Też tak robisz? U niektórych osób to świadczy o schizofrenii
Większość z nas posiada pewne specyficzne nawyki. Są to zachowania tak powszechne, że rzadko poświęcamy im głębszą refleksję – zazwyczaj pomagają nam one uporządkować myśli, rozładować stres po ciężkim dniu czy przygotować się do trudnej rozmowy. Choć na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie niewinne i mogą być wręcz oznaką wysokiej sprawności intelektualnej, jest pewna subtelna granica między tym, co faktycznie jest nawykiem, a co objawem chorobowym. Czasem to, co uznajemy za dziwactwo wynikające z tempa życia, stresu czy diety, może być w rzeczywistości pierwszym, cichym sygnałem poważnego zaburzenia psychicznego.
- Monolog zewnętrzny to zjawisko powszechne, które pełni ważne funkcje poznawcze
- Charakterystyczne cechy mówienia do siebie pomagają odróżnić normę od patologii
- Schizofrenia manifestuje się poprzez specyficzne zniekształcenia percepcji i komunikacji
- Utrata kontroli nad własnymi wypowiedziami wymaga pilnej konsultacji ze specjalistą
Monolog zewnętrzny to zjawisko powszechne, które pełni ważne funkcje poznawcze
Mówienie do siebie na głos, fachowo określane jako monolog zewnętrzny lub mowa prywatna, to nawyk, który towarzyszy niemal każdemu dorosłemu człowiekowi. Według psychologów jest to naturalne narzędzie poznawcze, które ułatwia procesy myślowe, wspiera zapamiętywanie informacji oraz pozwala na lepszą samoregulację emocjonalną. Badania wykazują, że osoby, które werbalizują swoje działania (np. podczas szukania kluczy czy rozwiązywania skomplikowanych zadań), robią to szybciej i sprawniej niż te, które pracują w całkowitej ciszy.
Mimo powszechności tego zjawiska, w społeczeństwie wciąż żywy jest mit, że rozmawianie ze samym sobą to „pierwszy stopień do szaleństwa”. W rzeczywistości schizofrenia, na którą choruje około 1% populacji światowej (w Polsce ok. 400 tysięcy osób), jest skomplikowaną chorobą mózgu o podłożu neurologicznym i genetycznym. Śmiertelność w tej grupie jest wyższa niż w ogólnej populacji, co wynika z trudności w diagnostyce i zaniedbań zdrowotnych. Dlatego tak ważne jest, aby nie demonizować zwykłych nawyków, ale jednocześnie umieć dostrzec moment, w którym mowa przestaje być formą porządkowania myśli, a staje się objawem chorobowym.
Przeczytaj też: Niedobór tej witaminy u matki może zwiększać ryzyko schizofrenii u dziecka. Zaskakujące wyniki badań
Charakterystyczne cechy mówienia do siebie pomagają odróżnić normę od patologii
Kluczem do zrozumienia, kiedy monolog zewnętrzny staje się niepokojący, jest analiza intencji oraz świadomości osoby mówiącej. W zdrowym wydaniu mówienie do siebie ma zazwyczaj konkretny cel i jasną strukturę:
- Świadoma kontrola: Osoba zdrowa zdaje sobie sprawę, że mówi do siebie, i potrafi natychmiast przerwać tę czynność, gdy w otoczeniu pojawi się ktoś inny.
- Wewnętrzny adresat: W normie psychicznej adresatem wypowiedzi jesteśmy my sami – nie mamy poczucia, że odpowiadamy realnej, choć niewidocznej dla innych osobie.
- Logiczna spójność: Wypowiedzi są ściśle powiązane z aktualnym kontekstem sytuacyjnym lub zadaniem (np. „muszę sprawdzić, czy wyłączyłem żelazko”).
- Funkcja regulacyjna: Mówienie do siebie służy motywacji, uspokojeniu emocji lub lepszemu skupieniu uwagi.
Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której monolog staje się chaotyczny, a osoba sprawia wrażenie, jakby faktycznie prowadziła dialog z kimś nieobecnym, reagując na pytania lub polecenia, których nikt inny nie słyszy.
Schizofrenia manifestuje się poprzez specyficzne zniekształcenia percepcji i komunikacji
Nietypowy monolog zewnętrzny w przebiegu schizofrenii rzadko występuje w izolacji. Zazwyczaj towarzyszą mu inne symptomy, które początkowo bywają mylnie przypisywane przemęczeniu, depresji czy przewlekłemu stresowi. Na co należy zwrócić szczególną uwagę?
- Omamy słuchowe (halucynacje): Chory nie mówi „do siebie”, lecz odpowiada głosom, które słyszy w swojej głowie lub w otoczeniu. Głosy te bywają krytyczne, komentujące lub nakazujące określone zachowania.
- Dezorganizacja myślenia: Wypowiedzi stają się niespójne, czasem trudno wychwycić w nich jakikolwiek logiczny sens.
- Wycofanie społeczne i apatia: Chory traci zainteresowanie kontaktami z ludźmi, co bliscy często błędnie interpretują jako introwersję lub gorszy nastrój wynikający z braku witamin czy słońca.
- Podejrzliwość i urojenia: Przekonanie o byciu śledzonym lub spisku przeciwko sobie, co często znajduje odzwierciedlenie w szeptanych do siebie komunikatach obronnych.
Utrata kontroli nad własnymi wypowiedziami wymaga pilnej konsultacji ze specjalistą
Bezwzględnie należy szukać pomocy medycznej, gdy mówienie do siebie łączy się z przekonaniem o realności niewidzialnych bytów lub gdy chory traci zdolność odróżniania własnych myśli od głosów zewnętrznych. Wczesne wykrycie schizofrenii jest kluczowe – nowoczesna farmakoterapia pozwala wielu pacjentom na skuteczne wyciszenie objawów i powrót do satysfakcjonującego życia zawodowego i społecznego.
Wizyta u psychiatry jest konieczna przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się myśli o skrzywdzeniu siebie lub innych pod wpływem „słyszanych nakazów”. Również sytuacja, w której bliscy zauważają, że dana osoba spędza godziny na szeptaniu do siebie, izoluje się od otoczenia lub zaniedbuje higienę, wymaga szybkiej interwencji. Schizofrenia to choroba o podłożu biologicznym, a nie wina chorego. Szybka diagnoza to jedyna droga do zatrzymania degradacji struktur mózgowych i przywrócenia pacjentowi poczucia bezpieczeństwa.
Źródła:
https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/schizophrenia
https://www.psychiatry.org/patients-families/schizophrenia/what-is-schizophrenia
https://www.ovid.com/journals/wopsy/abstract/10.1002/wps.20994~mortality-in-people-with-schizophrenia-a-systematic-review?redirectionsource=fulltextview
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11311800/
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1053810023001228