczenia skoncentrowanymi suplementami bez nadzoru lekarskiego. Najgroźniejsze są mody na suplementy z kontrowersyjnymi pierwiastkami. Wiele osób ufa poradom z sieci, co często kończy się powikłaniami.
- Miałam pacjentki, u których niekontrolowana suplementacja jodem doprowadziła do nadczynności tarczycy i bardzo złego samopoczucia – podsumowuje i apeluje o rozsądek.
Stan zapalny zwalczy zielenina
Właściwe żywienie stanowi absolutny fundament leczenia schorzeń endokrynologicznych i naturalnej stabilizacji organizmu.
- Podstawą powinna być dieta przeciwzapalna – kolorowa, bogata w zielone, czerwone, pomarańczowe i fioletowe warzywa oraz owoce, pełna przypraw i nieoczyszczonej, nierafinowanej oliwy z oliwek – opisuje dietetyczka.
Wcale nie musimy kupować drogich, zagranicznych produktów, by odżywiać się zdrowo. Wystarczy bazować na lokalnych, polskich produktach: kaszy gryczanej, jaglanej, strączkach, polskich rybach i jajach. Menu każdego pacjenta powinno opierać się na dobrym białku, kwasach omega-3 oraz żelazie, które pomaga tworzyć hormony tarczycy. Wszelkie odnotowane braki należy mądrze i ostrożnie wyrównywać.
- Składniki takie jak cynk, selen, magnez, żelazo czy jod suplementujemy po wykonaniu badań laboratoryjnych i konsultacji ze specjalistą – przypomina ekspertka, zachęcając do opierania powrotu do zdrowia wyłącznie na sprawdzonych danych medycznych.