Życie po resekcji rękawowej żołądka. Nowe nawyki żywieniowe i walka ze słodyczami
Operacja bariatryczna to dopiero pierwszy krok na długiej drodze zdrowienia. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się później — gdy pacjent musi całkowicie zmienić swoje nawyki żywieniowe, sposób myślenia o jedzeniu i zmierzyć się ze starymi uzależnieniami.
O tym, jak wygląda życie po resekcji rękawowej żołądka w wyjątkowym wywiadzie dla Pacjenci.pl opowiada Anna Maryniak, która przeszła tę drogę od trudnych początków po świadome, zdrowe odżywianie.
- Zmiana diety zaczyna się jeszcze przed operacją — dietetyk może nie dopuścić pacjenta do zabiegu
- Po resekcji żołądek ma bardzo małą pojemność, dlatego każdy kęs musi być wartościowy
- Wczesna dieta to płyny i papki, a stałe pokarmy wprowadza się stopniowo
- Kluczowe jest przepracowanie uzależnienia od słodyczy i unikanie wysokoenergetycznych „pustych kalorii”
Zmiana zaczyna się przed operacją
Kwalifikacja do operacji bariatrycznej nie kończy się na badaniach i pieczątkach. Ważnym elementem jest gotowość pacjenta do zmiany stylu jedzenia. Anna Maryniak już na etapie przygotowania usłyszała od dietetyczki, że w obecnym stanie nie może zostać dopuszczona do zabiegu. Powód? Słodycze jako główny posiłek.
„Ona mi powiedziała: "Proszę pani,trzeba przepracować problem z uzależnieniem od słodyczy i widzimy się za parę ładnych miesięcy, wtedy znów o tym porozmawiamy” – wspomina Anna.
Dietetyczka tłumaczyła jasno: po operacji żołądek jest tak mały, że zajadanie się np. bezą mogłoby doprowadzić do poważnych problemów. Najważniejszą zasadą jest to, aby wszystko, co trafia do żołądka, było odżywcze i dobre.
Przeczytaj też: Pacjenci coraz częściej skarżą się na ozempicowy oddech. Jest się czego bać?
Pierwsze tygodnie: jedzenie łyżeczką i powolne wprowadzanie pokarmów
Po zabiegu świat jedzenia zmienia się całkowicie. Bezpośrednio po operacji pacjent odczuwa głód, ale możliwości organizmu są minimalne.
Anna wspomina, że najpierw pojawia się płynna dieta, następnie wodnisto-kleikowa i papkowa.
„Najpierw jest taka dieta wodno-kleikowo-papkowa i potem, powoli, bardzo stopniowo, tygodniami, miesiącami wprowadza się stałe pokarmy” – opowiada.
W praktyce oznacza to picie wody dosłownie po łyżeczce i jedzenie niewielkich ilości kleiku. Stałe jedzenie — ale w formie miękkiej i bardzo lekkiej — pojawia się dopiero po tygodniach. To nie są steki, lecz mielone, gotowane mięso lub konsystencje przypominające dania dla niemowląt.
Początkowe porcje to 30–50 g, czyli ilość mieszcząca się na dwóch łyżkach. Dopiero po dwóch latach Anna je 150–200 g, pięć razy dziennie.
Przeczytaj też: Od bezsenności po udar. Nieoczywiste powikłania choroby otyłościowej
Nowa filozofia odżywiania: białko, wartości i zero „śmieci”
Życie po operacji to ciągła praca nad sobą. Jedzenie musi być zbilansowane i bogate w białko, bo organizm potrzebuje go do regeneracji i prawidłowego funkcjonowania po znacznym zmniejszeniu żołądka. Często konieczna jest suplementacja witamin.
Największym wyzwaniem, w przypadku Anny, pozostał jednak walka ze słodyczami. Od blisko dwóch lat nie zjadła ani kostki czekolady. Świadomie z niej zrezygnowała, obawiając się nawrotu uzależnienia:
„Jemy dużo mniej niż kiedyś i w związku z tym trzeba jeść bardzo wartościowo, nie nie można w ogóle wrzucać śmieci do brzucha” – podkreśla.
Wie, że czekolada była jej największą słabością — dlatego pozwala sobie jedynie sporadycznie, raz na kilka miesięcy, na kawałek szarlotki czy loda. Ostatnią czekoladową słodycz zjadła dobę przed operacją i — jak żartuje — nikomu się do tego nie przyznała.
Codzienność po bariatrii: małe porcje, duża uważność
Nowe życie po operacji wymaga planowania i mądrych decyzji. Na co dzień Anna stawia na posiłki pełne białka, dodaje do nich oliwę i orzechy. W pracy ma przy sobie awaryjnie masło z nerkowców — zdrowe, sycące i dopasowane do możliwości małego żołądka.
Odrzucenie starych nawyków i pokonanie uzależnienia od słodyczy wymaga czasu, ale jest możliwe. Najważniejsze jest zrozumienie, że operacja nie leczy nawyków — ona tylko daje szansę. Całą resztę pacjent musi wypracować sam.
Polecamy całą rozmowę na kanale Pacjenci.pl.