Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Klasyk z PRL znów na topie. Rozgrzewa, gdy za oknem mróz i działa jak balsam dla jelit
Marta Uler
Marta Uler 04.02.2026 09:34

Klasyk z PRL znów na topie. Rozgrzewa, gdy za oknem mróz i działa jak balsam dla jelit

Klasyk z PRL znów na topie. Rozgrzewa, gdy za oknem mróz i działa jak balsam dla jelit
Po ten napój mogą sięgać dorośli i dzieci. Fot. Canva/Pexels

Mróz maluje szyby w białe wzory, a przeszywający chłód sprawia, że szukamy wszelkich sposobów, by się ogrzać. Gdy tradycyjna herbata z cytryną przestaje wystarczać, warto sięgnąć po napój, który dla wielu może być sentymentalnym powrotem do przeszłości. Zapach palonego ziarna unoszący się w przedszkolnych korytarzach i szkolnych stołówkach to wspomnienie, które dziś nabiera zupełnie nowej jakości…

Ten niepozorny klasyk z czasów PRL-u triumfalnie wraca na nasze stoły, podbija serca dbających o zdrowie minimalistów i miłośników stylu retro. To nie tylko pyszna alternatywa dla kofeiny, ale przede wszystkim prawdziwe dobrodziejstwo dla naszego układu pokarmowego. Filiżanka tego ciepłego naparu działa jak kojący kompres, przynosząc ulgę i rozgrzewając nawet w najbardziej mroźne poranki. 

  • (Nie)kawa naszych dziadków
  • Właściwości zdrowotne i wartości odżywcze kawy zbożowej
  • W proszku, w saszetkach, czy do zaparzania?
  • Przepis na pyszny, rozgrzewający napar

(Nie)kawa naszych dziadków

Nazwą nawiązuje do szlachetnych ziaren kawowca, jednak technicznie nie ma z nimi nic wspólnego. To produkt powstający w procesie prażenia ziaren zbóż, takich jak żyto, jęczmień czy pszenica orkisz. Historia tego napoju sięga XVIII wieku, kiedy to w Europie zaczęto szukać tańszych zamienników dla drogiej i trudno dostępnej kawy egzotycznej. W Polsce tradycja ta zakorzeniła się niezwykle mocno, a największą popularność zyskała w okresach niedoborów, stając się nieodłącznym elementem śniadań w niemal każdym domu i placówce zbiorowego żywienia.

Dawniej przygotowanie kawy zbożowej było swoistym rytuałem. Nie zalewano gotowego proszku wrzątkiem, lecz cierpliwie gotowano mieszankę ziaren w dużych garnkach, często dodając do niej odrobinę korzenia cykorii lub prażonych buraków cukrowych dla głębszego koloru i karmelowego aromatu. Tak przyrządzony napar podawano najczęściej z dużą ilością mleka i cukru, co czyniło go pożywnym napojem idealnym zarówno dla dzieci, jak i starszych osób. Dzisiejsza kawa zbożowa to kontynuacja tej tradycji, ale w znacznie szlachetniejszym i bardziej różnorodnym wydaniu.

Przeczytaj też: Zamiast kawy wypij rano to. Poprawia koncentrację, dba o serce i nastrój

Właściwości zdrowotne i wartości odżywcze kawy zbożowej

To, co czyni kawę zbożową wyjątkową, to przede wszystkim wysoka zawartość błonnika, zwłaszcza inuliny pochodzącej z cykorii. Inulina jest naturalnym prebiotykiem, który stymuluje wzrost korzystnej flory bakteryjnej w jelitach, wspomaga trawienie i wzmacnia odporność. Napój ten jest naturalnie pozbawiony kofeiny, dzięki czemu mogą go pić osoby z nadciśnieniem, kobiety w ciąży oraz dzieci. Bogactwo witamin z grupy B, a także minerałów takich jak magnez, potas i fosfor, sprawia, że każda filiżanka wspiera nasz układ nerwowy i pomaga zachować piękną cerę.

Warto zwrócić uwagę na skład konkretnej mieszanki, ponieważ każda ma nieco inne zalety. Czysta kawa żytnia jest bardzo sycąca i ma niski indeks glikemiczny, co sprzyja osobom dbającym o linię. Z kolei dodatki takie jak cykoria nie tylko nadają napojowi charakterystyczną goryczkę, ale też wspomagają wydzielanie żółci i ułatwiają pracę wątroby. Mieszanki z jęczmieniem dostarczają przeciwutleniaczy, które chronią organizm przed wolnymi rodnikami. To prawdziwy koktajl zdrowia, który w przeciwieństwie do czarnej kawy, nie wypłukuje z organizmu cennych minerałów.

W proszku, w saszetkach, czy do zaparzania?

Na sklepowych półkach znajdziemy dziś wiele rodzajów kawy zbożowej, a wybór zależy od tego, ile czasu chcemy poświęcić na jego przygotowanie. Najbardziej popularna jest wersja rozpuszczalna, jak znana wszystkim Inka. Jest to opcja najwygodniejsza – wystarczy wsypać proszek do kubka i zalać gorącą wodą. Proces ekstrakcji, któremu poddawane są ziarna przy produkcji kawy rozpuszczalnej, sprawia, że napój jest łagodny i bardzo szybko gotowy do spożycia. To świetne rozwiązanie do pracy czy w podróży, gdy liczy się każda minuta.

Jeśli szukamy głębszego aromatu i najbardziej naturalnego składu, warto sięgnąć po kawy zbożowe sypane, przeznaczone do tradycyjnego parzenia lub gotowania. Taką kawę można przygotować w kawiarce lub zaparzaczu typu French Press, co pozwala wydobyć z ziaren najwięcej smaku. Pośrednim i bardzo praktycznym rozwiązaniem jest kawa w saszetkach, taka jak klasyczny Anatol. Zapewnia ona czystość przygotowania, gdyż fusy zostają w torebce, a jednocześnie smakuje niemal tak samo dobrze jak kawa gotowana. Wybierając produkt, warto sprawdzać etykiety i unikać tych z dodatkiem cukru czy sztucznych aromatów.

Przepis na pyszny, rozgrzewający napar

Aby przygotować idealną, rozgrzewającą kawę zbożową, która doda nam energii w mroźny dzień, warto dodać do niej kilka korzennych przypraw. To nie tylko wzbogaci smak, ale też dodatkowo pobudzi krążenie i sprawi, że dom wypełni się przytulnym zapachem. Do przygotowania jednej porcji potrzebujesz 2-3 łyżeczki ulubionej kawy zbożowej, szklankę wody, pół szklanki mleka lub napoju owsianego, szczyptę cynamonu, dwa goździki oraz odrobinę miodu dla osłody.

Oto jak przygotować ten aromatyczny napój krok po kroku:

  • Przygotowanie bazy: Jeśli używasz kawy sypanej, wsyp ją do rondelka, zalej wodą i dodaj goździki oraz cynamon. Doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez około 3 minuty, a następnie przecedź napar do kubka. Przy wersji rozpuszczalnej wystarczy zalać proszek z przyprawami gorącą wodą.
     
  • Spienianie mleka: Podgrzej mleko lub napój roślinny w osobnym naczyniu. Możesz użyć ręcznego spieniacza, aby uzyskać lekką, puszystą piankę, która nada kawie aksamitnej tekstury.
     
  • Łączenie składników: Powoli wlej mleko do naparu zbożowego. Jeśli lubisz efekt warstwowy, lej mleko po ściance naczynia.
     
  • Słodzenie: Gdy napój nieco ostygnie, dodaj łyżeczkę miodu lub syropu klonowego. Ważne, aby nie dodawać miodu do wrzątku, ponieważ traci on wtedy swoje cenne właściwości antybakteryjne.

Taka aromatyczna mikstura pachnie obłędnie i stanowi doskonały zamiennik popołudniowego deseru, a przy tym syci ciepłem na długi czas.

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
mikrofalówka
Używasz mikrofalówki? Nigdy nie rób tej jednej rzeczy
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
Picie kawy wg dietetyka dr Damiana Parola,
Czy lepiej pić kawę przed czy po śniadaniu? Lekarz wyjaśnia wątpliwości
jedzenie/serce
To jedzenie jest zabójcze dla serca. Badania nie pozostawiają złudzeń
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: