"Supergrypa" jest już w Polsce. Przychodnie pękają w szwach, "są także zgony"
Sezon infekcyjny w Polsce przybrał dramatyczny obrót. Obecna fala zachorowań, określana przez lekarzy mianem „supergrypy”, charakteryzuje się niezwykłą dynamiką i wyjątkowo ciężkim przebiegiem. Przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej pękają w szwach, a lekarze alarmują: pacjenci zmagają się z rekordową gorączką i skrajnym wycieńczeniem, które następuje niemal błyskawicznie.
Niestety wiele osób początkowo bagatelizuje objawy, przypisując je przemęczeniu, stresowi czy błędom dietetycznym, tymczasem tegoroczna grypa to poważne zagrożenie. Potwierdzają to alarmujące doniesienia o wzroście liczby hospitalizacji oraz zgonach, które odnotowuje się w całym kraju.
- Tegoroczny sezon zdominował agresywny wariant wirusa typu A o wysokiej zjadliwości
- Gwałtowny początek oraz gorączka sięgająca 40 stopni to znaki rozpoznawcze infekcji
- Nietypowe objawy gastryczne i neurologiczne mogą opóźniać postawienie właściwej diagnozy
- Ryzyko groźnych powikłań sprawia, że profesjonalna pomoc medyczna jest niezbędna
Tegoroczny sezon zdominował agresywny wariant wirusa typu A o wysokiej zjadliwości
„Supergrypa” to w rzeczywistości fala zdominowana przez wirusy typu A, w tym szczególnie zjadliwe podtypy H1N1 oraz H3N2. Eksperci wskazują na radykalnie zwiększoną zachorowalność, która od kilku tygodni utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Sytuacja epidemiologiczna jest poważna, co potwierdzają dane płynące bezpośrednio z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
„Aktualnie mamy co najmniej 30 tysięcy nowych zakażeń tygodniowo, ale to są dane na podstawie sprawozdań tylko z połowy POZ-tów, które nam wysyłają takie dane. W rzeczywistości takich zakażeń jest co najmniej dwa razy więcej i po lekkim spadku z powodu świąt będzie ich przybywać coraz szybciej. Szczyt tej fali przewidujemy na przełom stycznia i lutego – mówi dr n. med. Paweł Grzesiowski, szef GIS. – Mamy coraz większe obciążenie w szpitalach, są także zgony”.
Przeczytaj też: Nowa odmiana grypy w Polsce. Wariant A rozprzestrzenia się błyskawicznie. Te cztery objawy odróżnią go od przeziębienia
Gwałtowny początek oraz gorączka sięgająca 40 stopni to znaki rozpoznawcze infekcji
Obecny wariant uderza nagle, często odbierając choremu siły do wstania z łóżka w ciągu zaledwie kilku godzin. Lekarze rodzinni podkreślają, że obraz kliniczny tegorocznej grypy różni się od tego, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie lata. Marcin Dymkowski, lekarz rodzinny z województwa pomorskiego, w rozmowie z WP abcZdrowie wylicza najczęstsze dolegliwości:
„Aktualnie u moich pacjentów dominują silne bóle głowy, wysoka gorączka, nawet do 40 stopni, uczucie rozbicia. Obserwuję też teraz objawy gastryczne, np. bóle brzucha czy biegunkę, które towarzyszą grypie. Wcześniej takich przypadków było zdecydowanie mniej”.
Tak silna reakcja organizmu stanowi ogromne obciążenie dla układu krążenia i oddechowego, co czyni „supergrypę” szczególnie niebezpieczną nie tylko dla seniorów, ale i dla osób młodych.
Nietypowe objawy gastryczne i neurologiczne mogą opóźniać postawienie właściwej diagnozy
Mimo groźnych sygnałów, wielu chorych zwleka z wizytą u lekarza, tłumacząc złe samopoczucie brakiem ruchu czy niedoborami witamin. Tymczasem wirus potrafi maskować swoją obecność w podstępny sposób. Do objawów, które powinny wzbudzić naszą czujność, należą:
- Dolegliwości żołądkowo-jelitowe: Wspomniane bóle brzucha i nudności, które pacjenci często mylnie biorą za zatrucie pokarmowe.
- Intensywne bóle neurologiczne: Silne migreny, światłowstręt oraz ból przy poruszaniu gałkami ocznymi.
- Skrajna apatia: Poczucie całkowitego odcięcia od energii, które pojawia się jeszcze przed wystąpieniem kaszlu czy kataru.
Ignorowanie tych symptomów i próba „przechodzenia” choroby to najprostsza droga do groźnych powikłań.
| CHORUJESZ? PRZETESTU SIĘ Wykonanie testu typu „combo”, dostępnego za kilka-kilkanaście zł w aptece, pozwala w kilka minut odróżnić grypę od COVID-19 czy RSV i wdrożyć odpowiednie leki przeciwwirusowe. |
Ryzyko groźnych powikłań sprawia, że profesjonalna pomoc medyczna jest niezbędna
Eksperci zgodnie podkreślają: najskuteczniejszą formą obrony przed dramatycznym przebiegiem choroby pozostają szczepienia ochronne. Choć sezon w pełni, na przyjęcie szczepionki wciąż nie jest za późno – może ona uratować życie, chroniąc przed najcięższymi powikłaniami, takimi jak:
- zapalenie mięśnia sercowego,
- cy wirusowe zapalenie płuc.
Jeśli jednak dojdzie do zakażenia, nie należy polegać jedynie na leczeniu się „na własną rękę” domowymi sposobami. Bezwzględnym wskazaniem do natychmiastowego wezwania pomocy medycznej jest pojawienie się duszności, bólu w klatce piersiowej, problemów z oddychaniem lub ponowny, gwałtowny skok temperatury po kilku dniach pozornej poprawy.
Źródła:
- Polskie Radio Jedynka - Rozmowa z dr. Pawłem Grzesiowskim o wzroście zachorowań
- Meldunki epidemiologiczne Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB.
- https://farmacjapraktyczna.pl/aktualnosci/gis-okolo-30-tys-tygodniowo-zachorowan-na-grype-rosnie-aktywnosc-wirusa
- https://www.gov.pl/web/psse-siedlce/komunikat-glownego-inspektora-sanitarnego-dotyczacy-aktualnej-sytuacji-w-zakresie-infekcji-sezonowych