Pacjenci.pl
prof. dr hab. n. med. Marek Wojtukiewicz, kierownik Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, ordynator oddziału Onkologii Klinicznej Białostockiego Centrum Onkologii Klinicznej.

fot. Złoty Otis

Prof. Marek Wojtukiewicz: Bezpieczne wakacje pacjenta onkologicznego

5 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Bożena Stasiak

Udostępnij:

Jeszcze przed pandemią wielu chorym na nowotwory sama myśl o wyjeździe na wakacje wydawała się czymś nierealnym do spełnienia. Problemem dla nie nich nie było "gdzie, kiedy ?", ale "czy w ogóle? Pandemia pogłębiła te rozterki. Tyl

- Zacznijmy od tego, że pacjent pacjentowi nierówny. Inne będą zalecenia dla pacjenta zaczynającego terapię, inne dla tego, który jest w jej trakcie, a jeszcze inne dla chorego po ukończeniu leczenia. Celem takiego wyjazdy jest relaks, okres wytchnienia, dlatego też chory powinien na początek zadać sobie kilka pytań: czy to jest dobry czas na wakacyjny wypoczynek, czy na tym zyskam, czy stracę? Bo jeśli terapia chorego wymaga jego obecności na miejscu, to powinien wziąć to pod uwagę, żeby np. nie wypaść z programu lekowego. Taki wyjazd należy więc planować z lekarzem prowadzącym, biorąc pod uwagę nie tylko uwarunkowania medyczne, ale też administracyjne. 

- A jeśli od strony administracyjnej i medycznej nie ma przeciwskazań…

- Ten kontakt z lekarzem jest nadal potrzebny, przede wszystkim dlatego, żeby lekarz poinformował pacjenta, jak się do wyjazdu przygotować, na jakie ewentualne zagrożenia zwrócić uwagę. Pacjent onkologiczny to pacjent szczególny, obciążony dużym ryzykiem narażenia na infekcje, chorobę zakrzepowo-zatorową, jeśli będzie długo podróżował w pozycji siedzącej, zakażenia wieloukładowe, będące powikłaniami po chemio- czy radioterapii. To pacjent bardziej narażony na zatrucia pokarmowe, oparzenia słoneczne. Oczywiście znaczenie ma rodzaj nowotworu, na jaki choruje, ale z pewnością każdy z chorych ma mniejszą wydolność i zwiększone ryzyko zachorowania na inne choroby, które u osoby zdrowej byłyby może bez znaczenia.

- Decyzja zapadła, pacjent jedzie. Jego torba podróżna zapewne będzie o wiele cięższa niż bagaż osoby zdrowej?

- Niekoniecznie, ale są rzeczy, których nie wolno mu zapomnieć. To oczywiście niezbędne leki, które być może będą wymagały odpowiedniego zabezpieczenia na czas podróży, głównie odpowiedniej temperatury, wilgotności. Lista leków powinna być uzupełniona sposobami dawkowania. To także preparaty przeciwsłoneczne, bo pamiętajmy, że skóra po chemio-czy radioterapii jest dużo bardziej wrażliwa na słońce. Pacjenci z obrzękiem limfatycznym powinni zaopatrzyć się w mankiety lub pończochy o stopniowanym ucisku.

- Przed wyjazdem wskazane jest uzyskanie od lekarza kserokopii kart informacyjnych z leczenia szpitalnego oraz skrótu przebiegu leczenia (epikryzy) w co najmniej dwóch egzemplarzach. Jedną można stale nosić przy sobie, drugą trzymać w bagażu, a trzecią dać na przechowanie osobie towarzyszącej. I tu kolejna ważna informacja: wczasowicz „onkologiczny” powinien wyruszać na swoje wakacje z osobą towarzyszącą. Nie tylko na wypadek, gdyby potrzebował on zorganizowania pomocy, ale dla zapewnienia lepszego komfortu psychicznego.

- Co jeszcze pacjent onkologiczny powinien mieć na uwadze, przygotowując się do wyjazdu na wakacje?

- Na pewno wskazany jest wcześniejszy rekonesans dotyczący miejsca, gdzie pacjent będzie przebywał, np. czy są zainstalowane odpowiednie zabezpieczenia, jeśli pacjent jest niepełnosprawny ruchowo. To zresztą dotyczy samej podróży. Warto upewnić się wcześniej, gdzie znajduje się najbliższa placówka medyczna, w której chory, w razie potrzeby, mógłby uzyskać pomoc. I taki adres, z telefonami, mieć przy sobie.

- I oto już jesteśmy na miejscu…

- Należy wsłuchiwać się w sygnały, jakie daje ciało i żadnego nie lekceważyć. Unikać nadmiernego wysiłku, nie wahać się prosić o pomoc, także o wózek inwalidzki na lotnisku, jeśli po wyjściu z samolotu poruszanie się będzie sprawiało trudność. Unikać wysokich temperatur, jedzenia i picia z niepewnego źródła, stale nawadniać organizm. Unikać wszelkich potencjalnych źródeł zakażenia. Bardzo często i dokładnie (co najmniej przez 20 – 30 sekund) myć ręce. Wszystko po to, żeby wrócić w jak najlepszej formie, co pozwoli szybciej wrócić do zdrowia.

Bożena StasiakAutor

Wyróżniona nagrodami: Nagroda Zaufania Złoty Otis 2019, „Kryształowe Pióro” 2016 i 2018. W Konkursie na Dziennikarza Medycznego Roku" przez lata zdobywała nagrody i wyróżnienia, ostatnia to pierwsze mi

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@pacjenci.pl

Podobne artykuły

dr hab. n. med. Adam Kobayashi, prezydent elekt Sekcji Chirurgii Naczyniowej Polskiego Towarzystwa Neurologicznego

Świat Lekarza

dr Adam Kobayashi: Przedszkolaki rozpoznają udar mózgu

Czytaj więcej >
prof. Piotr Milecki, ordynator Oddziału Radioterapii Onkologicznej I i Kierownik Zakładu Radioterapii I w Wielkopolskim Centrum Onkologii.

Świat Lekarza

Prof. Piotr Milecki: Nauka o nowotworach już od…przedszkola?

Czytaj więcej >

Świat Lekarza

GARDŁO, NOS – PIERWSZA OBRONA PRZED WIRUSAMI

Czytaj więcej >
profesor Jacek Dobruch Relacja z 2. dnia 48. Kongresu Naukowego PTU w Katowicach

Świat Lekarza

Prof. Jakub Dobruch: Mężczyzno, dłonie na jądra!

Czytaj więcej >
łóżka szpitalne

Świat Lekarza

Prof. Piotr Rutkowski: Czeka nas fala nowotworów

Czytaj więcej >
prof. Ryszard Gellert z Kliniki Nefrologii i Chorób Wewnętrznych CMKP w Warszawie

Świat Lekarza

Prof. Ryszard Gellert: Podstępna choroba – niewydolność nerek

Czytaj więcej >