Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Ta choroba nie poczeka. Jak leczyć choroby zapalne jelit?
Ewa Basińska
Ewa Basińska 03.11.2025 14:20

Ta choroba nie poczeka. Jak leczyć choroby zapalne jelit?

Ta choroba nie poczeka. Jak leczyć choroby zapalne jelit?
Fot. Canva/Ewa Basińska

Coraz więcej młodych osób w Polsce zmaga się z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit. Według danych z 2022 roku, w Polsce żyje około 100 tysięcy takich osób. Ból, wyczerpanie i wstyd przez lata towarzyszyły pacjentom, zanim medycyna zaoferowała im pomoc. Dziś, dzięki nowoczesnym lekom biologicznym i szybszej diagnostyce, coraz więcej z nich może prowadzić zupełnie normalne życie. 

Choroba, która nie poczeka

Choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego to przewlekłe, autoimmunologiczne schorzenia, które mówiąc eufemistycznie - wpływają na codzienne funkcjonowanie pacjentów. Eufemistycznie, bo objawy, które są codziennością chorych, czyli bóle brzucha, biegunki, krwawienia, spadek masy ciała i wyczerpanie, wywracają większości z nich życie do góry nogami, nierzadko uziemiając ich w czterech ścianach.  

– Najczęściej kojarzymy zapalne choroby jelit z biegunką, ale to nieprawda. Czasem pierwszym objawem są zaparcia, niedokrwistość czy po prostu przewlekłe zmęczenie – wyjaśnia prof. Maciej Gonciarz, gastroenterolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. – Między pierwszymi objawami a diagnozą w Polsce mija często kilka lat. A wystarczy, że ten okres wydłuży się o dwa–trzy miesiące, by rokowanie pacjenta znacząco się pogorszyło – dodaje ekspert.

Chorują młodzi, więc traci gospodarka

Według szacunków w Polsce z nieswoistymi zapaleniami jelit (NChZJ) żyje już około 100 tysięcy osób, a szczyt zachorowań przypada na okres między 20. a 40. rokiem życia. Wtedy większość ludzi planuje pracę, karierę, rodzinę, podróże…

– Choroba wiele zabiera. Wyklucza, ogranicza, sprawia, że trzeba ciągle kalkulować, gdzie będzie najbliższa toaleta – mówi Marek Lichota, prezes Stowarzyszenia „Apetyt na Życie”, sam chorujący od 25 lat na Leśniowskiego-Crohna i dodaje: - Leczenie to nie luksus, to możliwość, byśmy mogli wypełniać swoje role – zawodowe, rodzinne, społeczne.

Nieswoiste zapalne choroby jelit pozostają nieuleczalne, ale postęp medycyny sprawia, że coraz częściej można je skutecznie kontrolować. Dla tysięcy pacjentów oznacza to szansę na powrót do pracy i zwykłej codzienności bez bólu i lęku.

– Trudno się żyje, gdy każdy posiłek może oznaczać ból. Jednak dzięki nowoczesnemu leczeniu możemy wreszcie powiedzieć, że choroba nie dyktuje nam już warunków – podsumowuje Marek Lichota. – Gdy terapia działa, możemy po prostu żyć.

Od sterydów do terapii biologicznych

Jeszcze kilkanaście lat temu chorzy byli skazani na długotrwałe leczenie sterydami i antybiotykami. Dziś w centrum terapii znajdują się przeciwciała monoklonalne i tzw. małe cząsteczki - leki, które działają precyzyjnie na mechanizmy zapalne w jelicie. Dzięki nim wielu pacjentów uzyskuje remisję i wraca do pełnej aktywności.

– Droga, jaką przeszliśmy od sterydów do terapii biologicznych, to ogromna przepaść – podkreśla prof. Gonciarz. – Nowoczesne leki nie tylko łagodzą objawy, ale pozwalają na rzeczywiste gojenie śluzówki jelita, a to nasz główny cel terapeutyczny.

Niestety, z terapii biologicznych korzysta w Polsce zaledwie 10 proc. chorych z chorobą Leśniowskiego-Crohna i jeszcze mniej z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego. Dla porównania, w wielu krajach europejskich odsetek ten jest kilkukrotnie wyższy.

– Problemem są nadal zbyt restrykcyjne kryteria i nierówny dostęp do ośrodków referencyjnych – zauważa Marek Lichota. – Wciąż zdarza się, że pacjenci muszą dojeżdżać setki kilometrów po leczenie. Sam od lat podróżuję z Krakowa do Warszawy na terapię.

Szybsza diagnostyka i holistyczna opieka

Lekarze podkreślają, że czas ma kluczowe znaczenie. Im wcześniej choroba zostanie rozpoznana, tym większa szansa na skuteczne leczenie i uniknięcie powikłań, takich jak przetoki czy konieczność operacji.

– Dla lekarzy najistotniejszym wyzwaniem jest skrócenie czasu do postawienia diagnozy - mówi prof. Gonciarz. Zauważa jednocześnie, że mamy wiele lekcji do odrobienia w szkoleniu lekarzy.  - Musimy szkolić lekarzy rodzinnych, by nie zrzucali objawów na stres czy dietę, tylko kierowali pacjentów na badania, np. oznaczenie kalprotektyny w kale. To proste, tanie i bardzo skuteczne narzędzie.

Badaniem, które również może być znakomitą diagnostyką jest kolonoskopia, niestety obciążona wieloma pokutującymi mitami, zniechęcającymi do wykonania jej. Jak dodaje dr n. med. Roland Kadaj-Lipka z Kliniki Gastroenterologii MSWiA: – Kolonoskopia wcale nie musi być traumatyczna. Dziś wykonujemy ją w znieczuleniu, a przygotowanie jest znacznie prostsze. Dodatkowo coraz częściej wykorzystujemy badania ultrasonograficzne, które pozwalają ocenić stan jelit w sposób nieinwazyjny.

Psycholog i dietetyk powinni być częścią terapii

Eksperci i pacjenci są zgodni: równie ważna jak farmakoterapia jest opieka psychologiczna i dietetyczna. Wielu pacjentów zmaga się z niedożywieniem i depresją, które utrudniają powrót do zdrowia.

– Dietetyk i psycholog są niezwykle potrzebni, ale wciąż brakuje ich w systemie opieki ambulatoryjnej – zauważa Marek Lichota i podaje przykład tzw. prehabilitacji, niezwykle pomocnej np. przed zabiegami operacyjnymi. Odpowiednie odżywienie i nastawienie do zabiegu pomagają skrócić czas rekonwalescencji i poprawiają stosowanie się do zaleceń lekarza po operacji. – To, jak funkcjonujemy jako pacjenci, wpływa na nasze rodziny, na to, czy jesteśmy dla dzieci autorytetem i czy w ogóle mamy siłę, by być rodzicami.

– Z roku na rok mamy dostęp do coraz nowocześniejszych form terapii. Chorzy, którzy wcześniej żyli w rytmie dom–szpital, dziś wracają do pracy i rodzin. To dla nas ogromna satysfakcja – mówi dr Kadaj-Lipka.

Lekarze i pacjenci są zgodni: leczenie musi być szyte na miarę. Każdy przypadek choroby Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejącego zapalenia jelita grubego jest inny. Często dopiero łączenie różnych cząsteczek - leków biologicznych i małocząsteczkowych - daje oczekiwany efekt.

– W pewnym momencie lek, który działał, przestał przynosić efekty. Dopiero połączenie dwóch różnych terapii pozwoliło mi żyć normalnie – wspomina Lichota. – Dlatego apelujemy o większą elastyczność programów lekowych i szybsze wprowadzanie nowych cząsteczek.

Prof. Gonciarz dodaje: – Potrzebujemy więcej ośrodków referencyjnych, w każdym dużym mieście. Bo ta choroba nie poczeka. Ona dotyka ludzi młodych, którzy mają przed sobą całe życie.

Wybór Redakcji
test ciążowy
Od 2026 r. podatek od antykoncepcji w górę. Władze tego kraju sięgają po radykalne rozwiązanie
kaszel
Kaszel po świętach to nie zawsze objaw infekcji. Nie ignoruj tego znaku od organizmu
Pieniądze świadczenie
4134 zł bez względu na dochód, przelewy co miesiąc. 2 stycznia ruszają wypłaty
Sucha skóra
Te objawy raka trzustki są tak popularne, że jak się pojawiają, każdy je bagatelizuje
lekarz i pacjent
Pierwsze objawy raka trzustki i płuc. Początkowo mogą nawet cieszyć
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: