Badanie krwi może przewidzieć zawał i udar nawet 30 lat wcześniej. Chodzi o te parametry
Czy da się zobaczyć „z wyprzedzeniem”, komu grozi zawał albo udar, zanim pojawią się objawy? Badania pokazują, że w ocenie ryzyka na bardzo długi horyzont pomocny bywa jednorazowy zestaw markerów z krwi – ale nie chodzi o „standardową morfologię” ani sam lipidogram. Zobacz, jakie parametry wchodzą w grę i co z tego wynika w praktyce.
Dlaczego „nagle” wraca temat Lp(a) i hs-CRP?
Zawał serca i udar mózgu rzadko biorą się „znikąd”. Najczęściej to finał długiego procesu miażdżycowego – odkładania się blaszek w tętnicach. Klasyczny lipidogram mówi sporo, ale nie zawsze pokazuje pełny obraz ryzyka.
Nowe dane przypominają ważną rzecz: u części osób zagrożenie budują nie tylko lipidy, lecz także przewlekły stan zapalny oraz czynniki dziedziczne. To właśnie dlatego w badaniach coraz częściej wraca temat hs-CRP i Lp(a) – zwłaszcza w kontekście ryzyka „na całe życie”.
Trzy markery, które mogą zmienić ocenę ryzyka
W analizach opisywanych m.in. przez NIH, opartych o obserwację uczestniczek Women’s Health Study, jednorazowy pomiar trzech parametrów (LDL-C, hs-CRP i Lp(a)) na starcie wiązał się z trafniejszą identyfikacją osób z wyższym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych w długim horyzoncie (do 30 lat). Uzupełniająco, analiza w JAMA Cardiology pokazała, że wyższe stężenia Lp(a) były związane z większym długoterminowym ryzykiem „dużych” zdarzeń sercowo-naczyniowych w tej kohorcie.
- LDL (LDL-C) – frakcja cholesterolu sprzyjająca miażdżycy: im wyżej, tym zwykle gorzej (zwłaszcza przy innych czynnikach ryzyka).
- hs-CRP – czuły marker stanu zapalnego; nie mówi, gdzie jest problem, ale bywa sygnałem, że „tli się” proces zwiększający ryzyko sercowo-naczyniowe.
- Lp(a) – cząsteczka podobna do LDL, w dużej mierze zależna od genów; u wielu osób jest względnie stabilna, dlatego często sens ma oznaczenie raz i uwzględnienie wyniku w ocenie ryzyka (z zastrzeżeniem, że poziom może się zmieniać w określonych stanach klinicznych).
Ważne: te wyniki nie oznaczają, że „jedna liczba wyrokuje” zawał lub udar. To narzędzie do wcześniejszego wychwycenia osób, które mogą wymagać uważniejszej profilaktyki i prowadzenia.
Kto powinien szczególnie rozważyć Lp(a) i hs-CRP?
Hs-CRP i Lp(a) nie są elementem rutynowego lipidogramu. To dodatkowe badania, które można wykonać z krwi, ale zwykle trzeba je zlecić celowo.
Jeśli masz poczucie, że „badam się regularnie”, a robisz wyłącznie podstawowy pakiet, być może brakuje dwóch elementów: informacji o stanie zapalnym oraz o genetycznym składniku ryzyka.
Porozmawiaj z lekarzem (POZ lub kardiologiem) o rozszerzeniu oceny, zwłaszcza gdy:
- w rodzinie były zawały/udary w młodszym wieku,
- masz nadciśnienie, cukrzycę, palisz lub masz otyłość brzuszną,
- wyniki lipidogramu są „graniczne”, a mimo to ryzyko wcale nie wygląda nisko (np. przez obciążenia rodzinne).