Od 2017 r. w Polsce obowiązuje ustawa o „Aptece dla aptekarza”. Jej głównym celem było zatrzymanie rozwoju sieci aptecznych, które przekraczały dopuszczalne limity, jeśli chodzi o liczbę aptek. Dziś nowe apteki mogą otwierać tylko farmaceuci lub spółki farmaceutów, a jeden podmiot może mieć najwyżej 4 apteki w całym kraju. To bardzo restrykcyjne prawo, a także kontrowersyjne i wzbudzające wiele emocji.Podczas wspólnego posiedzenia komisji finansów publicznych oraz komisji gospodarki i rozwoju uchwalono projekt ustawy dotyczącej eksportowych ubezpieczeń gwarantowanych przez Skarb Państwa. Niespodziewanie wprowadzono również poprawkę dotyczącą rynku aptecznego, która jeszcze bardziej zaostrza regulacje dotyczące prowadzenia aptek.
Ministerstwo Sprawiedliwości pod kierownictwem Adama Bodnara zapłaciło blisko 25 tys. zł za badania skóry głowy i cebulek włosów, jak ujawniła przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka. Resort postanowił się do tego odnieść w oficjalnym, choć utrzymanym w żartobliwym tonie, komunikacie. Czytamy w nim: „Pan minister nie skorzystał z tego badania i uprzejmie prosił, żeby przekazać, że żałuje i jest mu z tego powodu trochę łyso”.
Decyzja rządu o restrukturyzacji systemu kształcenia podyplomowego ma na celu centralizację i usprawnienie procesu edukacji dla medycznych grup zawodowych, z naciskiem na pielęgniarki i położne. W projekcie ustawy przewiduje się, że Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego (CMKP) stanie się główną instytucją odpowiedzialną za kształcenie podyplomowe tych grup. Przeniesienie zadań związanych z ich edukacją bezpośrednio pod CMKP ma zapewnić jednolitość programów kształcenia, poprawić ich jakość oraz dostosować do współczesnych wymagań i potrzeb systemu opieki zdrowotnej. Dzięki tej zmianie można oczekiwać bardziej zorganizowanego i jednolitego podejścia do doskonalenia zawodowego pielęgniarek i położnych, co może przełożyć się na wyższe standardy opieki i większą profesjonalizację tych zawodów.
Nowe świadczenie ZUS może wypłacić w pewnych określonych przypadkach. Mowa o świadczeniu wspierającym. Z początkiem stycznia 2024 r. weszła w życie ustawa z dnia 7 lipca 2023 r. w związku ze świadczeniem wspierającym. Ustawa wprowadziła nowe rozwiązania w systemie świadczeń dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów.Co ważne, prawo do świadczenia wspierającego uzależnione jest od uzyskania przez osobę z niepełnosprawnością decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia na poziomie od 70 do 100 punktów. Jego kwota wynosi od 40 proc. renty socjalnej aż do 220 proc. renty socjalnej. Jak złożyć wniosek?
Powraca propozycja wprowadzenia w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego, który ma związek z polityką redukcji nadmiernego deficytu w budżetach państw UE. Ma on na celu podniesienie jakości życia Polaków, którzy za otrzymane pieniądze będą mogli pozwolić sobie m. in. na zakup leków, wykonywanie badań lub leczenie specjalistyczne.Jak wyjaśniają eksperci, to dobry moment, by wprowadzić regularne wypłaty wszystkim obywatelom naszego kraju. Jeśli chodzi o wysokość kwoty wymienia się 1700 zł w kontekście potencjalnej wysokości tego świadczenia.
Nowe rozwiązania rządu odnośnie najniższej krajowej. Politycy chcą, by od 1 stycznia 2025 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 4626 zł brutto, natomiast minimalna stawka godzinowa wynosiła 30, 20 zł. To jeszcze nie wszystko, gdyż prognozy rządu dotyczą też wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w przyszłym roku. Wskaźnik wyniesienie nie mniej, niż 106, 78 proc. Warto podkreślić, że od początku 2024 r. najniższa krajowa w Polsce wynosi 4242 zł brutto, z kolei minimalna stawka godzinowa 27, 70 zł. Od 1 lipca podwyżka będzie do 4300 zł brutto, a stawka godzinowa wyniesie 28,10 zł.
Projekt zmiany składki zdrowotnej dla przedsiębiorców budzi dużo emocji. Minister finansów Andrzej Domański zaprezentował propozycje zmian. Od początku 2025 r. ma wynosić w podstawowej wysokości 9 proc. liczonych od 75 proc. płacy minimalnej. Adrian Zandberg współprzewodniczący Lewicy Razem nie gryzie się w język i uważa, że “biedni będą dopłacać do bogatych”, dodając, że przywilej ma dostać tylko i wyłącznie grupa przedsiębiorców, w związku z czym “pracownicy najemni mają płacić za przedsiębiorców".