Dużo pieniędzy po zmarłych leży na kontach w ZUS. Spadkobiercy nie mają pojęcia, że można odzyskać sporą sumę
Wiele rodzin w Polsce nie zdaje sobie sprawy, że oszczędności emerytalne zgromadzone na kontach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie przepadają wraz ze śmiercią ubezpieczonego. Procedura ich odzyskiwania opiera się na konkretnych przepisach prawnych, a zrozumienie mechanizmu podziału subkonta pozwala na sprawne przeprowadzenie formalności spadkowych.
- Czy pieniądze zgromadzone w ZUS po śmierci bliskiej osoby mogą zostać odziedziczone?
- Kto ma prawo do dziedziczenia środków zgromadzonych w ZUS po zmarłym?
- Jakie kroki należy podjąć, aby odzyskać pieniądze z ZUS po śmierci spadkodawcy?
Czy pieniądze zgromadzone w ZUS po śmierci bliskiej osoby mogą zostać odziedziczone?
Na kontach w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych spoczywają znaczne kwoty należące do osób zmarłych, z czego spadkobiercy często nie zdają sobie sprawy. Istnieje możliwość odzyskania tych środków, które mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Pieniądze zgromadzone na koncie ubezpieczonego po jego śmierci nie przepadają i mogą zostać przejęte przez uprawnioną rodzinę. Z danych urzędu wynika, że na subkontach osób zmarłych znajduje się średnio 29 tysięcy złotych, choć świadomość tego faktu jest wciąż niewielka.
Proces odzyskania tych niemałych sum nie następuje automatycznie i wymaga od zainteresowanych podjęcia konkretnych działań. Aby otrzymać wypłatę, konieczne jest złożenie odpowiedniego wniosku w urzędzie, o czym wielu uprawnionych nie posiada wiedzy.
Kto ma prawo do dziedziczenia środków zgromadzonych w ZUS po zmarłym?
Środki po zmarłym mogą odziedziczyć przede wszystkim współmałżonek oraz dzieci. Według wyjaśnień Iwony Kowalskiej-Matis z dolnośląskiego ZUS, prawo to przysługuje osobom wskazanym przez zmarłych członków OFE oraz osoby urodzone po 1968 roku, nawet jeśli nie należały do funduszu.
Właściciel konta ma możliwość wskazania osób uposażonych, a także modyfikacji ich listy lub zmiany procentowego udziału w dziedziczonych kwotach. Dotyczy to w szczególności osób urodzonych po 31 grudnia 1968 roku, które mogą swobodnie dysponować zapisami na wypadek śmierci.
W sytuacji, gdy zmarły nie pozostawił żadnych dyspozycji dotyczących zgromadzonych składek, pieniądze te stają się częścią masy spadkowej. W takim przypadku ich podział odbywa się na ogólnych zasadach dziedziczenia, które definiuje Kodeks cywilny.
Jakie kroki należy podjąć, aby odzyskać pieniądze z ZUS po śmierci spadkodawcy?
Zasady postępowania przy odzyskiwaniu środków zależą od indywidualnej sytuacji ubezpieczonego w chwili śmierci, a wypłata nigdy nie odbywa się bez inicjatywy spadkobierców. Jak wynika z relacji przedstawicieli urzędu, kluczowym krokiem jest złożenie wniosku bezpośrednio w placówce.
Jeśli proces podziału rozpoczyna się w Otwartym Funduszu Emerytalnym, instytucja ta ma 14 dni na powiadomienie ZUS o osobach uprawnionych oraz ich udziałach w zgromadzonym kapitale. Po otrzymaniu tych danych, Zakład dokonuje analogicznego podziału na subkoncie zmarłego.
Decyzja o wypłacie środków jest podejmowana przez ZUS w terminie trzech miesięcy od momentu uzyskania informacji z funduszu. Urząd zaznacza przy tym, że do dopełnienia formalności nie są potrzebni żadni pośrednicy ani wyspecjalizowane firmy, gdyż wystarczy osobista wizyta i złożenie dokumentów.
Jakie są zasady dziedziczenia środków z ZUS po współmałżonku?
W przypadku odzyskiwania pieniędzy po zmarłym współmałżonku, kluczowe znaczenie mają przepisy dotyczące wspólnoty majątkowej. Proces ten jest ściśle uregulowany, aby uwzględnić wspólny dorobek budowany w trakcie trwania związku.
Zasada ta zakłada, że połowa środków zgromadzonych na subkoncie oraz w OFE w czasie trwania małżeństwa zostaje przekazana na subkonto żyjącego małżonka. Mechanizm ten działa jako automatyczne zabezpieczenie finansowe strony owdowiałej.
Przyjęte regulacje mają na celu przede wszystkim ochronę interesów ekonomicznych małżonków. Pozwalają one na zachowanie części składek emerytalnych, które były wypracowane wspólnie jako majątek rodzinny.
Źródło: PAP