Nie wiesz, co napisać osobie chorej na raka? To darmowe narzędzie podpowie Ci "pierwsze słowo"
Najnowsze badania pokazują, że nawet 6 na 10 osób po diagnozie nowotworu doświadcza zjawiska określanego jako cancer ghosting. - Kiedy dowiadujemy się, że bliska osoba choruje na raka, często brakuje nam słów. Chcemy być obecni, zadzwonić, napisać, ale powstrzymuje nas strach, że powiemy coś „nie tak”. Z tej bezradności rodzi się cisza. Tymczasem obecność bliskich ma realny wpływ na zdrowie, redukuje stres, poprawia nastrój i wzmacnia motywację do leczenia, co przekłada się na skuteczniejszą terapię. – mówi Emilia Klimasara z Fundacji Rak’n’Roll.
- Aż 60% chorych doświadcza tzw. cancer ghosting (znikana bliskich), tymczasem obecność i rozmowa mają realny wpływ na zdrowie, redukując stres i motywując do leczenia
- Dla tych, którzy odczuwają lęk przed tym, co powiedzieć, Fundacja Rak’n’Roll udostępniła bezpłatne narzędzie online, które podpowiada gotowe scenariusze rozmowy i pomaga zrobić pierwszy krok
- Często wystarczy szczere „tęskniłem” lub „jak się dziś masz”, by przerwać bolesną ciszę i dać choremu poczucie bycia ważnym
Gdy diagnoza raka paraliżuje bliskich
- Kiedy zachorowałam, okazało się, że osoby, z którymi do tej pory mogłam przegadać całe godziny, nagle nie wiedzą, co powiedzieć i jak zareagować - i znikają. Nikt nas nie uczy, jak rozmawiać z osobą chorą onkologicznie, a to właśnie rozmowa i obecność są tak ważne. Cieszę się, że poruszamy ten temat i coraz głośniej mówimy o rozmawianiu w chorobie - komentuje Małgorzata Sajan, pacjentka onkologiczna, podopieczna Fundacji Rak’n’Roll.
Diagnoza nowotworu paraliżuje nie tylko chorego, ale i jego otoczenie. Relacje cichną, wiadomości przestają przychodzić, a bliscy często z lęku i bezradności stopniowo znikają. Jednak Fundacja Rak’n’Roll mówi: ciszę da się przerwać. Czasem wystarczy jedno – pierwsze słowo. Tak właśnie nazwano narzędzie, które pomaga nie zostawić chorego samemu sobie.
Cancer ghosting, kogo dotyka?
Rak wciąż pozostaje społecznym tematem tabu - nie dlatego, że brakuje nam empatii, lecz że brakuje słów. Lęk i niepewność sprawiają, że osoby chore często zostają same, a ich bliscy wycofują się, nie wiedząc, jak być obok. W ramach obchodów Światowego Dnia Raka, przypadającego na 4 lutego, Fundacja Rak’n’Roll rozpoczęła kampanię „Przez raka nikt nie musi przechodzić sam”, której celem jest wsparcie bliskich w przełamywaniu lęku, bezradności i niezręczności - emocji, które często powstrzymują przed rozmową i byciem blisko.
Pierwsze słowo dla chorego
„Pierwsze słowo” to bezpłatne narzędzie dostępne na stronie Fundacji, które pomaga przełamać lęk i niepewność. Podpowiada, jak rozpocząć rozmowę, wyrazić emocje i okazać wsparcie, a także czego unikać w kontakcie z osobą chorującą na raka. Narzędzie zostało opracowane we współpracy ze specjalistką psychoonkologii, zespołem Fundacji oraz pacjentami onkologicznymi, co pozwoliło uwzględnić najważniejsze niuanse komunikacji w sytuacjach kryzysowych. Pierwsze słowo ma zachęcić i ułatwić wykonanie kroku, małego gestu. Bo kto z nas nie chciałby w trudnej sytuacji usłyszeć znajomego głosu i szczerego: „tęskniłem, jak się dziś masz?”.
Jak powiedzieć to pierwsze słowo?
Zależy Ci na osobie, która choruje na raka, wiesz, że Ciebie potrzebuje, ale zupełnie nie wiesz, jak rozpocząć rozmowę. Wejdź na stronę: www.raknroll.pl/pierwszeslowo i zadaj to pytanie w narzędziu stworzonym przez Fundację. Otrzymasz kilka podpowiedzi, jak zacząć i jak wypowiedzieć to pierwsze słowo - a później pójdzie już z górki.
- Znacie się przecież tyle lat, wystarczy zrobić ten pierwszy krok – zachęcają twórcy narzędzia.
Eksperci nie mają wątpliwości: wsparcie społeczne nie jest „miłym dodatkiem” do leczenia onkologicznego. To czynnik wpływający na zdrowie psychiczne i fizyczne pacjentów. Poczucie bycia widzianym, ważnym i niepozostawionym samemu sobie wzmacnia odporność psychiczną, pomaga radzić sobie z lękiem i daje siłę do przechodzenia kolejnych etapów terapii.
- W swojej codziennej pracy spotykam się z tym, że pacjenci mówią o bardzo trudnym uczuciu osamotnienia. Zauważają, że ubywa osób w ich otoczeniu, że niektórzy się odsuwają, przestają odzywać – i jest to naprawdę bolesne – mówi Milena Dzienisiewicz, psychoonkolożka współpracująca z Fundacją Rak’n’Roll. – Często wynika to z tego, że ludzie po prostu nie wiedzą, jak zacząć rozmowę.