Ministerstwo Zdrowia uruchamia nową aplikację eDiLO, która ma uporządkować przekazywanie danych o pacjentach onkologicznych i usprawnić ich obsługę w systemie ochrony zdrowia. Cyfrowe rozwiązanie zastąpi rozproszone programy informatyczne oraz papierowe dokumenty, ułatwiając pacjentom śledzenie przebiegu terapii. Wdrożenie zostało podzielone na etapy, a od 1 stycznia 2027 r. papierowa wersja karty ma całkowicie zniknąć z użycia.Jakie korzyści przyniesie wprowadzenie elektronicznej karty DiLO pacjentom onkologicznym?W jakich terminach i placówkach medycznych będą wdrażane poszczególne etapy cyfryzacji?Co stanie się z dotychczasowymi papierowymi dokumentami po wprowadzeniu nowego systemu?
Najnowsze badania opublikowane w czasopiśmie „Nature Aging” przedstawiają zaskakujące wnioski na temat statyn – powszechnie stosowanych leków obniżających poziom cholesterolu – i ich potencjalnego wpływu na pacjentów onkologicznych.
Zielona karta, czyli tradycyjna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, od lat kojarzyła się chorym nie tylko z nadzieją na szybszą terapię, ale także ze żmudną biurokracją oraz ciągłym strachem przed zagubieniem fizycznego dokumentu. Ten uciążliwy etap w polskim systemie ochrony zdrowia dobiega właśnie końca. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie prezydent.pl Karol Nawrocki podpisał ustawę o e-zdrowiu. Wprowadza ona pełną cyfryzację tego obszaru i otwiera drogę do wdrożenia systemu e-DiLO. Ma to kluczowe znaczenie dla przyspieszenia dostępu do badań.Dlaczego cyfryzacja karty DiLO jest kluczowa dla sprawniejszej diagnostyki?Czym różni się e-DiLO od tradycyjnej papierowej dokumentacji w kwestii bezpieczeństwa danych?Jakie terminy wdrożenia systemu przewiduje nowa ustawa?
Liczba diagnoz onkologicznych wśród pacjentów, którzy nie ukończyli 50. roku życia, systematycznie rośnie. Jak wynika z analiz opartych na danych ponad 150 tysięcy osób, za to zjawisko może odpowiadać proces przyspieszonego starzenia biologicznego.Dlaczego statystyki zachorowań na nowotwory w młodszych grupach wiekowych rosną?Czym jest różnica między wiekiem metrykalnym a biologicznym (tzw. luka wiekowa)?Jakie rodzaje nowotworów są najczęściej diagnozowane w związku z tym zjawiskiem?
Wędzona makrela to popularny element polskiej diety, ceniony za wyrazisty smak i wysoką zawartość kwasów omega-3. Warto jednak mieć świadomość, że proces jej obróbki wprowadza do mięsa wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), w tym benzo[a]piren, a gotowy produkt charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością sodu. Zanim na stałe włączysz ją do swojego jadłospisu, sprawdź, w jakich sytuacjach ta ryba jest wartościowym składnikiem diety, a kiedy warto ograniczyć jej spożycie, aby nie obciążać układu krążenia i nerek.Makrela dostarcza cennych kwasów omega-3, ale w procesie wędzenia kumuluje wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA).Nawet 70 % WWA trafia do organizmu z jedzeniem; część producentów wciąż przekracza unijny limit benzo[a]pirenu.Dietetycy radzą: wybieraj świeżą lub pieczoną rybę, a po wędzoną sięgaj sporadycznie – najlepiej raz w tygodniu i bez skóry.
Złocisty, parujący rosół to kulinarny fundament, ale jeden pozornie niewinny nawyk może negatywnie wpłynąć na jego właściwości zdrowotne. Tradycja nakazuje, by wrzucić do garnka cebulę opaloną nad palnikiem – i tu pojawia się problem z punktu widzenia dietetyki. Choć zupa zyskuje głęboki kolor i dymny aromat, mocno zwęglone warstwy warzywa stają się źródłem akrylamidu. Ten sam organiczny związek chemiczny, obecny w dymie tytoniowym czy spalinach przemysłowych, został sklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) jako substancja prawdopodobnie rakotwórcza dla ludzi. Gdzie dokładnie leży granica między kulinarną tradycją a szkodliwością?Reakcja Maillarda, która zachodzi już w trakcie przygotowań przed kluczowym gotowaniem rosołuAkrylamid trafia do organizmu i wątroby i szkodzi zdrowiuJak bezpiecznie przygotować idealny rosół?
Rak pęcherza moczowego rozwija się latami, stopniowo wpływając na komórki urotelium. W Polsce każdego roku diagnozuje się go u tysięcy pacjentów. Istotnym czynnikiem ryzyka są karcynogeny, które po odfiltrowaniu z krwi gromadzą się w drogach moczowych. Istnieje jednak prosty mechanizm profilaktyczny, oparty na zmianie codziennych nawyków. Odpowiednia podaż płynów pozwala na rozcieńczenie substancji chemicznych i ich sprawne wypłukanie z organizmu, co znacznie zmniejsza ryzyko uszkodzenia DNA komórek.
Większość osób ignoruje nocne bóle nóg, tłumacząc je przetrenowaniem, niedoborem magnezu czy niewygodną pozycją podczas snu. Jeśli jednak dolegliwość jest głęboka, tępa i zamiast ustępować w spoczynku, przybiera na sile, organizm może wysyłać ważny sygnał ostrzegawczy. Nocny, wybudzający ze snu ból kończyn to tak zwany ból spoczynkowy – jeden z najistotniejszych objawów onkologicznych. Według danych klinicznych, u znacznej części pacjentów z nowotworami kości to właśnie ten objaw wyprzedza diagnozę o wiele miesięcy. Warto dowiedzieć się, dlaczego dolegliwości nasilają się, gdy śpisz, i jak odróżnić zwykłe przeciążenie od zmian nowotworowych w układzie szkieletowym.
Często zaczyna się niepozornie. Po przebudzeniu pojawia się tępy, rozsadzający ból głowy, który początkowo bywa tłumaczony stresem lub niewłaściwą pozycją podczas snu. Jednak statystyki medyczne wskazują, że u blisko jednej trzeciej pacjentów ze zdiagnozowanym guzem mózgu to właśnie ten nawracający poranny ból głowy był pierwszym sygnałem ostrzegawczym. W przypadku nowotworów, takich jak glejak, szybka diagnoza ma kluczowe znaczenie dla leczenia i rokowań. Z tego powodu bardzo istotne jest trafne rozróżnienie objawów zwykłej migreny od symptomów wskazujących na wzmożone ciśnienie wewnątrzczaszkowe.
Ból w dolnym odcinku pleców to codzienność dla milionów Polaków, ale gdy dołącza do niego nagły problem z kontrolą pęcherza, sytuacja z rutynowej staje się krytyczna. To nie jest zwykłe „przewianie” ani standardowy atak rwy kulszowej. Kiedy guz lub potężna przepuklina miażdżą wiązkę nerwów na samym dole kręgosłupa, rozwija się zespół ogona końskiego (CES) – absolutny stan nagły w neurologii. Od momentu pojawienia się tych dwóch objawów masz zazwyczaj nie więcej niż 24 do 48 godzin na interwencję chirurgiczną. Przekroczenie tego okna czasowego oznacza nieodwracalne uszkodzenia: trwały paraliż i dożywotnią utratę kontroli nad własną fizjologią.
Nowotwory nerek i pęcherza potrafią rozwijać się w całkowitej ciszy przez wiele lat, nie dając najmniejszych dolegliwości bólowych. Zanim guz osiągnie rozmiary powodujące zauważalny gołym okiem krwiomocz, uszkodzone naczynia krwionośne uwalniają do dróg moczowych mikroskopijne ilości krwinek czerwonych. Ten cichy alarm można wyłapać za pomocą jednego z najtańszych i najbardziej niedocenianych testów diagnostycznych. Kosztuje niespełna 15 złotych, zajmuje kilkanaście sekund, a wykonane z porannego strumienia badanie staje się pierwszą i najważniejszą linią obrony przed nowotworem.
Rak płuca to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów w Polsce, stanowiący przyczynę śmierci ponad 20 tysięcy osób rocznie. Choroba potrafi rozwijać się przez długi czas bez wyraźnych objawów, co wynika z faktu, że sama tkanka płucna nie jest unerwiona czuciowo. W efekcie wielu pacjentów rozpoczyna diagnostykę w zaawansowanym stadium, a najwcześniejsze symptomy są często przypisywane alergii, wiekowi lub przepracowaniu. Istnieją jednak specyficzne sygnały, które organizm wysyła znacznie wcześniej niż pojawią się duszności czy krwioplucie. Ich wczesne rozpoznanie daje szansę na szybsze wdrożenie odpowiedniego leczenia.
Rak jajnika to jeden z najbardziej podstępnych nowotworów ginekologicznych, który potrafi przez miesiące rozwijać się w całkowitym ukryciu, nie dając wyraźnych sygnałów ze strony jamy brzusznej. Okazuje się jednak, że u części pacjentek organizm wysyła dramatyczny sygnał alarmowy w zupełnie innym miejscu – bezpośrednio na twarzy i rękach. Medycyna wiąże ten fenomen z zespołem paraneoplastycznym (wielonarządową reakcją na nowotwór) o nazwie zapalenie skórno-mięśniowe. Charakterystyczne zmiany dermatologiczne w okolicach oczu mogą wyprzedzić inne objawy raka jajnika, stając się kluczem do jego szybkiego wykrycia.
Gorączka, nagłe osłabienie i wysyp bolesnych, jaskrawoczerwonych guzków na ciele to objawy, które wymagają pilnej konsultacji lekarskiej. Zespół Sweeta to schorzenie wykraczające poza standardowe problemy dermatologiczne. Jest to ostra dermatoza neutrofilowa, która w wielu przypadkach funkcjonuje jako wczesny wskaźnik problemów ogólnoustrojowych. Nawet u 20% pacjentów jest to tzw. zespół paraneoplastyczny (paranowotworowy), bezpośrednio zwiastujący rozwijający się nowotwór – najczęściej ostrą białaczkę szpikową (AML). Gwałtowny stan zapalny skóry wymaga szybkiej diagnostyki, aby nie opóźniać ewentualnego leczenia hematologicznego.
Szpiczak plazmocytowy to nowotwór układu krwiotwórczego, w którym leczenie jest trochę wyścigiem z czasem. Każdy kolejny nawrót choroby zmniejsza możliwości zastosowania skutecznego leczenia, prowadzącego do remisji, a nawroty bywają bardzo agresywne. Medycyna jednak nie ustaje w szukaniu nowych rozwiązań, które mogą zapewnić długotrwały odwrót choroby i poprawić jakość życia chorych. Na horyzoncie refundacyjnym pojawia się terapia drugiej linii, uznana za kluczowe w najnowszym raporcie hematologicznym "Top 10 Hemato 2026". Z nią pacjenci i klinicyści wiążą ogromne nadzieje.Szpiczak plazmocytowy to choroba nawrotowa, w której nawroty bywają agresywne. Eksperci i pacjenci apelują o szybką refundację terapii dla drugiej liniiPrzełom w 2. linii to belantamab. Jako swoisty pocisk dostarcza toksynę prosto do komórek nowotworuDla chorych ważna jest jakość życia. Aż 49% pacjentów chciałoby robić zastrzyki samodzielnie w domu
Nowotwory złośliwe jamy ustnej, w tym rak języka, stanowią istotne wyzwanie we współczesnej onkologii głowy i szyi. Najczęstszą odmianą histologiczną diagnozowaną w tym obszarze jest rak płaskonabłonkowy (ang. oral squamous cell carcinoma – OSCC). Ze względu na to, że początkowe stadia choroby rzadko wiążą się z dolegliwościami bólowymi, pacjenci często zgłaszają się do specjalistów w zaawansowanej fazie rozwoju schorzenia. Świadomość pierwszych symptomów ma kluczowe znaczenie dla skuteczności późniejszego leczenia.Wczesne zmiany patologiczne na języku mogą przypominać powszechne, niegroźne dolegliwości, takie jak afty, ślady po przypadkowym przygryzieniu mechanicznym czy podrażnienia wywołane przez ostre krawędzie zębów bądź niedopasowane uzupełnienia protetyczne. Taka zbieżność kliniczna sprawia, że pacjenci odkładają diagnostykę, co umożliwia procesowi nowotworowemu naciekanie głębszych struktur mięśniowych oraz zajmowanie okolicznych węzłów chłonnych.
Polska hematologia rozwija się w bardzo szybkim tempie, stając się okrętem flagowym rodzimego systemu ochrony zdrowia. Dzięki innowacyjnym terapiom m.in. szpiczak plazmocytowy, niegdyś postrzegany jako wyrok, może wkrótce zyskać miano choroby przewlekłej. Eksperci i pacjenci podkreślają jednak, że kluczem do pełnego sukcesu jest utrzymanie obranej ścieżki refundacyjnej oraz zapewnienie optymalnego leczenia w drugiej linii, gdzie ogromne nadzieje wiąże się z terapiami takimi jak m.in. belantamab mafodotyny. Szpiczak plazmocytowy staje się chorobą przewlekłą dzięki bezprecedensowemu postępowi medycynyBelantamab mafodotyny stanowi oczekiwany przełom w nieoptymalnej drugiej linii terapiiPolska może być dumna z dostępu do innowacyjnych cząsteczek onkologicznych. Dziś przewyższa ona już średnią unijną
Każdego dnia, często zupełnie nieświadomie, ingerujemy w najbardziej intymną sferę naszego organizmu – materiał genetyczny. Oddychając zanieczyszczonym powietrzem, sięgając po używki czy odkładając decyzję o rodzicielstwie na późniejsze lata, gramy w niebezpieczną ruletkę. Stawką w tej grze jest nie tylko nasze własne życie, ale również zdrowie i przyszłość kolejnych pokoleń. O tym, jak systematycznie dewastujemy własne DNA, w rozmowie na łamach portalu Pacjenci.pl, opowiada prof. dr hab. n. med. Rafał Płoski, wybitny genetyk i kierownik Zakładu Genetyki Medycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Choroba nowotworowa rzadko wysyła wcześniejsze ostrzeżenia. Przychodzi nagle, wywracając dotychczasowe życie do góry nogami i zmuszając do wymagającego leczenia. Łukasz Ludwisiak, autor książki „Oncostory”, przeszedł drogę, którą niewielu potrafi sobie wyobrazić – od błędnej diagnozy w czasie pandemii, przez dramatyczny reset układu immunologicznego, aż po statystyki dające marne szanse na przeżycie. To opowieść o nowoczesnej medycynie, kryzysie psychicznym i braterskiej miłości, która dosłownie podarowała drugie życie.
Rak trzustki pozostaje jednym z najbardziej podstępnych nowotworów złośliwych. Według światowych danych epidemiologicznych aż 80 procent pacjentów słyszy diagnozę w stadium zaawansowanym, kiedy szanse na radykalne leczenie chirurgiczne drastycznie spadają. Ten bezwzględny przeciwnik potrafi latami rozwijać się w całkowitym ukryciu, wysyłając sygnały, które łatwo przypisać przemęczeniu, stresowi lub problemom z kręgosłupem. Istnieje jednak jeden konkretny, niezwykle powszechny objaw bólowy, który pacjenci nagminnie ignorują. Lecząc go na własną rękę, dają nowotworowi bezcenny czas na rozrost i naciekanie okolicznych naczyń krwionośnych.
Szpiczak plazmocytowy (mnogi) to choroba wynikająca z nieprawidłowego i niekontrolowanego wzrostu komórek plazmatycznych w szpiku kostnymi. Jest to trzecia najczęstsza postać nowotworów złośliwych krwiii.
Rak jelita grubego to drugi najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy w Polsce, który każdego roku zabija ponad 12 tysięcy osób. Rozwija się bezszelestnie, często przez dekady, nie dając na początku żadnych dolegliwości bólowych. Kiedy jednak guz zlokalizowany wewnątrz okrężnicy lub odbytnicy osiąga rozmiary, które fizycznie blokują pasaż jelitowy, organizm zaczyna wysyłać dramatyczne sygnały.Jednym z najbardziej charakterystycznych i alarmujących objawów są tak zwane stolce ołówkowate – nienaturalnie wąskie, cienkie i podłużne wypróżnienia. Jeśli od dłuższego czasu dochodzi do tak drastycznej zmiany kształtu stolca, nie należy zwlekać z diagnostyką. To krytyczna czerwona flaga, która oznacza, że w świetle jelita wyrosła przeszkoda anatomiczna.
Rak płuca to jeden z najgroźniejszych nowotworów złośliwych – każdego roku diagnozowany jest u około 22 tysięcy Polaków. Większość z nas kojarzy go z dusznościami i kaszlem, ale może dawać również objawy na skórze. Zdarza się, że nietypowe zmiany dermatologiczne są jednym z pierwszych wyraźnych objawów choroby.Sprawdź, co powinno Cię zaniepokoić i kiedy natychmiast udać się do lekarza po skierowanie na badania.Nietypowe zmiany, takie jak palce pałeczkowate, przebarwienia, paznokcie zegarkowe czy owrzodzenia, mogą świadczyć o raku płucaPrzewlekły kaszel, duszności, chrypka i osłabienie to najczęstsze objawy, które często są bagatelizowane – przez co diagnoza bywa zbyt późnaPodstawą diagnostyki są RTG klatki piersiowej, tomografia komputerowa i PET – im szybciej je wykonasz, tym większe szanse na skuteczne leczenie
W ostatnich dniach cała Polska żyła bezprecedensowym wydarzeniem w historii rodzimego internetu i działalności charytatywnej. Dzięki dziewięciodniowej transmisji na żywo, zorganizowanej przez twórcę internetowego Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego oraz rapera Bedoesa 2115, na konto Fundacji Cancer Fighters trafiła rekordowa kwota ponad 251 milionów złotych. Wiele osób zastanawia się teraz, czym dokładnie zajmuje się fundacja i na co pójdą zebrane środki. Wyjaśniamy,
Rak trzustki nazywany jest przez onkologów „cichym zabójcą”. Rozwija się latami, nie dając niemal żadnych jednoznacznych sygnałów, a gdy ostatecznie uderza, często jest już w zaawansowanym stadium. Pacjenci miesiącami krążą od specjalisty do specjalisty, lecząc dolegliwości, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego.Istnieje jednak specyficzna grupa objawów, która pojawia się wcześnie, ale jest powszechnie bagatelizowana lub przypisywana zupełnie innym, łagodniejszym schorzeniom. Jeśli wiesz, na co zwrócić uwagę, masz szansę wyprzedzić chorobę.
Ma słodkawy, kremowy aromat z nutą kwiatową, a bardziej czułe podniebienia rozpoznają w niej też subtelny posmak orzechów. To najdelikatniejsza z zielonych herbat, o dużo niższej zawartości garbników i teiny. Jeśli jeszcze jej nie próbowałeś, koniecznie musisz nadrobić te braki.Jest bowiem nie tylko smaczna, ale i niezwykle cenna dla zdrowia. W tych rejonach, z których pochodzi, kukicha, bo o niej mowa, słynie ze swej mocy oczyszczania organizmu z toksyn. Ponadto obniża cholesterol oraz działa przeciwnowotworowo.
Rak trzustki należy do najgroźniejszych nowotworów złośliwych – bardzo długo rozwija się bezobjawowo, a pierwsze symptomy choroby często pojawiają się dopiero w zaawansowanym stadium. – Po rozpoznaniu raka trzustki tylko 3% do 5% ludzi żyje jeszcze 5 lat. Rocznie uśmierca on na całym świecie 500 000 osób – mówi dr Marek Skoczylas.Rak trzustki to jeden z nowotworów z najwyższą śmiertelnością na świecieChoroba na początkowym stadium nie daje żadnych objawówBardzo często pierwszym objawem raka trzustki jest żółtaczka
Przez lata o związku między stresem a nowotworami mówiło się ostrożnie, bo brakowało twardych dowodów, a wyniki badań często się rozjeżdżały. Teraz pojawiło się jednak odkrycie, które mocno porządkuje ten temat. Badacze z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wykazali, że przewlekły stres nie jest tylko „psychicznym ciężarem”, ale może uruchamiać konkretne procesy biologiczne sprzyjające progresji nowotworów i osłabiać mechanizmy obronne organizmu. To nie oznacza, że stres sam wywołuje raka, ale może wpływać na przebieg choroby i leczenie. Naukowcy z Wrocławia wykazali, że przewlekły stres może nasilać procesy biologiczne sprzyjające rozwojowi i progresji nowotworówNajmocniejsze dane nie dotyczą samego „powstawania raka”, ale wpływu stresu na stan zapalny, odporność i śmiertelność z powodu nowotworówW badaniach populacyjnych wysoki poziom przewlekłego obciążenia stresem wiązał się z wyższym ryzykiem raka i zgonu z jego powoduPsychoterapia w onkologii może wpływać nie tylko na samopoczucie, ale też na markery stresu i zapalenia, takie jak kortyzol