Niewidzialna epidemia w Polsce. Choroba zabija tysiące osób, bo diagnoza przychodzi zbyt późno
Przewlekła choroba nerek (PChN) to jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych w naszym kraju. Dotyka ona aż 4 milionów Polaków, jednak większość z nich nie ma pojęcia o zagrożeniu. Brak wyraźnych sygnałów ostrzegawczych sprawia, że pacjenci trafiają do lekarza w momencie, gdy ich organy odmawiają już posłuszeństwa. Sytuacja jest na tyle poważna, że stała się przedmiotem obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu. Podczas posiedzenia specjaliści, posłowie i pacjenci omawiali sposoby poprawy diagnostyki i leczenia tej choroby, a efektem dyskusji są konkretne rekomendacje dla Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Skala problemu: PChN przez długie lata nie daje żadnych dolegliwości bólowych
- Zagrożenie płynące z nadmiaru leków
- Specyficzne wyzwania oraz nefropatia IgA
- Rekomendacje ekspertów i zmiany w systemie
Skala problemu: PChN przez długie lata nie daje żadnych dolegliwości bólowych
Statystyki dotyczące wydolności nerek w Polsce budzą trwogę. Co roku z powodu zbyt późnego wykrycia schorzenia umiera przedwcześnie 80 tysięcy osób. Największą trudnością dla medycyny jest fakt, że PChN przez długie lata nie daje żadnych dolegliwości bólowych. Prof. Magdalena Krajewska, konsultantka krajowa w dziedzinie nefrologii, zaznacza wyraźnie: „choroba ta często przebiega bezobjawowo, co utrudnia jej wczesne wykrycie”.
Kiedy pojawiają się obrzęki nóg, przewlekłe zmęczenie czy metaliczny posmak w ustach, choroba jest już zazwyczaj w zaawansowanym stadium. Nieleczone nerki prowadzą do degradacji całego organizmu, a szczególnie układu krążenia.
| U osób powyżej 65. roku życia ryzyko zgonu z powodu zawału serca lub udaru mózgu jest aż sześciokrotnie wyższe niż prawdopodobieństwo, że pacjent dożyje momentu rozpoczęcia dializoterapii. |
Przeczytaj też: Ten wskaźnik w badaniu moczu może świadczyć o poważnej chorobie nerek. Gdy go zobaczysz, biegiem do lekarza
Zagrożenie płynące z nadmiaru leków
Eksperci podczas posiedzenia zwrócili uwagę na zjawisko hiperpolifarmakoterapii, które jest szczególnie niebezpieczne dla nerek. Polega ono na przyjmowaniu zbyt dużej liczby tabletek, która nie jest adekwatna do rzeczywistych potrzeb zdrowotnych pacjenta. Często wynika to z wielochorobowości i wieku, ale prowadzi do sumowania działań niepożądanych oraz groźnych interakcji między preparatami.
Nadmiar substancji chemicznych obciąża osłabione filtry nerkowe i zwiększa ryzyko powikłań polekowych. Prof. Jarosław Woroń podkreśla, że właściwie dobrana terapia jest istotna, aby uniknąć przyspieszenia rozwoju powikłań. Pacjenci powinni regularnie przeglądać listę przyjmowanych leków ze swoim lekarzem, aby wyeliminować te zbędne, które mogą po cichu niszczyć ich organizm.
Specyficzne wyzwania oraz nefropatia IgA
Wśród wielu schorzeń nerek szczególną uwagę poświęcono nefropatii IgA. Jest to najczęściej występujące pierwotne kłębuszkowe zapalenie nerek, które u co trzeciej osoby prowadzi do całkowitej niewydolności organu. Schorzenie to ma bardzo zmienną dynamikę i często nie daje o sobie znać przez długi czas, co usypia czujność chorych.
Obecnie medycyna nie dysponuje leczeniem celowanym w tej chorobie, a silne leki immunosupresyjne stosuje się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Dlatego fundamentem opieki jest hamowanie układu renina-angiotensyna-aldosteron oraz dbanie o styl życia. Eksperci zalecają optymalną kontrolę ciśnienia, niskie spożycie sodu, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz bezwzględne zaprzestanie palenia papierosów, aby zatrzymać postęp uszkodzeń.
Rekomendacje ekspertów i zmiany w systemie
Podczas obrad parlamentarnych specjaliści dyskutowali o tym, jak naprawić polski system opieki nefrologicznej. Obecnie dostęp do specjalistów jest nierówny, a leczenie koncentruje się głównie w czterech województwach. Dr Marzena Domańska-Sadynica z Fundacji Eksperci dla Zdrowia przedstawiła rekomendacje, które wskazują na potrzebę wyrównania dostępności świadczeń w całym kraju oraz skrócenia ścieżki pacjentów dializowanych do przeszczepu nerki.
Ministerstwo Zdrowia planuje już konkretne kroki w stronę poprawy sytuacji. Magdalena Kramska z resortu zapowiedziała, że badanie stosunku stężenia albumin do kreatyniny (UACR) zostanie przesunięte do ścieżki diagnostycznej w POZ. Ma to odciążyć nieliczną grupę nefrologów i pozwolić lekarzom rodzinnym na szybsze wyłapywanie chorych. Eksperci postulują również wpisanie nefrologii na listę specjalizacji priorytetowych, aby przyciągnąć do tej dziedziny nowych lekarzy.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=POSIEDZENIAZESP&Zesp=1120