Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie Psychiczne > Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie
Marta Uler
Marta Uler 17.02.2025 14:31

Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie

Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie
Fot. Canva/Andrey Zhuravlev/Getty Images

Dziś jest Światowy Dzień Kota. Jeśli masz w domu mruczka lub mruczkę, koniecznie ich doceń. Bo to, że są fajne, to rzecz oczywista. Ale z tego, że ich towarzystwo jest dla nas zdrowe, nie każdy zdaje sobie sprawę. 

Na nasze organizmy i naszą psychikę wprost leczniczo działa kocie mruczenie. Badania naukowe potwierdzają, że ten dźwięk pomaga redukować stres, obniża ciśnienie krwi, a nawet wspomaga regenerację organizmu i działa przeciwdepresyjnie. Jak to możliwe?

Kot jako naturalny terapeuta

Felinoterapia, czyli terapia z udziałem kotów, zdobywa coraz większą popularność. Stosowana jest często w domach opieki i ośrodkach terapeutycznych, ponieważ kontakt z kotem pomaga osobom starszym i chorym lepiej radzić sobie z samotnością i bólem. Obecność kotów wspaniale wpływa także na dzieci. Jak czytamy w serwisie felinoterapia.org, futrzaki przydają się w przypadku:

  • nadpobudliwości,
  • zaburzeń lękowych
  • zaburzeń zachowania i emocji, 
  • autyzmu, 
  • zespołu Downa, 
  • nieśmiałości i zahamowań społecznych, 
  • artretyzmu, 
  • uszkodzeń słuchu i wzroku, 
  • dystrofii mięśniowej, 
  • depresji i choroby psychiczne itp. 

Koty są miękkie, miłe, puszyste, ciepłe i zabawne – trudno ich nie kochać! Ale jest taka ich cecha, która wpływa na ludzi w sposób szczególny. To mruczenie. Badania wskazują, że właśnie z tego powodu koty są idealne dla osób zmagających się z chronicznym stresem i problemami zdrowotnymi. Ale jak właściwie działa ten dźwięk?

Więcej o kotach dowiesz się z tego artykułu: Czy koty potrafią wyczuć choroby? Sprawdzamy, ile prawdy jest w tym micie

Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie
Fot. Pixabay/Jill-Schafer-Creative-Lab

Jak działa kocie mruczenie?

Mruczenie to dźwięk o częstotliwości od 25 do 150 Hz. Z badań wynika, że takie częstotliwości mogą mieć działanie terapeutyczne na organizm człowieka. Naukowcy z National Institutes of Health zwrócili uwagę, że drgania o takiej częstotliwości mogą wspierać regenerację tkanek i kości. To tłumaczy, dlaczego koty często mruczą także wtedy, gdy są chore lub ranne – być może ich własne mruczenie działa na nie jak naturalna autoterapia.

Kocie mruczenie to także „kołysanka” dla naszego układu nerwowego. Każdy, kto mieszka z kotem pod jednym dachem, wie, że nic tak nie relaksuje, jak wciągnięcie mruczka pod kocyk. Ten dźwięk jest jak mantra – gdy go słuchamy, odpływają w dal myśli, które nas stresują i które nie są dla nas przyjemne. Tu znajdziesz jeszcze więcej informacji na ten temat: Mruczenie kota leczy, czyli dlaczego właściciele kotów są szczęściarzami?

Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie
Fot. Canva/sambarfoto

Redukcja stresu i lęku

Z badań wynika jeszcze więcej: kontakt z kotem i jego mruczeniem znacząco obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu. Okazuje się, że właściciele kotów są mniej narażeni na depresję i stany lękowe. Ponadto interakcja z kotem zwiększa poziom oksytocyny, hormonu związanego z poczuciem bezpieczeństwa i więzią społeczną.

Chcesz wiedzieć więcej na temat wpływu zwierząt na psychikę człowieka? Przeczytaj: Dogoterapia, czyli rola psa w leczeniu ciała i umysłu człowieka

Kocie mruczenie jest jak terapia. Naukowcy: redukuje stres i obniża ciśnienie
Fot. Pixabay/Daga_Roszkowska

Obniżenie ciśnienia krwi i ryzyka chorób serca

Według badań przeprowadzonych przez University of Minnesota u „właścicieli” (od dawna wiadomo, że to koty są właścicielami ludzi) kotów występuje aż o 40% mniejsze ryzyko śmierci z powodu chorób serca w porównaniu do osób, które nigdy nie miały kota. Mruczenie działa jak naturalny środek uspokajający, który reguluje rytm serca i obniża ciśnienie krwi:

„Zaobserwowano zmniejszone ryzyko zgonu z powodu zawału mięśnia sercowego i wszystkich chorób sercowo-naczyniowych (w tym udaru) u osób posiadających koty. Nabycie kotów jako zwierząt domowych może stanowić nową strategię zmniejszania ryzyka chorób sercowo-naczyniowych u osób wysokiego ryzyka” – czytamy w pracy „Cat ownership and the Risk of Fatal Cardiovascular Diseases. Results from the Second National Health and Nutrition Examination Study Mortality Follow-up Study”.

Wpływ kotów na ludzką psychikę jest jednoznaczny

Z licznych badań wynika, że kocie mruczenie może mieć niezwykle pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne właścicieli, choć mechanizmy tego oddziaływania są złożone. Badania wykazały, np. że interakcja z kotem:

  • znacząco aktywuje korę przedczołową u ludzi – a trzeba wiedzieć, że ta część mózgu odpowiada za funkcje wykonawcze, takie jak planowanie, podejmowanie decyzji, kontrola impulsów i regulacja emocji. Jest także istotna dla koncentracji, przewidywania konsekwencji działań oraz adaptacji do nowych sytuacji,
  • obniża pobudzenie emocjonalne,
  • zmniejsza aktywność przywspółczulną – czyli uspokaja serce i oddech, obniża ciśnienie, rozluźnia mięśnie, 
  • zwiększa tętno opiekunów – a więc ma wpływ na lepsze natlenienie tkanek organizmu, co przekłada się zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychiczne.

 

Źródła: felinoterapia.org, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22518240/, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37443915/, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32584860/, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37794583/

Wybór Redakcji
Sklep spożywczy wycofany produkt
Biedronka i Lidl biją na alarm. Klienci proszeni o zwrócenie do sklepu. "Toksyna w pokarmie"
None
Terapia psychologiczna z pomocą technologii VR. Wystarczy smartfon, można też w goglach
Rossmann
Już nie tylko kosmetyki. Rossmann rozkręca nowy biznes, tym chce skusić klientów
ból głowy
Boli cię głowa? Zjedz to, zamiast od razu sięgać po tabletki. Zdziała cuda
mikstura na odporność
Babcie piły to „na zdrowie”. Domowy specyfik z PRL-u znów jest na topie
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: