prof. dr hab. n. med. Henrykiem Skarżyńskim
fot. Tomasz Adamaszek
Autor Bożena Stasiak - 8 Lipca 2020

Prof. Henryk Skarżyński: Pandemia zapoczątkowała gwałtowny rozwój telemedycyny

Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Henrykiem Skarżyńskim, twórcą i dyrektorem Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Światowego Centrum Słuchu, inicjatorem Programu „Po pierwsze zdrowie”. - Trzy lata temu, stworzył Pan pilotażowy program wielospecjalistycznych badań przesiewowych – „Po pierwsze zdrowie”. A choć badań przesiewowych mamy trochę, ten okazał się szczególny, wyjątkowy. Na czym ta wyjątkowość polega?

- To całkowicie niekomercyjny program, który powstał przy wsparciu Komitetu Nauk Klinicznych PAN, Rady Głównej Instytutów Badawczych oraz Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, a jego realizatorami jest Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Instytut Narządów Zmysłów, liczne towarzystwa naukowe i zespoły eksperckie z różnych specjalności medycznych. Jego wyjątkowość polega przede wszystkim na tym, że jest to program wielospecjalistyczny, a więc biorą w nim udział różni lekarze, psycholodzy, logopedzi, inżynierowie kliniczni, a także osoby, instytucje i organizacje pozarządowe o dużym doświadczeniu w organizacji badań przesiewowych, co znacznie zwiększa ich skuteczność.

-Takim doświadczeniem może pochwalić się Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu…

- Tak, my już w 1993r. zaczęliśmy, jako pierwsi, badać noworodki pod kątem wczesnego wykrywania wad słuchu, łącznie realizując wiele programów dla kolejnych grup wiekowych, którymi tylko w odniesieniu do dzieci przebadano ponad 1/5 mln osób. Mamy zatem ponad 25-letnie doświadczenie w różnych badaniach przesiewowych. Ale program „Po pierwsze zdrowie” jest, jak już zaznaczyłem, czymś dużo, dużo więcej niż zwykłym badaniem przesiewowym. Poprzez ten program chcemy wpłynąć na kreowanie prozdrowotnych postaw Polaków, umożliwić im dotarcie do nie jednego, ale wielu specjalistów prawie jednocześnie, w jednym miejscu, w warunkach, gdzie jest zapewniony dostęp do specjalistów i specjalistycznej aparatury. Oczywiście to nie są badania kliniczne, ale one mają wskazać, czy dalsza diagnostyka, już w warunkach klinicznych, jest wskazana czy konieczna.

- Kardiolog, dermatolog, stomatolog, hematolog, audiolog, foniatra, otolaryngolog…Tych specjalności jest dużo więcej. Biorąc udział w takich badaniach, można było przebadać się „od stóp do głów” ? Bez wyczekiwania w kolejkach, bez stresu, bez żadnych kosztów?

- Tak. I jest jeszcze jedna dodatkowa korzyść zdrowotna – mogły przychodzić całe rodziny, rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, które potem będą przypominały, że dziadek ma nakładać aparat słuchowy, tata wykonać badania okresowe. Postawiliśmy na solidarność pokoleniową, która owocuje większą świadomością społeczną i dbaniem o swój największy kapitał – zdrowie. To szansa na wczesne rozpoznanie chorób na długo przed ich pojawieniem się, na zaradzenie im, a więc w rezultacie na poprawę zdrowia Polaków. Ale najważniejsza jest świadomość potrzeby uczestniczenia w procesie ochrony swojego zdrowia, a nie tylko oczekiwanie, że problemy rozwiążą tylko specjaliści lub przeminą same, bez żadnej interwencji. Takie działania przynoszą wymierne korzyści dla całego systemu opieki zdrowotnej.

- Z powodu pandemii program nie mógł być kontynuowany, ale , jak Pan Profesor mówił wcześniej, będzie nadal realizowany. A w jakim stopniu pandemia wpłynęła na zdrowie Polaków? Słyszymy tylko o negatywnych jej skutkach, a czy może są jakieś pozytywne

- Z powodu pandemii program nie mógł być kontynuowany, ale , jak Pan Profesor mówił wcześniej, będzie nadal realizowany. A w jakim stopniu pandemia wpłynęła na zdrowie Polaków? Słyszymy tylko o negatywnych jej skutkach, a czy może są jakieś pozytywne

Następny artykuł