Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie > Czy można „pęknąć ze śmiechu”? Piotr Sady o przeciwwskazaniach i ryzykach
Anna Badurska
Anna Badurska 09.06.2026 09:37

Czy można „pęknąć ze śmiechu”? Piotr Sady o przeciwwskazaniach i ryzykach

Czy można „pęknąć ze śmiechu”? Piotr Sady o przeciwwskazaniach i ryzykach
Pękać ze śmiechu Fot. Canva

Mówi się, że śmiech to zdrowie, jednak w określonych uwarunkowaniach klinicznych ta powszechnie akceptowana maksyma traci rację bytu. Intensywna radość to potężny wysiłek fizjologiczny, który u pacjentów z konkretnymi schorzeniami może wywołać poważne komplikacje. Na łamach portalu Pacjenci.pl, w programie „Pacjent w centrum”, wraz z terapeutą śmiechem Piotrem Sadym wzięliśmy pod lupę nieoczywiste medyczne ryzyka związane z niekontrolowanymi napadami wesołości.

Fizjologia ekstremalnej radości

W ujęciu biomechanicznym gromki śmiech to nic innego jak wyczerpujący trening aerobowy. W jednym momencie w ciele człowieka aktywizuje się ponad trzysta mięśni, a organizm poddawany jest obciążeniom porównywalnym z intensywnym wysiłkiem sportowym. Z tego powodu profesjonalna śmiechoterapia oraz spontaniczne wybuchy radości wymagają szczególnej ostrożności, zwłaszcza u osób znajdujących się w okresie rekonwalescencji.

– Jeżeli ktoś ma świeże rany pooperacyjne, w związku z potężną pracą tych wszystkich mięśni, szwy mogą się po prostu rozejść. Uważać muszą także pacjenci z ostrym przebiegiem astmy, w przypadku których serce może nie wytrzymać tak nagłego obciążenia – ostrzega w rozmowie z Pacjentami Piotr Sady, ekspert specjalizujący się w pracy z oddechem.

Nagłe, niekontrolowane skurcze przepony stanowią równie poważne ryzyko u osób zmagających się z przepuklinami. Gwałtowny wzrost ciśnienia w jamie brzusznej może w mgnieniu oka doprowadzić do niebezpiecznego zaostrzenia objawów chorobowych.

Nietypowe przeciwwskazania i medyczna przezorność

Podczas merytorycznej dyskusji z Ewą Basińską poruszono również kwestię schorzeń, które intuicyjnie rzadko łączymy z ryzykiem wywołanym śmiechem. Zaskoczeniem dla szerokiej opinii publicznej może być fakt, że istotnym przeciwwskazaniem do intensywnych ćwiczeń śmiechowych jest między innymi zespół cieśni nadgarstka oraz wszelkie aktywne stany zapalne.

– Krew krąży wówczas znacznie szybciej, poprawia się jej przepływ, a dopiero po pewnym czasie obieg się stabilizuje. To zjawisko może bezpośrednio wpływać na zaostrzenie istniejących stanów zapalnych w organizmie – wyjaśnia rozmówca serwisu Pacjenci.pl.

Kolejnym aspektem, nierzadko przemilczanym ze względu na dyskomfort pacjentów, są hemoroidy oraz wstydliwe dolegliwości urologiczne.

– Należy zachować wyjątkową czujność w przypadku problemów z nietrzymaniem moczu. Powiedzenie, by posikać się ze śmiechu, nabiera w takich sytuacjach bardzo dosłownego i powszechnego znaczenia – dodaje Sady.

Aby zminimalizować ryzyko niepożądanych reakcji organizmu, profesjonalne sesje wymagają świadomego przygotowania.

– Nagły, gwałtowny chaos powietrza potrafi wyrządzić w ciele szkody. Właśnie dlatego każdą praktykę rozpoczynamy od spokojnej rozgrzewki oddechowej – kwituje ekspert.

Śmiech jako tarcza w sytuacjach kryzysowych

Poza czysto fizjologicznymi aspektami, publicystyczna debata w programie „Pacjent w centrum” dotknęła również zjawisk psychologicznych. Prowadząca słusznie zauważyła, że śmiech nierzadko pojawia się w okolicznościach skrajnie nieodpowiednich – na przykład podczas interwencji policji czy w obliczu tragicznych informacji. Wbrew pozorom, nie jest to objaw braku empatii czy lekceważenia powagi sytuacji, lecz radykalny mechanizm obronny, mający na celu rozładowanie ekstremalnego napięcia nerwowego.

– Histeryczny śmiech bywa elementem reakcji na stres. Osoba znajdująca się w trudnym położeniu wcale nie dostrzega w nim humoru – tłumaczy terapeuta w “Pacjent w centrum”. – To niezwykle silny bodziec sprawia, że jedynym sposobem ratunku dla organizmu i próbą ucieczki przed paraliżem staje się niekontrolowana wesołość.

Zrozumienie tych nieoczywistych mechanizmów – zarówno fizycznych, jak i psychologicznych – pozwala spojrzeć na śmiech z zupełnie nowej, analitycznej perspektywy. Choć pozostaje on niezaprzeczalnie potężnym narzędziem poprawiającym jakość życia, jego siła wymaga rozwagi. Świadomość własnych ograniczeń medycznych to klucz, by czerpać z radości to, co najlepsze, unikając przy tym dosłownego „pęknięcia ze śmiechu”.

Źródło: Pacjenci

Anna Badurska
O autorze
Anna Badurska
Redaktor Pacjenci

Łączę kompetencje HR Business Partnera z wiedzą specjalisty ds. zdrowia publicznego. Jako redaktorka, analizuję wpływ zmian gospodarczych oraz nowinek z zakresu medycyny na codzienne życie i dobrostan odbiorców. Moje zaplecze w administracji biznesowej i doświadczenie w placówkach medycznych dają mi unikalną perspektywę, którą wykorzystuję do tworzenia rzetelnych i angażujących tekstów. W pisaniu cenię konkret, jasną strukturę i merytoryczną głębię.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: