Co pyli w marcu? Alergolog wyjaśnia, jak objawia się alergia na pyłki
Wiosenne słońce dla wielu osób oznacza powrót uciążliwych dolegliwości, które czasem bywają mylone z przeziębieniem. Tymczasem nagły katar, łzawienie oczu i seryjne kichanie to najczęściej reakcja układu odpornościowego na pyłki drzew, które zaczynają krążyć w powietrzu już pod koniec zimy. Zrozumienie mechanizmu tej reakcji oraz wiedza o tym, co teraz pyli, pozwala skutecznie walczyć o lepsze samopoczucie i uniknąć poważnych komplikacji zdrowotnych, takich jak np. astma. Opowiada nam o tym specjalistka w dziedzinie alergologii, dr n. med. Magdalena Arcimowicz.
- Alergia na pyłki to nadwrażliwość układu odpornościowego na drobinki produkowane przez rośliny wiatropylne
- Najczęstszym schorzeniem alergicznym w Polsce jest alergiczny nieżyt nosa, który dotyczy 30 - 40 procent populacji
- Charakterystyczne objawy alergii na pyłki to wodnista wydzielina z nosa, świąd spojówek, napadowe kichanie oraz uczucie zatkania nosa
- Rozróżnienie uczulenia od infekcji jest możliwe dzięki obserwacji czasu trwania dolegliwości (zdecydowanie dłuższe w katarze alergicznym), braku gorączki czy dolegliwości bólowych
- Regularne sprawdzanie komunikatów dla alergików pozwala wdrożyć leczenie jeszcze przed szczytem sezonu
- Nieleczona nadwrażliwość na pyłki drzew i traw stanowi główny czynnik ryzyka rozwoju astmy oskrzelowej
Co pyli w marcu i jak rozpoznać alergię?
Wiele osób zastanawia się, jak to możliwe, że w lutym, czy marcu, kiedy widać jeszcze resztki śniegu, coś już pyli. Niektóre drzewa charakteryzują się jednak wczesnym pyleniem i rzeczywiście, alergicy to odczuwają. Przy pierwszych podmuchach cieplejszego powietrza pyłki zaczynają „robić swoje”. Reakcja alergiczna pojawia się w ciągu kilku minut od kontaktu z alergenem i manifestuje się świądem nosa, napadami kichania oraz wodnistym katarem. Pacjenci często skarżą się na uczucie blokady nosa, które nasila się kilka godzin po spacerze.
"Początek marca to w tym roku prawdziwe apogeum pylenia olszy. Jest ona spokrewniona z brzozą i leszczyną, dlatego często mówimy o uczuleniu na „drzewa wczesne”. Olcha potrafi zacząć pylić już w styczniu, choć w tym roku niskie temperatury zatrzymały wegetację. Gdy jednak ruszyła, zrobiła to spektakularnie. Olcha jest alergenem wiatropylnym. Jej pyłek jest lekki i unosi się na duże odległości. Nawet jeśli nie mieszkamy blisko lasu olchowego, możemy odczuwać silne objawy z powodu transmisji pyłku w powietrzu. Sezon ten trwa zazwyczaj do końca marca, czasem zahaczając o kwiecień" – wyjaśnia w rozmowie z Pacjenci.pl dr n. med. Magdalena Arcimowicz, specjalista alergologii i otolaryngologii z Mokotowskiego Centrum Medycznego Wiktorska w Warszawie.
Przeczytaj też: Grypa? A może alergia? Różnica czasem się zaciera
Olcha i kalendarz pylenia jako podstawa przygotowań
Dla każdego alergika najważniejszym źródłem informacji powinien być kalendarz pylenia. Pozwala on przewidzieć nadejście objawów i zaplanować codzienne aktywności, takie jak spacery czy wietrzenie mieszkania. Wiedza o tym, co teraz pyli, jest o tyle istotna, że okresy wegetacji roślin zmieniają się w zależności od pogody w danym roku. Systematyczne śledzenie komunikatów daje pacjentowi przewagę nad chorobą, ponieważ pozwala nasycić organizm lekami zanim stężenie pyłku w powietrzu osiągnie wartości maksymalne.
Ekspertka podkreśla, że wcześniejsze wdrożenie terapii ma ogromne znaczenie dla komfortu pacjenta:
"Rekomendujemy pacjentom rozpoczęcie terapii przed sezonem pylenia. Ja moim pacjentom w Warszawie zalecam, aby śledzili, co dzieje się na Dolnym Śląsku. Jeśli na Dolnym Śląsku alergen, który ich uczula, zaczyna pylić, to wtedy powinni włączać leczenie, bo wyprzedzą pojawienie się objawów, przygotują się na to, będąc już nasyceni lekami" – radzi dr Arcimowicz.
Objawy alergii na pyłki
Rozpoznanie uczulenia ułatwia analiza konkretnych dolegliwości, które pojawiają się cyklicznie. W przeciwieństwie do infekcji wirusowej, objawy alergii na pyłki nie obejmują wysokiej gorączki ani bólów mięśniowych. Do typowych sygnałów wysyłanych przez organizm należą:
- Napadowe i seryjne kichanie, które często występuje tuż po wyjściu na zewnątrz
- Wodnista i przejrzysta wydzielina z nosa lub uczucie spływania wydzieliny po tylnej ścianie gardła
- Silny świąd nosa, podniebienia oraz niekiedy przewodu słuchowego
- Zaczerwienienie spojówek połączone z łzawieniem i świądem oczu
- Uczucie znacznej blokady nosa, które utrudnia swobodne oddychanie i pogarsza jakość snu
- Suchy kaszel, duszności lub świszczący oddech w przypadku współistnienia astmy
Warto również zwrócić uwagę na ogólne zmęczenie i problemy z koncentracją. Osoby, które ignorują te symptomy, narażają się na zaostrzenie choroby w kolejnych latach. Prawidłowa diagnoza opiera się na wywiadzie lekarskim oraz testach skórnych, które jednoznacznie wskazują, czy za złe samopoczucie odpowiada olcha, brzoza czy inne rośliny.
Jak leczyć uczulenie na pyłki?
Współczesna medycyna oferuje bardzo skuteczne metody radzenia sobie z katarem siennym. Podstawą są nowoczesne leki donosowe, które działają miejscowo i nie powodują senności. Bardzo dobre efekty dają preparaty łączące steryd z antyhistaminikiem w jednym aerozolu. Tabletki przeciwhistaminowe, dostępne często bez recepty, pomagają opanować świąd i kichanie. Jedyną metodą leczenia przyczynowego jest jednak immunoterapia swoista, czyli odczulanie, które uczy organizm tolerancji na pyłki.
Oprócz farmakologii ważne są proste nawyki higieniczne:
- Unikanie wychodzenia na rower i spacer w godzinach szczytowego pylenia, czyli zazwyczaj w południe
- Wietrzenie mieszkania wyłącznie w nocy, nad ranem lub bezpośrednio po opadach deszczu
- Spłukiwanie całego ciała i mycie włosów przed snem, aby usunąć z nich nagromadzone w ciągu dnia alergeny
- Płukanie nosa i worka spojówkowego solą fizjologiczną po powrocie do domu
- Korzystanie z oczyszczaczy powietrza z filtrem HEPA w sypialni
Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11449200/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31721236/