Jakie produkty wywołują stany zapalne? Dietetyczka wyjaśnia, czego unikać przy endometriozie i nie tylko
Dieta przeciwzapalna to dziś jeden z najgłośniejszych tematów w debacie o zdrowiu publicznym i zwalczaniu chorób przewlekłych, takich jak endometrioza. Internet zalewa fala radykalnych postulatów, by z dnia na dzień usunąć z jadłospisu całe grupy pokarmów, ogłaszając je wrogami publicznymi. Co jednak naprawdę napędza stan zapalny w naszych organizmach, a co padło ofiarą nieuczciwej czarnej kampanii? Dietetyczka kliniczna Roksana Środa na łamach serwisu Pacjenci.pl rozprawia się z mitami i wskazuje, co bezwzględnie wyrzucić z koszyka, by odzyskać zdrowie.
- Jakie produkty powodują stany zapalne w organizmie?
- Prawda czy mit - nabiał szkodzi naszemu zdrowiu?
- Z czego powinniśmy zrezygnować, a co zostawić w naszej diecie?
Przetworzone mięso na cenzurowanym
Jeśli szukamy prawdziwych winowajców odpowiedzialnych za podsycane stanów zapalnych w organizmie, nasz wzrok powinien natychmiast skierować się na sklepowy dział z wędlinami. Wysokoprzetworzone produkty mięsne, nafaszerowane konserwantami, sztucznymi barwnikami i nasyconymi kwasami tłuszczowymi, to dietetyczni sabotażyści. W rzetelnej terapii przeciwzapalnej to właśnie one powinny bezwzględnie trafić na listę sankcyjną i zniknąć z naszych lodówek.
– Kobiety, które ograniczyły mięso czerwone i produkty mięsne wysokoprzetworzone, czuły się po prostu lepiej i te dolegliwości były mniejsze – mówi wprost Roksana Środa, wskazując jednoznacznie, gdzie leży źródło problemu w przypadku pacjentek z endometriozą.
Eliminacja tych najgorszej jakości produktów to pierwszy i absolutnie niezbędny krok w wygaszaniu bolesnych ognisk zapalnych.

Nabiał: fałszywy wróg czy ukryty sojusznik?
Pod nośnymi, internetowymi hasłami nakazującymi "wyrzucenie wszystkiego, co odzwierzęce", często kryje się ogromna dezinformacja. Wielu samozwańczych ekspertów nawołuje do całkowitego embarga na nabiał, oskarżając go o wywoływanie stanów zapalnych u każdego. Okazuje się jednak, że wrzucanie wszystkich produktów mlecznych do jednego worka to strategiczny błąd.
Co więcej, ślepa rezygnacja z dobrych jakościowo, fermentowanych produktów mlecznych odbiera nam potężną broń w walce o odporność i zdrowe jelita.
– Wręcz powiedziałabym, że fermentowane produkty mleczne będą miały fantastyczny wpływ chociażby na mikrobiom jelitowy – podkreśla Środa. – Uważam, że najprostszy kefir, maślanka, jogurt naturalny to są produkty, które warto wprowadzić do diety i na przykład dwa, trzy razy w tygodniu wypić gdzieś na przekąskę.
Mięsne embargo? Uwaga na groźne deficyty
Radykalne wykluczenie z diety absolutnie każdego rodzaju mięsa – w imię źle pojętej walki ze stanem zapalnym – może doprowadzić organizm do głębokiego kryzysu. Dotyczy to zwłaszcza kobiet z endometriozą, u których krwotoczne miesiączki prowadzą do poważnej anemii i drastycznych spadków ferrytyny. Zamiast całkowitego zakazu, kluczem jest tu jakość i mądry dobór białka.
– Mięso jest jak najbardziej w porządku. Ono w tej diecie może być, my też chcemy i musimy uzupełnić białko – wyjaśnia ekspertka i dodaje:
– Dobrej jakości mięso chude plus ryby są świetnym źródłem białka. Tłuste ryby są też źródłem kwasów omega-3, które mają fantastyczne działanie.
W momentach głębokich niedoborów, organizm wręcz domaga się wsparcia z zewnątrz. Wykluczenie wszystkiego jak leci odbiera mu szansę na regenerację. Odpowiednio dobrane żelazo hemowe to nie wróg, ale lekarstwo na wycieńczenie.
– Taka porcja dobrej jakości wołowiny, na przykład raz na dwa, trzy tygodnie, będzie jak najbardziej w porządku – uspokaja Roksana Środa, wskazując na wagę medycznego pragmatyzmu.
– Warto mimo wszystko, po pierwsze, sprawdzać poziomy w badaniach, a po drugie dbać, żeby to mięso od czasu do czasu się pojawiło.
Podsumowując: wyrzucajmy z diety bez żalu to, co wysoce przetworzone i sztuczne. Nie dajmy się jednak zwariować modom, które pod pozorem walki ze stanem zapalnym, nakazują nam eliminację zdrowej, nieprzetworzonej żywności o kluczowym znaczeniu dla naszego organizmu.
Najlepsze produkty przeciwzapalne
Oto krótka lista najsilniejszych produktów przeciwzapalnych:
- Tłuste ryby – łosoś, makrela, sardynki (kwasy Omega-3).
- Owoce jagodowe – borówki, jagody, truskawki, maliny.
- Warzywa zielone – szpinak, jarmuż, brokuły.
- Przyprawy – kurkuma (z pieprzem), imbir, cynamon.
- Zdrowe tłuszcze – oliwa z oliwek extra virgin, orzechy włoskie.
- Owoce – awokado, cytrusy, wiśnie.
- Nasiona – siemię lniane, chia, konopie.
- Napoje – zielona herbata, napary ziołowe.
- Inne – gorzka czekolada (min. 70%), czosnek, cebula.
Produkty wzmacniające stany zapalne
- Cukier i syrop glukozowo-fruktozowy – słodkie napoje, słodycze, wyroby cukiernicze.
- Tłuszcze trans – utwardzone oleje roślinne, margaryny kostkowe, fast foody, gotowe ciastka.
- Rafinowane węglowodany – białe pieczywo, biały makaron, drożdżówki, krakersy.
- Przetworzone mięso – wędliny, parówki, kabanosy, boczek, konserwy (zawierają azotyny).
- Nadmiar kwasów Omega-6 – oleje: słonecznikowy, sojowy i kukurydziany (gdy nie są równoważone przez Omega-3).
- Alkohol – szczególnie spożywany regularnie i w większych ilościach.
- Czerwone mięso – szczególnie smażone i grillowane w wysokich temperaturach.
Źródło: Pacjenci