Mgła mózgowa w menopauzie. Czy popularny suplement poprawia pamięć i koncentrację kobiet?
Zapominanie o podstawowych słowach, trudności z koncentracją i wszechobecne uczucie „zamglenia” umysłu, to codzienność wielu kobiet przechodzących transformację hormonalną. W poszukiwaniu ratunku coraz więcej z nich sięga po kreatynę, okrzykniętą panaceum na mgłę mózgową. Czy nowoczesna suplementacja może jednak zastąpić podstawowe filary zdrowia, takie jak sen i zbilansowana dieta? Ewa Paciorek, edukatorka zdrowia odpowiada na to pytanie w podcaście „Pacjent w centrum” na kanale Pacjenci.pl.
- Choć kreatyna jest promowana jako panaceum na mgłę mózgową w menopauzie, eksperci wskazują na brak wystarczających badań potwierdzających jej skuteczność w tej grupie kobiet
- Regularna aktywność fizyczna, taka jak bieganie, pływanie czy jazda na rowerze, naturalnie pobudza hipokamp i skutecznie wspomaga pracę pamięci bez konieczności wydawania pieniędzy na suplementy
- Podstawą walki ze zmęczeniem i brakiem koncentracji pozostają sen, odpowiednia ilość białka oraz zbilansowana dieta – suplementy stanowią jedynie dodatek i nie zastąpią fundamentów zdrowego stylu życia
Mgła mózgowa, niedogodność w okresie menopauzy
Okres okołomenopauzalny to czas ogromnych rewolucji w kobiecym organizmie. Spadek poziomu estrogenów wpływa nie tylko na samopoczucie fizyczne czy uderzenia gorąca, ale trafia bezpośrednio w funkcje poznawcze. Wiele kobiet zaczyna skarżyć się na tzw. mgłę mózgową, która utrudnia pracę zawodową i codzienne funkcjonowanie. Pojawiają się problemy z pamięcią krótkotrwałą, spowolnienie procesów myślowych oraz chroniczne zmęczenie. W sieci pojawiły się więc rady dotyczące przeciwdziałania temu zjawisku. I tu na lidera wyrosła kreatyna, związek, który dotychczas kojarzył się wyłącznie z budowaniem formy fizycznej na siłowni.
Kreatyna na wsparcie mózgu: Co mówią eksperci?
Mózg, podobnie jak mięśnie, jest organem niezwykle energochłonnym, zużywającym ogromne ilości energii. Teoretycznie dodatkowe wsparcie energetyczne mogłoby przynosić ulgę zmęczonemu układowi nerwowemu. W świecie medycyny funkcjonalnej zaczęły pojawiać się głosy, że kreatyna może stanowić przełom w walce z neurologicznymi objawami menopauzy.
- Niestety, nadal nie mamy wystarczającej liczby badań i potwierdzeń, że w takiej grupie docelowej, jaką są kobiety, a zwłaszcza kobiety w okresie transformacji hormonalnej i menopauzalnej, to działa aż tak świetnie – studzi nadmierny entuzjazm edukatorka zdrowotna Ewa Paciorek, zwracając uwagę na ograniczenia w obecnym stanie wiedzy naukowej.
Warto pamiętać, że bezpieczny profil preparatu nie oznacza automatycznie gwarancji zlikwidowania problemów z pamięcią u każdej pacjentki.
Ruch jako naturalny stymulator układu nerwowego
Ewa Paciorek radzi, by zanim wydamy pieniądze na suplementy, zadać sobie pytanie, czy istnieją inne sposoby na pobudzenie neuroplastyczności mózgu i rozproszenie mgły umysłowej. Okazuje się, że regularny, różnorodny trening, nawet ten o charakterze tlenowym, czyli np. bieganie, jazda na rowerze czy szybki marsz, wykazuje potężne działanie prokognitywne poprzez aktywację ośrodków pamięci w hipokampie. Mówiąc prościej, poprawia pamięć, bo dotleniony i odżywiony mózg lepiej pracuje.
- Będąc tutaj adwokatem diabła, stwierdzam, że wszystko to, co wymieniłaś – czyli jazda na rowerze, czyli bieganie, czyli pływanie, spowoduje, że to, co się dzieje w mózgu, będzie również rozpraszało mgłę mózgową. I znowu pytanie: czy to będzie za sprawą kreatyny, czy to będzie dlatego, że pobudzisz hipokamp, ośrodek pamięci? – zauważa Ewa Paciorek.
Aktywność fizyczna okazuje się niezastąpionym lekiem, który nic nie kosztuje, a przynosi wymierne rezultaty dla zdrowia psychicznego.
Czy suplement to droga na skróty?
W dobie poszukiwania szybkich rozwiązań łatwo zapomnieć, że żaden proszek ani kapsułka nie zneutralizują skutków permanentnego niedosypiania i fatalnej diety bogatej w żywność wysoko przetworzoną. Organizm kobiety potrzebuje solidnych fundamentów: regeneracji, odpowiedniej podaży pełnowartościowego białka oraz mikroelementów.
- Jeśli kobieta w wieku okołomenopauzalnym będzie przyjmowała odpowiednią ilość białka, będzie się wysypiała, będzie rzeczywiście przywiązywała wagę do tego, ile je... Nie będziemy musiały wszystkiego tłumaczyć w ramach suplementów, dlatego że to się zadzieje - argumentuje edukatorka zdrowia Ewa Paciorek.
Gdy zrezygnujemy z drogi na skróty i zadbamy o podstawy, nasz organizm sam zacznie działać wydajniej. Potwierdza to również ekspertka, wskazując na nadrzędną rolę codziennego stylu życia:
- Wszystko zależy od punktu wyjścia. Znowu wracamy do tej „nudnej” bazy: to, co robi poza siłownią, poza czasem na ćwiczenia i aktywność, decyduje o całościowym obrazie. To ono sprawia, że czujemy się świetnie, możemy zrobić więcej, radzimy sobie z oponką brzuszną, wysypiamy się, mamy lepszy humor i nie zajadamy stresu. Suplement to tylko dodatek – puentuje Ewa Paciorek.