Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Tłuszcz w tym miejscu zwiększa ryzyko insulinooporności i zawału
Ewa Basińska
Ewa Basińska 26.07.2026 09:20

Tłuszcz w tym miejscu zwiększa ryzyko insulinooporności i zawału

Tłuszcz w tym miejscu zwiększa ryzyko insulinooporności i zawału
Tłuszcz trzewny zwiększa ryzyko chorób serca, nowotworów i cukrzycy typu 2 Fot. Canva/@charliepix

Możesz nosić rozmiar S, mieć prawidłowe BMI i wyglądać na osobę w pełni zdrową, a mimo to mieć w sobie tykającą bombę. Tłuszcz trzewny, znany w medycynie jako wisceralny, otacza narządy wewnętrzne i działa jak obcy agent wpływu. Prowadzi do cukrzycy, nadciśnienia, a nawet nowotworów. Agata Ziemnicka, dietetyczka w podcaście „Pacjent w centrum” wyjaśnia, skąd się ten tłuszcz bierze i czy można się go pozbyć.

  • Tłuszcz trzewny otacza narządy i dotyka też szczupłych (TOFI). Wywołuje insulinooporność, nowotwory oraz zawał serca
  • Główną przyczyną jego gromadzenia są cukry proste, przetworzone jedzenie, biała mąka oraz brak aktywności fizycznej
  • Aby go zredukować, należy wykluczyć cukier, białą mąkę i robić 6-8 tys. kroków dziennie. Efekt widać po 3 miesiącach

Czym jest tłuszcz wisceralny?

Kiedy myślimy o otyłości brzusznej, zazwyczaj wyobrażamy sobie tzw. oponkę, czyli miękką tkankę tłuszczową podskórną, którą możemy chwycić w palce. Choć spędza nam ona sen z powiek ze względów estetycznych, paradoksalnie nie jest tak groźna dla zdrowia. Niebezpieczeństwo kryje się głębiej, pod mięśniami brzucha. To tam gromadzi się tłuszcz trzewny (wisceralny), który dosłownie obrasta nasze najważniejsze narządy: wątrobę, trzustkę i jelita. Dziś wiemy, że jest to wysoce aktywny organ endokrynny, który nieustannie produkuje substancje prozapalne. Ten przewlekły stan zapalny niszczy naczynia krwionośne, wywołuje insulinooporność, prowadzi do cukrzycy typu 2, ciężkich chorób serca, a nawet zwiększa ryzyko wystąpienia niektórych nowotworów.

- Można mieć tkankę tłuszczową podskórną, czyli tak zwaną oponkę, a tłuszcz wewnętrzny w normie, albo być osobą szczupłą na zewnątrz i mieć wysoki tłuszcz wisceralny – wyjaśnia Agata Ziemnicka.

Fenomen TOFI

Czy brak wystającego brzucha gwarantuje bezpieczeństwo zdrowotne? Okazuje się, że nie. Jak mówią zalecenia medyczne, obwód pasa u kobiet nie powinien przekraczać 80 cm, a u mężczyzn 94 cm. Jednak, nawet jeśli mieścisz się w tych widełkach, możesz cierpieć na tzw. syndrom TOFI (z ang. Thin Outside, Fat Inside, czyli szczupły na zewnątrz, otyły w środku). Wiele osób o nienagannej sylwetce, które jednak nie przestrzegają zasad zdrowej diety i odpowiedniej dawki ruchu, po zbadaniu na specjalistycznej wadze analitycznej odkrywa, że ich poziom tkanki wisceralnej przekracza dopuszczalne normy. Jest to niebezpieczne zjawisko, ponieważ usypia czujność. Osoby szczupłe rzadziej wykonują badania profilaktyczne pod kątem chorób metabolicznych, przez co problemy kardiologiczne czy cukrzycowe mogą być przykrą niespodzianką. 

Sami hodujemy oponkę

Agata Ziemnicka nie ma wątpliwości, skąd bierze się ten groźny tłuszcz. To wina naszej zachodniej diety i siedzącego trybu życia. Kiedyś problemy metaboliczne dotykały głównie kobiet po menopauzie, dziś zmagają się z nimi nawet nastolatki. Głównym winowajcą są proste cukry ukryte w naszej codziennej diecie – nie tylko w batonikach, ale też w słodzonej kawie, jogurtach, keczupie czy gotowych sosach. Do tego dochodzi potężna ilość białej mąki (bułki, jasne makarony, pierogi) i wysoce przetworzona żywność. 

- Tłuszcz trzewny gromadzi się głównie przez cukier prosty, przetworzone jedzenie i brak ruchu – mówi Agata Ziemnicka. 

Dietetyczka radzi więc, by wykluczyć nadmiar cukru i wysoko przetworzoną żywność, czyli wędliny, słodkie jogurt, słodycze, słone przekąski, białe pieczywo, napoje gazowane i przyjrzeć się wnikliwie swojej diecie.

- Jeśli ktoś pije cztery słodzone kawy dziennie, to radziłabym przestać je słodzić. A jeśli się nie da, to lepiej ograniczyć liczbę kaw co najmniej o połowę, żeby unikać tego niepotrzebnego cukru – wyjaśnia Agata Ziemnicka, podkreślając jednocześnie, że tu nie ma innej drogi niż ograniczenia niezdrowych dodatków.  

Koniec z dietami cud, trzeba po prostu lepiej jeść

Dobra wiadomość jest taka, że tłuszczu wisceralnego można się pozbyć. Zła? Wymaga to ogromnej cierpliwości i zapomnienia o restrykcyjnych „dietach cud”. Redukcja tej konkretnej tkanki jest procesem bardzo powolnym. Kluczem do sukcesu są trzy kroki:

- Trzeba ograniczyć cukry proste, odstawić białą mąkę i spacerować od sześciu do ośmiu tysięcy kroków dziennie. Efekt w postaci spadku tłuszczu trzewnego widać po około trzech miesiącach cierpliwej pracy. Szybko odczuwa się też lekkość i większy poziom energii – zapewnia Agata Ziemnicka.

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
maść z kasztanowca na żylaki
Apteczny hit na obrzęki i żylaki za mniej niż 10 zł. Jak działa maść z kasztanowca?
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
otyłość, leczenie otyłości
Tak wygląda leczenie otyłości u rodzinnego. Lekarz: "Rekordziści chudną po 40–50 kg"
None
Tak oglądanie seriali wpływa na mózg. Naukowcy nie mają złudzeń
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: