Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > Leki czy zmniejszenie żołądka? Lek. Anna Sankowska-Dobrowolska obala mity o leczeniu otyłości
Ewa Basińska
Ewa Basińska 21.04.2026 12:10

Leki czy zmniejszenie żołądka? Lek. Anna Sankowska-Dobrowolska obala mity o leczeniu otyłości

Leki czy zmniejszenie żołądka? Lek. Anna Sankowska-Dobrowolska obala mity o leczeniu otyłości
Fot. Canva, Pacjenci

Otyłość to potężne wyzwanie dla współczesnej opieki zdrowotnej i polityki społecznej. Dynamiczny rozwój medycyny sprawia, że pacjenci ze skrajną otyłością stają dziś przed fundamentalnym wyborem: innowacyjna farmakoterapia czy operacyjne zmniejszenie żołądka? O tym, która metoda jest skuteczniejsza i kiedy warto je łączyć, rozmawialiśmy z lek. Anną Sankowską-Dobrowolską, certyfikowaną obesitolożką i specjalistką chorób wewnętrznych.

Złoty standard w skrajnych przypadkach

Mimo gigantycznego przełomu, jakim jest nowoczesna farmakoterapia, wciąż istnieje spora grupa chorych, u których same zastrzyki bywają niewystarczające. Kiedy nadmiar kilogramów realnie i natychmiast zagraża życiu, a wskaźnik BMI bije kolejne rekordy, najtrwalsze efekty ubytku wagi niezmiennie zapewnia chirurgia bariatryczna.

– Jeżeli pacjent ma bardzo wysokie BMI, zagrażające życiu, a miałam pacjentów ważących po 250 kilogramów, to według aktualnej wiedzy medycznej zabiegi bariatryczne nadal są najskuteczniejszą metodą leczenia otyłości, nie leki – diagnozuje Anna Sankowska-Dobrowolska.

W systemie opieki zdrowotnej ten radykalny krok pozostaje niepodważalnym punktem odniesienia dla ratowania pacjentów w najcięższych stanach.

Skalpel nie usuwa nałogów z głowy

Niewielki rozmiar żołądka po zabiegu działa początkowo jak mechaniczny hamulec, skutecznie blokując przyjmowanie ogromnych porcji posiłków, jednak z czasem ulega on naturalnemu rozciągnięciu. Pacjenci, którzy wracają do „zajadania” stresu, szybko odzyskują zredukowaną masę w całości.

– Bardzo często ludzie idą na zabieg nieprzygotowani. Nie przepracowują problemu z jedzeniem w głowie, czyli jedzenia pod wpływem stresu i emocji – podkreśla ekspertka. – Zazwyczaj po dwóch, trzech latach od operacji bariatrycznej wraca uczucie głodu. Żołądek nie rozpycha się całkowicie, ale pacjenci mogą więcej jeść i często zaczynają tyć, bo główny problem nie został rozwiązany.

Brak głębokiej autorefleksji i wsparcia psychologicznego to prosta droga do nawrotu choroby.

– Jeśli nie zastanowimy się, dlaczego mamy otyłość i nie rozłożymy tego na czynniki pierwsze, to masa ciała po jakimś czasie wróci, niezależnie od tego, czy zastosujemy leki, czy pójdziemy na zabieg – ostrzega.

Synergia farmakologii i chirurgii

Najlepsze rezultaty w trudnych przypadkach klinicznych wynikają dziś z przemyślanego łączenia procedur. Wstępne wdrożenie leków obniża wagę pacjenta, co znacząco poprawia jego wydolność i ułatwia chirurgom bezpieczne wykonanie operacji.

– Czasami, gdy mam pacjentów ze skrajną otyłością, kieruję ich na zabieg bariatryczny, a w międzyczasie stosujemy farmakoterapię. Jeśli pacjent trochę zredukuje masę ciała przed operacją, ten zabieg będzie po prostu bezpieczniejszy – wyjaśnia obesitolożka.

Co więcej, odpowiednio dobrana farmakologia potrafi wręcz uratować pacjenta przed koniecznością użycia skalpela.

– Aktualnie pacjentom coraz częściej udaje się unikać bariatrii. Miałam pacjentki z BMI na poziomie 40 i 45, które były już zakwalifikowane do zabiegu, a masę ciała udało się skutecznie zredukować przy pomocy samych leków – mówi Pacjentom.

Przyszłość medycyny to mniej inwazyjności

Stoimy u progu ewolucji, która przemodeluje terapię chorób metabolicznych. Chirurgia i leki mają wspólny cel, jednak dzieli je drastyczna różnica w inwazyjności.

– Bariatria wciąż jest metodą najskuteczniejszą, ale też najbardziej radykalną. Leki możemy odstawić, gdy pojawią się skutki uboczne, a operacje są niestety nieodwracalne – tłumaczy obrazowo Sankowska-Dobrowolska.

To właśnie dlatego współczesna nauka wyraźnie stawia na bezpieczeństwo chorych.

– Naukowy świat leczenia otyłości dąży do tego, aby wyprzeć zabiegi bariatryczne. Chodzi o to, by to farmakoterapia była leczeniem pierwszego rzutu, opcją bezpieczniejszą i mniej uciążliwą dla pacjentów – podsumowuje specjalistka, dodając na koniec niezbędną dawkę realizmu. 

– Leki nie są jednak idealne i nie na wszystkich działają. Czasami operacja wciąż pozostaje jedyną możliwą opcją.

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Jelita
17 proc. mniejsze ryzyko raka jelita. Aktualne badania wskazują jeden tani produkt
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Wątroba
Mówią na nią "sylwetka kasztanowego ludzika". To znak, że wątroba błaga o pomoc
Szpiczak plazmocytowy
Przełom w leczeniu szpiczaka plazmocytowego. Nowe wyzwania polskiej hematologii
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: