Sezon wakacyjny i powracająca moda na „odrobaczanie na własną rękę” rozgrzewają internetowe fora do czerwoności. W sieci wyraźnie ścierają się dwa skrajne obozy – zwolennicy teorii, że z robakami bez problemu poradzi sobie nasz układ odpornościowy, oraz fani profilaktycznego oczyszczania organizmu z robaków. W podcaście Ewy Basińskiej „Pacjent w Centrum” dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska lekarz medycyny funkcjonalnej rozprawia się z mitami.Odrobaczanie wrotyczem bywa groźne: zawiera toksyczny tujon, który może porazić układ nerwowy ludziRyzyko zakażenia bąblowcem z jagód wynosi tylko 0,4-1%, ale owoce leśne zawsze należy dokładnie myćZamiast prasowania sztucznej bielizny ekspertka poleca ozonowanie pralek oraz odzieży i pomieszczeń
Lato to czas, kiedy chętnie sięgamy po świeże owoce leśne prosto z krzaka. Wraz z sezonem na jagody powracają jednak pytania o bezpieczeństwo i ryzyko zakażenia bąblowcem. Wokół tematu pasożytów narosło wiele sprzecznych teorii – od zaleceń comiesięcznego oczyszczania organizmu po całkowite ignorowanie problemu. Dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska, lekarz medycyny rodzinnej i funkcjonalnej, w podcaście „Pacjent w centrum” wyjaśnia, jak chronić zdrowie i jak mądrze podchodzić do tematu odrobaczania. Ryzyko bąblowicy z jagód w Polsce wynosi od 0,4 do 1 proc., a owoce bezpiecznie oczyści woda z octem w proporcji 3 do 1Owsica dotyczy od 5 do 15 proc. dzieci, dlatego WHO zaleca odrobaczanie przedszkolaków od jednego do dwóch razy w rokuPodwyższone eozynofile i przeciwciała IgE w badaniu krwi mogą wskazywać zarówno na alergię, jak i na obecność robaków
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała o wydarzeniach na pokładzie statku wycieczkowego pływającego po Oceanie Atlantyckim, gdzie zmarło trzech pasażerów. Potwierdzono, że jeden z przypadków to wynik zakażenia hantawirusem - rzadkim, ale groźnym patogenem odzwierzęcym. Hantawirusy są przenoszone przez gryzonie. Człowiek zakaża się, wdychając wirusa z ich odchodów, śliny i moczuObjawy łudząco przypominają grypę. Niestety powikłania płucne oraz nerkowe często bywają bardzo groźneNie ma skutecznego leku. Profilaktyka to unikanie gryzoni i bezpieczne, mokre usuwanie ich odchodów
Europejska Agencja Leków (EMA) oraz polski Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) podjęły ostateczną decyzję o natychmiastowym wycofaniu z obrotu wszystkich produktów leczniczych zawierających konkretną substancję czynną. Eksperci potwierdzili, że stosowanie tych preparatów, nawet w pojedynczej dawce, wiąże się z ryzykiem wystąpienia nieodwracalnej i ciężkiej choroby neurologicznej. Od 9 kwietnia 2026 roku leki te nie mogą być już sprzedawane ani przepisywane pacjentom w Polsce.Jaka substancja została uznana za skrajnie niebezpieczną dla mózgu?Dlaczego objawy choroby mogą pojawić się dopiero po wielu miesiącach od leczenia?Które konkretnie leki znikają z aptek i co mają zrobić pacjenci, którzy je zażyli?
Niektóre produkty spożywcze, mimo swojej popularności i powszechności, mogą skrywać groźnych pasażerów na gapę — pasożyty. Niedogotowane mięso, surowe ryby i owoce morza, a nawet niemyte warzywa i owoce mogą stać się źródłem niebezpiecznych infekcji. Wśród tych produktów szczególnie jeden znajduje szczególne miejsce w sercach Polaków. Uważamy go za przysmak i jemy na potęgę, choć tak naprawdę nie wiemy, że może znajdować się w nim mnóstwo zanieczyszczeń i groźnych pasożytów!
Masz psa lub kota i dbasz o jego regularne odrobaczanie, ale czy pamiętasz o sobie? Zmęczenie, mgła mózgowa, a nawet niewyjaśniony kaszel mogą świadczyć o tym, że w twoim organizmie zadomowili się niechciani goście. Pasożyty to niezwykle sprytne organizmy, które potrafią latami ukrywać się w naszym ciele, oszukując układ odpornościowy. Lekarka Beata Makowska w rozmowie z portalem Pacjenci.pl zdradza, jak je rozpoznać.
W dobie powszechnej miłości do czworonogów i traktowania ich jak pełnoprawnych członków rodziny rzadko podejmuje się publiczną dyskusję o mrocznej stronie dzielenia kanapy z ukochanym psem czy kotem. Zamiatany pod dywan problem chorób pasożytniczych okazuje się o wiele poważniejszy, niż zakładają standardowe wytyczne medyczne. O tym, jak przebiegłe potrafią być drobnoustroje, dlaczego rutynowa diagnostyka często zawodzi i z jakiego powodu nikt z nas nie jest wolny od niechcianych lokatorów, opowiada lek. med. Beata Makowska, ginekolog i propagatorka naturoterapii.
Wzdęcia, bezsenność, napady głodu, przewlekłe zmęczenie, mgła mózgowa – w mediach społecznościowych coraz częściej słyszymy, że za niemal każdą dolegliwością stoją… pasożyty. I że wystarczy „detoks”, ziołowa kuracja albo suplement, by się ich pozbyć. Problem w tym, że samodzielne „odrobaczanie” bez rozpoznania może nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić. Pasożyty istnieją naprawdę, ale nie da się ich leczyć modą z internetu.Pasożyty to realny problem, ale nie każda dolegliwość oznacza zakażenieProfilaktyczne odrobaczanie nie jest rutynowo zalecane każdemu„Detoksy” z sieci bywają nieskuteczne, a czasem niebezpieczneSens ma diagnostyka, higiena i leczenie dobrane do konkretnego pasożyta
Rodzice kierowani troską o zdrowie swoich pociech, coraz częściej ulegają internetowym trendom, które obiecują drogę na skróty do wysokiej odporności. Sezon infekcyjny staje się czasem żniw dla producentów suplementów, a fora internetowe zalewają porady o konieczności „czyszczenia” organizmu z pasożytów. Niestety, bezrefleksyjne podawanie silnych preparatów bez wyraźnych wskazań medycznych może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych i poważnie obciążyć młody organizm.Pułapka suplementacji w sezonie infekcyjnymMit cudownego działania witaminy C i DNiebezpieczna moda na rutynowe odrobaczaniePrawdziwe źródła odporności zamiast drogi na skróty
Toksoplazmoza przez lata była kojarzona głównie z zagrożeniem dla kobiet w ciąży i ryzykiem uszkodzenia płodu. Najnowsze badania pokazują jednak, że nasza wiedza o tym zakażeniu była niepełna. Naukowcy odkryli, że pasożyt odpowiedzialny za chorobę może być aktywny także w mózgu dorosłych osób i prowadzić do zmian, które wcześniej pozostawały niezauważone. To odkrycie zmienia sposób myślenia o toksoplazmozie i jej leczeniu.Pasożyt, o którego istnieniu większość z nas nie wiePasożyt może umiejscowić się w mózguCysta to aktywne centrum, a nie schronienieNowe odkrycia to przełom
Do najczęstszych chorób pasożytniczych w Polsce należą owsica, giardia, świerzb i wszawica - o ile wszy czy owsiki stosunkowo łatwo rozpoznać, o tyle pasożyty takie jak tasiemiec czy glistę ludzką trudniej zdiagnozować. Objawy niektórych chorób pasożytniczych są bardzo niespecyficzne, ale niektóre znaki na ciele mogą na nie wskazywać.
Wystarczy kilka przejrzałych owoców, by w kuchni zaroiło się od muszek owocówek – owadów, które namnażają się w tempie ekspresowym. Na szczęście babciny patent z octem jabłkowym działa szybciej, niż zdążą złożyć kolejne jaja. Poznaj domowe sposoby (ale skuteczne!) na pozbycie się muszek owocówek z kuchni!Jedna muszka potrafi złożyć nawet 100 jaj na dobę i dojrzeć w tydzień, co utrudnia opanowanie plagi. Badania wykazały, że muszki przenoszą bakterie E. coli, Salmonelli i Listerii na powierzchnie robocze oraz gotowe do spożycia produkty.
Pasożyty, dotąd kojarzone głównie z zagrożeniem dla zdrowia, mogą stać się kluczem do przełomu w leczeniu chorób autoimmunologicznych i zapalnych. Badania dr hab. Katarzyny Donskow-Łysoniewskiej z Zakładu Immunoterapii Eksperymentalnej na Wydziale Medycznym Uczelni Łazarskiego wykazały, że białka wytwarzane przez pasożyty mogą skutecznie łagodzić stany zapalne bez działań ubocznych. Czy to początek nowej ery w medycynie?Białka pasożytnicze zwane mimikami mogą łagodzić stany zapalne i regulować układ odpornościowy bez skutków ubocznych Badania dr hab. Katarzyny Donskow-Łysoniewskiej pokazują ich potencjał w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna, stwardnienia rozsianego i łuszczycy Odkrycie to może doprowadzić do stworzenia nowej generacji terapii autoimmunologicznych i umocnić pozycję Polski w innowacyjnej medycynie
Kleszcze mogą czaić się na każdym rogu. Te małe, choć wyjątkowo niebezpieczne pajęczaki znajdziemy zarówno w głębi lasu, jak i w miejskich parkach, na działkach, a nawet osiedlowych trawnikach. Co gorsza, są aktywne już od marca, a ciepłe zimy tylko wydłużają sezon ich żerowania. Na szczęście istnieją interaktywne mapy kleszczy, które pomagają śledzić, gdzie jest ich najwięcej. Koniecznie sprawdź, w jakich regionach Polski znajduje się najwięcej kleszczy, zanim wybierzesz się na spacer.
Wszy potrafią dać w kość nie tylko zakażonym dzieciom, ale również ich rodzicom, którzy nieraz bezskutecznie próbują wyleczyć pociechę. Nim się obejrzą, pasożyty rozwijają się po raz kolejny. Ich obecność bardzo często wywołuje strach i odrazę, jednak odpowiada za to wiele nieprawdziwych, powielanych z pokolenia na pokolenie mitów. Te wcale nie muszą być prawdziwe, a co gorsza, często prowadzą do zaostrzenia problemu.
Sushi w naszym kraju cieszy się ogromną popularnością. Niewielu ma jednak na uwadze, że surowa ryba może być niebezpieczna dla naszego zdrowia. Jedzenie tej potrawy naraża nas na zakażenia i pasożyty oraz poważne choroby. Jedną z nich jest anisakioza. Sushi to potrawa japońska złożona z gotowanego ryżu zaprawionego octem ryżowym oraz różnych dodatków w postaci głównie surowych owoców morza, wodorostów nori i kawałków ryb. Jej termin przydatności do spożycia jest przez to bardzo krótki, więc łatwo narazić się na przykre dolegliwości. Jakie są objawy anisakiozy? Podpowiadamy.
Choroby wywołane przez pasożyty zalicza się do jednego z problemów, które dotykają całe społeczeństwo. Glistnica, wywoływana przez glistę ludzką, występuje naprawdę często. Mimo to nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak dochodzi do zakażenia, jak objawia się jej obecność w organizmie, a także jakie leczenie jest wskazane w przypadku jej zdiagnozowania.Parazytozy, czyli choroby powodowane przez pasożyty, a wśród nich zakażenie glistą ludzką, niestety często bywają mylone z alergiami lub infekcjami dróg oddechowych. Wiele osób nie wie, że jaja glisty, które trafią do jelit człowieka, mogą przenieść się na inne narządy i doprowadzić do poważnych problemów ze zdrowiem.
Gdy boli brzuch, pojawiają się biegunki, wysypki skórne, czy kaszel, przyczyny można upatrywać w chorobie pasożytniczej. To wcale nie jest sprawa marginalna – w Polsce dotyczy nawet co trzeciej osoby. Pasożytami, które dość często nas atakują, są lamblie.Wywołują objawy przypominające zatrucie pokarmowe, ale nie tylko. Ich obecność w organizmie wiąże się również z bólami stawów, pokrzywkami, nietolerancją laktozy. A jak dochodzi do zakażenia lamblią? Czy jest ono trudne do wyleczenia?
Pod koniec marca zaczynają wybudzać się ślimaki. Opuszczają swoje kryjówki i ku niezadowoleniu wielu ogrodników wychodzą na żer. W okresie wiosenno – letnim ślimaki stają się prawdziwą plagą w polskich ogrodach. Oprócz tego, że są szkodnikami, mogą też przenosić groźne pasożyty.Ślimaki produkują gęsty, lepki śluz, który pozwala im się poszurać i żerować na roślinach. W śluzie mogą znajdować się różne bakterie, wirusy i grzyby, a także pasożyty, do których należą niebezpieczne nicienie płucne.
Badanie kału na pasożyty powinien wykonać pacjent, który ma objawy znamienne dla występowania w przewodzie pokarmowym pasożytów. Jakie objawy mogą świadczyć o pasożytach w naszym organizmie?Niepokojące są przede wszystkim dolegliwości żołądkowe oraz jelitowe, takie jak: brak apetytu lub ciągłe uczucie głodu, szybkie chudnięcie bez wyraźnej przyczyny (jeśli nie jesteś na diecie, albo nie chudniesz ze stresu, taki spadek wagi bez wyraźnego powodu bywa też objawem raka lub chorób reumatycznych), a także uporczywe nudności, zgaga, odbijanie. Także pokrzywka lub świąd skóry oraz obrzęki twarzy czy rąk.