Karol Nawrocki podpisał ustawę o e-zdrowiu. Rewolucja w onkologii i koniec papierowych kart DiLO
Zielona karta, czyli tradycyjna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, od lat kojarzyła się chorym nie tylko z nadzieją na szybszą terapię, ale także ze żmudną biurokracją oraz ciągłym strachem przed zagubieniem fizycznego dokumentu. Ten uciążliwy etap w polskim systemie ochrony zdrowia dobiega właśnie końca. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie prezydent.pl Karol Nawrocki podpisał ustawę o e-zdrowiu. Wprowadza ona pełną cyfryzację tego obszaru i otwiera drogę do wdrożenia systemu e-DiLO. Ma to kluczowe znaczenie dla przyspieszenia dostępu do badań.
- Dlaczego cyfryzacja karty DiLO jest kluczowa dla sprawniejszej diagnostyki?
- Czym różni się e-DiLO od tradycyjnej papierowej dokumentacji w kwestii bezpieczeństwa danych?
- Jakie terminy wdrożenia systemu przewiduje nowa ustawa?
Koniec z biurokracją i ryzykiem zagubienia dokumentów
Projektowane przez resort zdrowia zmiany w opiece onkologicznej zakładają pełną informatyzację leczenia oraz drastyczne ograniczenie biurokracji w przeciążonych szpitalach. Tradycyjna dokumentacja papierowa wiązała się z ryzykiem zagubienia dokumentu przez pacjenta oraz wyższym obciążeniem administracyjnym dla placówek medycznych.
Nowa elektroniczna karta całkowicie eliminuje ryzyko zgubienia dokumentacji, zdejmując z chorego odpowiedzialność za pilnowanie papierów i ułatwiając lekarzom precyzyjne śledzenie harmonogramu leczenia w czasie rzeczywistym. Dzięki temu znikają sztuczne bariery administracyjne, a personel medyczny może natychmiastowo skupić się na wdrażaniu terapii. System elektroniczny zapewnia wyższy poziom bezpieczeństwa danych medycznych pacjenta.
– Chorzy na nowotwory nie potrzebują kolejnych formularzy, dublujących się infolinii ani administracyjnego chaosu. Potrzebują szybkiej diagnozy, sprawnej informacji i skutecznego leczenia. Dlatego popieram ograniczenie zbędnej biurokracji, rozwój elektronicznej karty pacjenta oraz umożliwienie szpitalom sprawniejszego organizowania konsyliów – mówił w swoim oświadczeniu prezydent Karol Nawrocki.
Jak system e-DiLO zadziała w praktyce?
Przejście na cyfrowe narzędzia zrewolucjonizuje organizację procesu diagnostycznego. Ułatwi to skuteczną koordynację działań pomiędzy przychodniami a oddziałami. W ramach nowego mechanizmu dane dotyczące orzeczeń lekarskich będą trafiać do Systemu Informacji Medycznej (SIM).
Dla pacjenta oznacza to niespotykaną dotąd wygodę i przejęcie pełnej kontroli nad ścieżką zdrowienia. Logując się do Internetowego Konta Pacjenta (IKP), chory uzyska dostęp do treści orzeczeń lekarskich oraz ułatwione śledzenie harmonogramu leczenia. Taki model gwarantuje maksymalną przejrzystość ścieżki diagnostycznej, trwale znosząc uciążliwą barierę komunikacyjną.
Co z pacjentami, którzy nie mają dostępu do internetu?
Warto przypomnieć, że same zasady kwalifikacji do programu pozostają bez zmian. Elektroniczną kartę – analogicznie do jej papierowej poprzedniczki – nadal będzie mógł wystawić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), lekarz specjalista w poradni (AOS) lub lekarz w szpitalu. Co jednak z osobami starszymi lub wykluczonymi cyfrowo, które nie korzystają ze smartfonów czy IKP?
Ustawodawca przewidział ten scenariusz: pacjent bez dostępu do cyfrowych narzędzi otrzyma od lekarza czytelny wydruk informacyjny z niezbędnymi danymi (podobnie jak działa to w przypadku e-recepty), a dodatkowo będzie mógł zdecydować się na powiadomienia SMS o kolejnych etapach leczenia.
Terminy wdrożenia i etapy cyfryzacji
Na mocy znowelizowanych przepisów, najpóźniej do końca 2026 roku tradycyjna, papierowa Karta DiLO przejdzie do historii, ustępując miejsca wyłącznie systemowi elektronicznemu. Nowe prawo ma również na celu odciążenie placówek medycznych z nadmiernej biurokracji. Zniesiono między innymi obowiązek utrzymywania przez szpitale dedykowanych infolinii onkologicznych – od teraz chorzy uzyskają wszystkie niezbędne informacje za pośrednictwem jednej, centralnej infolinii obsługiwanej przez NFZ.
