Tradycyjny dodatek do niedzielnego obiadu. Mało kto wie, jak niszczy wątrobę
Domowy kompot wielu osobom kojarzy się z niedzielnym obiadem, podobnie jak ziemniaki i ulubione rodzinne danie. Problem pojawia się wtedy, gdy do posiłku bogatego w skrobię dochodzi duża porcja słodkiego napoju. W jednej chwili na stole spotykają się dwa źródła węglowodanów: te z jedzenia oraz cukry wypijane ze szklanki. Badania nad słodzonymi napojami pokazują, dlaczego regularne powtarzanie takiego nawyku może mieć znaczenie dla wątroby.
- Kompot może dostarczać cukru z owoców i tego dodanego podczas gotowania
- Przy obiedzie cukier z napoju dochodzi do węglowodanów z dania głównego
- Regularne picie napojów z fruktozą wiąże się ze zwiększoną produkcją tłuszczu w wątrobie
- Długotrwałe spożywanie słodzonych napojów może sprzyjać gromadzeniu tłuszczu wokół narządów
Dlaczego słodzony kompot do obiadu to dodatkowa porcja cukru?
Kompot ma w polskiej kuchni szczególne miejsce. Przygotowuje się go z owoców, podaje w dzbanku i traktuje jak naturalny dodatek do obiadu. Łatwo przy tym pominąć fakt, że napój również wnosi coś do posiłku. Jeśli owoce są słodkie, a do garnka trafia jeszcze cukier, każda szklanka staje się kolejną porcją słodyczy. Nie trzeba sięgać po gazowany napój, by wypić cukier razem z jedzeniem.
Typowy obiad może zawierać ziemniaki, ryż lub makaron, czyli produkty dostarczające skrobi. Gdy obok pojawia się słodki kompot, organizm otrzymuje także fruktozę i glukozę obecne w cukrach napoju. Nie chodzi więc wyłącznie o to, ile cukru wsypano do garnka. Ważne jest również to, że słodzony napój nie zastępuje węglowodanów z talerza, lecz najczęściej do nich dołącza. Taka suma łatwo umyka uwadze, bo kompot bywa postrzegany po prostu jako coś do popicia.
Jak fruktoza ze słodkich napojów wpływa na wątrobę?
Wątroba uczestniczy w przemianach cukrów, a jednym z procesów, które mogą się w niej nasilać, jest lipogeneza de novo. Ta trudna nazwa oznacza wytwarzanie nowych kwasów tłuszczowych. Naukowcy sprawdzili, jak na ten proces wpływają napoje słodzone różnymi cukrami. W badaniu „Fructose- and sucrose- but not glucose-sweetened beverages promote hepatic de novo lipogenesis: A randomized controlled trial” uczestniczyło 94 zdrowych mężczyzn. Przez siedem tygodni część z nich piła napoje zawierające fruktozę, sacharozę lub glukozę w ilości 80 g dziennie, a grupa kontrolna unikała takich napojów.
Wyniki zwróciły uwagę na różnicę między rodzajami cukru. Przy regularnym spożywaniu napojów z fruktozą lub sacharozą wskaźnik dotyczący syntezy kwasów tłuszczowych w wątrobie był około dwukrotnie wyższy niż w grupie kontrolnej. Tego samego nie zaobserwowano przy napojach słodzonych wyłącznie glukozą.
– Regularne spożywanie napojów słodzonych fruktozą i sacharozą w umiarkowanych ilościach, przy stabilnym spożyciu kalorii, zwiększa syntezę kwasów tłuszczowych w wątrobie nawet w stanie podstawowym; efektu tego nie zaobserwowano po spożyciu glukozy – czytamy w badaniu.
Czy słodkie napoje sprzyjają odkładaniu tłuszczu w wątrobie i brzuchu?
Zwiększona produkcja kwasów tłuszczowych w wątrobie to jeden element obrazu. Osobne pytanie dotyczy tego, co dzieje się przy długotrwałym piciu słodzonych napojów. W innym badaniu obserwowano 47 osób z nadwagą, którym przez sześć miesięcy przydzielono jeden z czterech napojów: zwykłą colę, mleko, colę dietetyczną albo wodę. Każdego dnia uczestnicy mieli wypijać litr przydzielonego napoju. U osób pijących zwykłą colę odnotowano większy wzrost ilości tłuszczu w wątrobie oraz tłuszczu trzewnego, czyli zgromadzonego w okolicy narządów wewnętrznych, niż w pozostałych grupach.
Wynik ma znaczenie również dlatego, że całkowita masa tłuszczowa nie różniła się istotnie między grupami. Zmiany dotyczyły więc nie tylko ogólnej ilości tłuszczu, ale także miejsc jego gromadzenia.
– Codzienne picie napojów słodzonych sacharozą przez sześć miesięcy zwiększa odkładanie się tłuszczu poza typowymi miejscami jego magazynowania oraz poziom lipidów w porównaniu z mlekiem, colą dietetyczną i wodą – informują naukowcy.
Jak podawać kompot do obiadu, by ograniczyć ilość cukru?
Tradycji nie trzeba sprowadzać do wyboru między bardzo słodkim kompotem a całkowitą rezygnacją z ulubionego napoju. Wiele zależy od sposobu jego przygotowania i wielkości porcji. Kompot, do którego nie dosypuje się cukru, to inny wybór niż napój dosładzany tak długo, aż przypomina deser. Nawet bez dodatkowego słodzenia owoce same wnoszą cukry. Dlatego przy planowaniu obiadu dobrze potraktować zawartość szklanki jako część całego posiłku, a nie coś zupełnie poza nim. Najprostsze zmiany dotyczą codziennych przyzwyczajeń:
- Mniej dosładzania – podczas gotowania można zrezygnować z dosypywania cukru lub ograniczyć jego ilość.
- Mniejsza porcja – kompot nie musi być napojem wypijanym bez ograniczeń przez cały obiad.
- Woda na co dzień – może zastąpić słodzony napój, zwłaszcza gdy sam posiłek już jest obfity.
Bibliografia
- Geidl-Flueck, B., Hochuli, M., Németh, Á. i in. Fructose- and sucrose- but not glucose-sweetened beverages promote hepatic de novo lipogenesis: A randomized controlled trial, 2021.
- Maersk, M., Belza, A., Stødkilde-Jørgensen, H. i in. Sucrose-sweetened beverages increase fat storage in the liver, muscle, and visceral fat depot: a 6-mo randomized intervention study, 2012.