Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Po tej godzinie neurolog nigdy nie pije kawy. "Godzina zero" jest nieprzekraczalna
Marta Uler
Marta Uler 16.03.2026 16:26

Po tej godzinie neurolog nigdy nie pije kawy. "Godzina zero" jest nieprzekraczalna

Po tej godzinie neurolog nigdy nie pije kawy. "Godzina zero" jest nieprzekraczalna
Kawa o poranku - tak. Ale po południu - ostrożnie. Fot. Canva/Techa Tungateja/Getty Images

Większość z nas nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki aromatycznej kawy. Ten napój to nie tylko dawka energii, ale też wsparcie dla zdrowia, o ile wiemy, jak z niego korzystać. Jednak czas, w którym sięgamy po kofeinę, ma ogromny wpływ na nocną regenerację naszego organizmu. Warto w tej kwestii posłuchać, co ma do powiedzenia lekarz.

  • Zalety regularnego picia kawy
  • Wpływ kofeiny na nocny odpoczynek
  • Godzina zero dla kawoszy
  • Alternatywne sposoby na popołudniowy rytuał

Zalety regularnego picia kawy

Kawa to napój pełen cennych antyoksydantów, które wspierają pracę całego organizmu. Regularne sięganie po czarny napar chroni nasze komórki przed starzeniem oraz stanami zapalnymi. Badania naukowe potwierdzają, że umiarkowane spożycie kofeiny działa ochronnie na układ nerwowy i może zmniejszać ryzyko wystąpienia chorób takich jak choroba Alzheimera czy Parkinsona. Dzięki niej poprawia się nasza koncentracja, pamięć krótkotrwała oraz ogólny nastrój w ciągu dnia.

Warto jednak pamiętać, że kawa jest zdrowa pod warunkiem zachowania odpowiedniego umiaru. To nie jest napój bezwzględnie bezpieczny w każdej ilości i o każdej porze. 

Aby w pełni czerpać z dobroczynnych właściwości kawy, musimy dopasować pory picia do naturalnego rytmu dobowego. Wtedy kofeina staje się naszym sprzymierzeńcem w dbaniu o sprawność intelektualną, a nie przeszkodą w spokojnym zasypianiu.

Przeczytaj też: Czy kawa pomaga spalać tłuszcz? Tak, ale sekret tkwi w jej podaniu

Po tej godzinie neurolog nigdy nie pije kawy. "Godzina zero" jest nieprzekraczalna
Najwięcej korzyści daje picie kawy czarnej - nie z mlekiem i nie z cukrem. Fot. Canva

Wpływ kofeiny na nocny odpoczynek

Kofeina blokuje receptory adenozyny, czyli substancji odpowiedzialnej za odczuwanie senności. Neurolog dr Faye Begeti z Oxford University Hospitals ostrzega przed złudnym poczuciem odporności na ten składnik:

„Nawet jeśli zasypiasz od razu po wypiciu kawy, zwykle oznacza to po prostu, że jesteś niewyspany. A jeśli zaśniesz, mając kofeinę w organizmie, efektywność snu spada o 7 proc. Dotyczy to zwłaszcza snu głębokiego, w trakcie którego mózg usuwa nieprawidłowo sfałdowane białka”.

Picie kawy zbyt późno sprawia, że organizm pozostaje w stanie pobudzenia znacznie dłużej, niż nam się wydaje. Brak odpowiedniej regeneracji nocnej prowadzi do przewlekłego zmęczenia i problemów z koncentracją kolejnego dnia. Często błędnie interpretujemy ten stan jako potrzebę wypicia kolejnej filiżanki, co tworzy błędne koło i obciąża układ nerwowy. Odpowiednia ilość głębokiego snu to jeden z fundamentów profilaktyki demencji.

Godzina zero dla kawoszy

Dr Faye Begeti stosuje w swoim życiu bardzo konkretną zasadę, która pozwala jej zachować zdrowie mózgu. Lekarka pije kawę maksymalnie do godziny 13:15. Wyznaczenie tak wczesnej granicy wynika z czasu, jakiego potrzebuje ludzkie ciało na pozbycie się kofeiny. Substancja ta krąży w naszej krwi przez wiele godzin i musi jej poziom spaść na tyle, by nie zakłócać procesów naprawczych zachodzących po zmroku.

Ustalenie sztywnej pory ostatniego napoju to prosty sposób na higienę pracy mózgu. Większość ekspertów sugeruje, aby odstawić kofeinę na co najmniej osiem do dziesięciu godzin przed planowanym pójściem do łóżka. Przestrzeganie tej prostej reguły pozwala cieszyć się energią w dzień oraz głębokim snem w nocy. Dzięki temu dajemy tkance mózgowej czas na niezbędne „porządki”.

Alternatywne sposoby na popołudniowy rytuał

Jeśli brakuje nam smaku kawy w drugiej połowie dnia, warto rozważyć wersję bezkofeinową. Pozwala ona zachować przyjemny rytuał picia ciepłego napoju, ale nie ryzykować przy tym nadmiernym pobudzeniem. Dr Begeti wyjaśnia swoją strategię:

„Do kofeiny można się przyzwyczaić i zacząć traktować ją jako coś niezbędnego, dlatego jedną z moich najważniejszych zasad jest bardziej świadome sięganie po nią. Na co dzień wybieram kawę bezkofeinową, a klasyczną piję tylko wtedy, gdy naprawdę jej potrzebuję. Kawa bezkofeinowa nie wydaje się dawać takich samych potencjalnych korzyści neuroprotekcyjnych jak kofeina, dlatego trzeba znaleźć równowagę między wsparciem pracy mózgu a troską o dobry sen”.

Dobrym pomysłem są również napary ziołowe lub krótka chwila relaksu – tak po prostu. Nasz mózg często potrzebuje po prostu przerwy w pracy, a nie kolejnej dawki stymulacji. Wybór odpowiedniego napoju o właściwej porze to inwestycja w długofalową sprawność umysłową. Jeżeli będziemy dbać o dietę, ruch i sen, stworzymy najlepsze warunki do zachowania zdrowia przez długie lata.

Źródło: https://inews.co.uk/inews-lifestyle/neurologist-one-rule-drinking-coffee-brain-health-4283428
https://www.instagram.com/the_brain_doctor/reels/

Tagi: kawa kofeina sen
Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
Gemma Doherty
Lekarze 39-latki ignorowali ten jeden objaw. Guz był już wielkości mandarynki
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
gotowanie
Te dwa produkty zwiększają ryzyko nowotworu. Ostrzega dietetyczka onkologiczna
oko
Choroby mózgu widać w oczach. Nowa era w diagnostyce chorób neurodegeneracyjnych
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: