Do Polski wprowadzono fałszywe leki. Zagrożenie dla pacjentów
Fałszywe leki przestały być problemem marginalnym. Do Polski trafiają dziś podróbki, które nie tylko łudząco przypominają oryginały z apteki, ale zawierają substancje realnie zagrażające zdrowiu i życiu. Po raz pierwszy na taką skalę chodzi o leki wpływające na psychikę. Eksperci mówią wprost: pacjenci często nie mają żadnych szans, by rozpoznać oszustwo.
• Fałszywe psychotropy pojawiają się tam, gdzie pacjent szuka „drogi na skróty”
• Internetowy handel lekami wymknął się spod kontroli instytucji
• Podróbki są niemal nie do odróżnienia od oryginałów
• Państwo wciąż nie wykorzystuje narzędzi do walki z fałszerzami
Fałszywe psychotropy pojawiają się tam, gdzie pacjent szuka „drogi na skróty”
Jeszcze niedawno podrabiane leki kojarzyły się głównie z suplementami diety, środkami na potencję albo sterydami anabolicznymi. Dziś sytuacja jest znacznie poważniejsza. Na czarnym rynku zaczęły pojawiać się fałszywe leki psychotropowe, w tym preparaty udające popularne benzodiazepiny. O sprawie jako pierwsza szeroko napisała Gazeta Wyborcza.
Gazeta opisała historię Marcina, który „xanax” kupował wyłącznie przez Telegrama, od zupełnie obcych osób. „Zazwyczaj płaciłem blikiem i zamawiałem kuriera do paczkomatu” – relacjonował. Za opakowanie z 30 tabletkami po 2 mg płacił 250 zł, czyli kilka razy więcej niż w aptece. Jak tłumaczył: „Nie kupuję w aptece, bo nie mam recepty. Nigdy nie byłem u psychiatry ani nawet na terapii”.
Przeczytaj też: Popularny preparat wycofany z obrotu. GIF wydał pilny komunikat
Internetowy handel lekami wymknął się spod kontroli instytucji
Skala nielegalnej sprzedaży leków w sieci rośnie, co potwierdza Główny Inspektorat Farmaceutyczny. — „Część osób poszukuje leków działających psychoaktywnie poza legalnym systemem, aby ominąć wizytę u lekarza, uniknąć diagnozy albo kontroli dawkowania” — wyjaśnia Olga Sierpniowska, rzeczniczka GIF.
Z danych policji wynika, że w 2024 roku w sprawach dotyczących podrabiania i handlu fałszywymi lekami zatrzymano 17 osób, a w 2025 roku — cztery. Statystyki obejmują wszystkie preparaty, nie tylko psychotropowe. Jak zapewnia Komenda Główna Policji, osoby odpowiedzialne za wprowadzanie podróbek na rynek są obecnie ustalane.
Podróbki są niemal nie do odróżnienia od oryginałów
Eksperci nie mają złudzeń: fałszywe leki osiągnęły dziś poziom, który jeszcze kilka lat temu wydawał się nieosiągalny. — „Podróbki są dziś niemal perfekcyjne, zarówno jeśli chodzi o wygląd tabletek, jak i opakowanie” — przyznaje dr hab. Agata Błażewicz z Narodowy Instytut Leków.
W ciągu pięciu lat NIL przebadał ponad tysiąc produktów z nielegalnej dystrybucji. Leki udające psychotropy stanowiły około 2 proc. próbek, ale już ten odsetek budzi poważny niepokój. — „Wiemy chociażby o przypadku, gdzie w jednej z próbek badanego ‘xanaxu’ wykryto silne substancje pobudzające, dające przeciwny efekt niż uspokajające benzodiazepiny” — wskazuje ekspertka.
Państwo wciąż nie wykorzystuje narzędzi do walki z fałszerzami
Badania NIL obejmowały także opioidy zawierające m.in. tramadol, fentanyl, morfinę czy oksykodon, a także leki nasenne spoza grupy benzodiazepin. Problem przestał być teoretyczny — dotyczy realnych substancji o silnym działaniu na organizm.
Zdaniem dr Błażewicz Polska powinna jak najszybciej dołączyć do międzynarodowego systemu walki z fałszowaniem leków, czyli Konwencji Rady Europy Medicrime. — „Do tej pory Medicrime podpisało 45 państw, a 23 ją ratyfikowały. Polska nie ratyfikowała ani nawet nie podpisała Konwencji Medicrime” — podkreśla. To oznacza, że walka z fałszywymi lekami wciąż toczy się głównie na poziomie krajowym, podczas gdy proceder dawno przekroczył granice państw.
Źródła:
https://wyborcza.pl
https://www.gov.pl/web/gif
https://nil.gov.pl
https://www.policja.pl