Dr Tomasz Basta: Higiena intymna w okresie menopauzy. Czego absolutnie unikać?
Wygasający mandat układu hormonalnego to dla kobiecego organizmu czas radykalnej transformacji. Zjawisko atrofii i przesuszenia śluzówki pochwy przypomina ustrojowy wakat, który błyskawicznie próbują zagospodarować chorobotwórcze patogeny. W poszukiwaniu pilnej ulgi dojrzałe kobiety padają ofiarą internetowego populizmu medycznego, ryzykując głęboki kryzys zdrowotny. O tym, jak prowadzić racjonalną politykę higieny intymnej i omijać rynkowe pułapki, na łamach serwisu Pacjenci.pl opowiedział dr n. med. Tomasz Basta, utytułowany ginekolog i założyciel krakowskiej Intima Clinic.
Populizm z importu, czyli szara strefa medycyny
Bolesność przedsionka pochwy bywa na tyle dotkliwa, że pacjentki w okresie menopauzy uciekają się do drastycznych środków zaradczych. Całkowite zniechęcenie do aktywności fizycznej czy seksualnej popycha je w objęcia nieuregulowanego wolnego rynku. Poszukiwania rzekomo naturalnych wyciągów na portalach dalekowschodnich kończą się zazwyczaj importem niesprawdzonych kompozycji olejowych. Tego typu mieszanki, o skrajnie niskim wskaźniku bezpieczeństwa medycznego, stanowią bezpośrednie zaproszenie dla wrogiego elektoratu bakterii i grzybów.
Gabinety ginekologiczne pełne są pacjentek poszkodowanych w wyniku zaaplikowania niesprawdzonych specyfików z paczek kurierskich.
– Zdarzyły mi się przypadki, w których pacjentki stosowały zdobyte w internecie środki o rzekomo cudownych właściwościach. Okazywało się ostatecznie, że wywoływały one potężne infekcje, a wręcz procesy gnilne – ostrzega dr Tomasz Basta w programie “Pacjent w centrum”.
Lekarz bezkompromisowo punktuje obietnice bez pokrycia oferowane przez internetową szarą strefę.
– To preparaty rzekomo naturalnego pochodzenia, sprowadzane z dalekiej Azji. Tak naprawdę nie wiemy, jaki jest ich rzeczywisty skład – dodaje ekspert. Zaznacza przy tym, że kobiety powinny skierować swoje strategiczne zainteresowanie znacznie niżej, bardziej dbając o śluzówkę pochwy niż chociażby o cerę twarzy.
Prozdrowotna koalicja kwasu i probiotyków
Zamiast inwestować w niebezpieczny lobbing internetowych naciągaczy, dojrzałe pacjentki powinny postawić na konserwatywny i bezpieczny asortyment apteczny. Prawdziwym gwarantem bezpieczeństwa w tej kadencji życia jest małocząsteczkowy kwas hialuronowy. Tworzy on wewnątrz ustroju specyficzny mikroklimat, który odbudowuje potężną ochronę tkankową i skutecznie pacyfikuje mikroskopijne uszkodzenia powstałe wskutek otarć.
Ogromnym wsparciem budżetu zdrowotnego jest również systematyczne budowanie silnego zaplecza dobrych mikroorganizmów.
– Warto wyrobić w sobie nawyk, by raz w tygodniu profilaktycznie zaaplikować probiotyk. Zwiększa to prawidłową ilość flory bakteryjnej i wzmacnia naszą naturalną barierę ochronną – radzi dr Basta na łamach Pacjentów.
Aby ustabilizować sytuację, niezbędne bywają także celowe reformy oparte na farmakologii.
– Kobiety po czterdziestym piątym roku życia, wchodzące w okres okołomenopauzalny, powinny wdrożyć odpowiednią strategię. Najlepiej sprawdzają się dopochwowe kremy lub globulki estrogenowe, stosowane zaledwie dwa razy w tygodniu – podkreśla specjalista.
Termiczna żelazna kurtyna
Codzienną zmorą radykalnie naruszającą ekosystem intymny jest bezwarunkowe nadużywanie jednorazowych wkładek higienicznych. Kobiety, zmagając się z upławami lub nietrzymaniem moczu, traktują materiały drogeryjne jako dożywotnią tarczę ochronną. W rzeczywistości wprowadzają one swoistą żelazną kurtynę, brutalnie odcinając narządom dostęp do świeżego powietrza. Nieprzewiewne powłoki foliowe tworzą wyśmienitą pułapkę termiczną – raj dla patologicznej flory, która w ciemności, cieple i wilgoci mobilizuje swoje siły do ataku.
Chociaż środki absorbujące świetnie sprawdzają się jako taktyczne zabezpieczenie bezpośrednio po interwencjach medycznych, ich całodobowe stosowanie to wizerunkowy i zdrowotny strzał w kolano.
– Jeśli wkładka jest noszona chwilowo, na przykład bezpośrednio po zabiegu, nie ma problemu. Niestety zdarza się, że pacjentki zakładają ją rano, a zdejmują dopiero wieczorem. Taka całodobowa blokada poważnie zaburza środowisko bakteryjne oraz wilgotność tego miejsca i jest według mnie po prostu szkodliwa – podsumowuje ginekolog w rozmowie z serwisem Pacjenci.pl.
Skuteczna polityka zdrowotna opiera się na wiedzy i twardych faktach medycznych. Czas odrzucić fałszywe internetowe petycje i powierzyć swój organizm profesjonalnym procedurom. Tylko wtedy okres menopauzy pozostanie czasem stabilizacji, a nie pasmem ciągłego zarządzania kryzysowym stanem zapalnym.
Źródło: Pacjenci