Papierki po słodyczach i samotność. Tak wygląda choroba, o której się nie mówi
Zaburzenia odżywiania to problem, który często pozostaje ukryty przed najbliższymi. Towarzyszy mu silne poczucie winy i wstydu, sprawiające, że osoby chore starają się za wszelką cenę nie zdradzić swoich zachowań. Ukrywanie opakowań po słodyczach czy jedzenie w samochodzie to tylko niektóre z mechanizmów, które pozwalają zachować pozory kontroli.
Materiał został przygotowany na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez Martę Sadkowską (Pacjenci.pl) z Mikołajem Choroszyńskim.
Dlaczego jemy w ukryciu?
Wstyd jest jedną z najsilniejszych emocji towarzyszących nadmiernemu jedzeniu. Osoby zmagające się z kompulsywnym objadaniem się często robią wszystko, by partnerzy, dzieci czy bliscy nie poznali skali problemu. Jedzenie w samochodzie, tuż po wyjściu z pracy, staje się bezpieczną przestrzenią, w której nikt nie patrzy i nie ocenia.
– Pacjenci bardzo często nie mówią o tym najbliższym. Jedzą w samochodzie, chowają papierki i od razu wyrzucają je do śmieci, czasem nawet do kosza u sąsiadów – mówi Pacjentom psychodietetyk Mikołaj Choroszyński.
Takie ukrywanie się pogłębia izolację i znacząco utrudnia sięgnięcie po profesjonalną pomoc, ponieważ problem pozostaje niewidoczny dla otoczenia.
Rola grupy i kontaktu z drugim człowiekiem
Samotność sprzyja utracie kontroli nad jedzeniem, natomiast kontakt z innymi ludźmi może działać stabilizująco. Obecność drugiej osoby sprzyja wydzielaniu oksytocyny, a uwaga przenosi się z jedzenia na relację i rozmowę.
– Samo przebywanie wśród ludzi działa regulująco. Kontakt z drugim człowiekiem zmniejsza napięcie i sprawia, że przestajemy skupiać się wyłącznie na jedzeniu – podkreśla ekspert.
Z tego powodu jednym z kluczowych elementów zdrowienia jest znalezienie „swojego stada” – grupy wsparcia lub osób, przy których nie trzeba się ukrywać.
Skala problemu i jego drastyczne oblicza
Kompulsywne objadanie się to poważne zaburzenie, a nie efekt braku silnej woli. Może prowadzić do groźnych konsekwencji zdrowotnych, w skrajnych przypadkach nawet do uszkodzenia przewodu pokarmowego.
– Około co piąta kobieta doświadcza zaburzeń związanych z kompulsywnym objadaniem się. To blisko 20 procent, więc mówimy o bardzo powszechnym problemie – dodaje Mikołaj Choroszyński.
Zamiast ocen i uproszczeń potrzebne jest zrozumienie emocji oraz potrzeb, które stoją za tym zachowaniem. Dopiero wtedy możliwe jest realne wsparcie i skuteczna pomoc.
Źródło: Pacjenci